Co dalej ze strajkiem pracowników LOT-u? "Związki wytraciły impet w działaniach, skłóciły się i dały rozbić"

Jakub Panek
Związkowcy z PLL LOT do końca maja mają podjąć decyzję ws. strajku. Narodowy przewoźnik czeka na kolejne decyzje sądu, a ekspert nie pozostawia złudzeń - związki powinny porzucić żądania powrotu do regulaminu płac z 2010 r.

- Mamy jednoznaczną sytuację prawną. Strajk nie może się odbyć w sposób legalny do czasu rozpatrzenia zażalenia złożonego przez związki zawodowe lub do rozpatrzenia pozwu ws. referendum prowadzącego do strajku – czy było legalne, czy też nie? Czekamy – mówi Adrian Kubicki, rzecznik LOT-u, komentując obecną sytuację w firmie po głośnych zapowiedziach akcji protestacyjnej, do której miało dojść 1 maja.

W ostatniej chwili – w związku z orzeczeniem sądu – ze strajku zrezygnowano, jednocześnie „przekładając” go na połowę/końcówkę maja. Monika Żelazik, przewodnicząca ZZ Personelu Pokładowego i Lotniczego, jak i kpt. Adam Rzeszot, przewodniczący ZZ Pilotów Komunikacyjnych w PLL LOT w ostatnich komunikatach podtrzymali deklarację, że „strajk nie został odwołany, a jedynie przesunięty”.

Nowego terminu, ani tego, czy może do niego dojść podczas ostatniego weekendu maja – jak się spekuluje – nie chcą jednak potwierdzić. Wiadomo jednak, że oba związki nie chcą ustąpić z podstawowego żądania – powrotu do regulaminu płac i nagród z 2010 roku. Przypomnijmy - firma była wtedy zagrożona bankructwem, pracownicy zgodzili się na zmianę sposobu naliczania pensji pod warunkiem, że dawne zasady wrócą w 2016 roku. Obecny system jest ich zdaniem niesprawiedliwy. Pracownicy wskazują, że prawie połowa ich pensji uzależniona jest od dodatków, dlatego nie są w stanie przewidzieć, ile zarobią.

Czytaj też: LOT zainaugurował połączenie do Singapuru. Zainteresowanie duże

Pikieta pracownikow LOTPikieta pracownikow LOT Fot. Adam Stępień / Agencja Gazeta

„Związki dały się rozbić”

- Związki zawodowe powtarzają to żądanie, mimo że powrotu to tego regulaminu, o czym dwa razy powiedział już Sąd Najwyższy, po prostu nie ma. Myśmy przez ostatnie dwa lata złożyli aż 8 propozycji związkom zawodowym, by zażegnać spór zbiorowy. Wszystkie zostały odrzucone. Ostatnią propozycję, która bazuje na zasadach wynagradzania z 2016 roku związki także odrzuciły, a wszystkie zmiany zwiększające budżet wynagrodzeń pracowników zostały do tej pory wprowadzone przy sprzeciwie związków. Wszystko skończyło się sytuacją, w której dwa związki zawodowe, z sześciu, które są w sporze zbiorowym, dążyły do konfrontacji i strajku, pomimo postanowienia sądu o jego wstrzymaniu – podkreśla Adrian Kubicki.

Co dalej? - Nie ma możliwości powrotu do regulaminu wynagrodzeń z 2010 roku. Bo byłoby to zwykłe rozdawnictwo pieniędzy i jedna z przyczyn finansowych stanięcia przez LOT na skraju przepaści – mówi w rozmowie z Gazeta.pl Adrian Furgalski, ekspert ds. infrastruktury oraz wiceprezes Zespołu Doradców Gospodarczych TOR. Dodaje, że bardzo źle się stało, że związki zapowiadając strajk w majówkę wprowadziły chaos informacyjny, narażając pasażerów na stres związany z ew. anulacją połączeń. – Nie zyskały przychylności pasażerów, a mogły to inaczej rozegrać. Obecnie jednak wydaje się, że związki wytraciły impet w działaniach, skłóciły się i dały rozbić. LOT natomiast moim zdaniem pozostanie wciąż na kursie konfrontacyjnym  – zaznacza.

Furgalski zwraca jeszcze uwagę, że LOT nie powinien unikać rozmów na temat nowych zasad zatrudniania i wynagradzania, bo może tego pożałować. – Jeśli konflikt społeczny będzie się tlił, to on w końcu wybuchnie, albo konkurencyjne linie podkupią pracowników – zaznacza Furgalski.

Więcej o:
Komentarze (4)
Co dalej ze strajkiem pracowników LOT-u
Zaloguj się
  • Ha Kade

    Oceniono 2 razy 2

    A strajk rozwaliła dupowlazcza "Solidarność"

  • mniklasp

    0

    dziadowska firma i strach jej uzywac, nigdy wiecej LOTem

  • aronia0

    0

    Jak nie potrafia podjax decyzji w sprawie strajku to niech dalej zarabiaja grosze. A po drugie LOT musi byc w fatalnej sytuacji finansowej, jesli 1-dniowy strajk doprowadzilby do jego bankructwa.
    Mieszkam w Belgii i w tym tygodniu Brussels Airlines strajkowaly dwa razy (w poniedzialk i srode - zupelny brak lotow)) a jakos nadal funkcjonuja.Widocznie stan LOT jest taki jak polskiego budzetu, czyli na ogromnym minusie.

  • striepo

    Oceniono 3 razy -1

    heh uwielbiam takie akcje, na rynku ponoć brak pilotów i personelu pokładowego a oni się tak do LOTu przyspawali jak nie wiem co.
    Zmusza Was tam ktoś do pracy w tej firmie?
    Jest tyle linii w PL i w Europie jak macie odpowiednie kwalifikacje napewno z otwartymi rękoma Was przyjmą, mówicie przecież biegle w 2 językach obcych, tudzież conajmniej bardzo dobrze po angielsku.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX