Czy samochody elektryczne zapalają się częściej? Znamy odpowiedź

Kolejne wypadki Tesli, które zakończyły się pożarami, każą zadać pytanie o to, czy bezpieczne jest użytkowanie akumulatorów litowo-jonowych w samochodach.

Kilka dni temu szwajcarscy strażacy gasili pożar samochodu marki Tesla, kierowca nie przeżył wypadku. Kilka tygodni wcześniej Tesla Model X uderzyła w bariery na autostradzie 101 w stanie Kalifornia i stanęła w płomieniach, a jej kierowca zmarł w szpitalu.

W przypadku pożaru akumulatora litowo-jonowego zwykle dochodzi do zwarcia w jednym lub kilku ogniwach akumulatora, które generują ciepło. Pod wpływem temperatury może dojść do zapłonu chemikaliów w akumulatorze. Elektryczne pojazdy są niebezpieczne?

Mniej pożarów elektryków

Z analiz amerykańskiej National Highway Traffic Safety Administration wynika, że użytkownicy aut elektrycznych nie mają specjalnie się czego obawiać. Przewiduje się, że niebezpieczeństwo pożarów pojazdów z akumulatorami litowo-jonowymi będzie porównywalne lub nawet mniejsze niż w przypadku samochodów napędzanych benzyną lub olejem napędowym.

Swoje dane na ten temat podaje także Tesla, która dowodzi, że samochody napędzane benzyną są około 11 razy bardziej podatne na pożar niż jej pojazdy.

Czytaj też: Tesla musi zdobyć 10 miliardów dolarów - ostrzega Goldman Sachs. Inaczej będą duże problemy

Potwierdzają to statystyki, jeżeli przeanalizujemy pożary samochodów w USA na 1 miliard przejechanych mil. 300 tys. Tesli przejechało w sumie 7,5 miliarda mil, zgłoszono około 40 pożarów. Oznacza to pięć pożarów aut tej marki na każdy miliard przebytych kilometrów, w porównaniu do 55 pożarów na miliard mil przejechanych samochodami benzynowymi.

Steven Risser, z firmy Battelle, jeden z wiodących ekspertów w zakresie ryzyka pożarów w pojazdach elektrycznych podkreśla, że w tym momencie mamy zbyt mało informacji, by problem zbadać wnikliwie. Jego zdaniem, pożary pojazdów elektrycznych wcale nie są częstsze, są za to głośniejsze, ponieważ ten segment rynku jest nowością i budzi większe zainteresowanie.

Co więcej, ryzyko zapalenia samochodu napędzanego benzyną czy olejem napędowym istotnie nie zmaleje. Przeciwnie ma się to w przypadku pojazdów napędzanych akumulatorami litowo-jonowymi. Te cały czas są doskonalone, by były lżejsze, bardziej wydajne i… bezpieczniejsze.

Więcej o:
Komentarze (4)
Czy samochody elektryczne zapalają się częściej? Znamy odpowiedź
Zaloguj się
  • japka_putina

    Oceniono 4 razy 4

    Po pierwsze, statystyki dotyczące samochodów spalinowych w USA odnoszą się do samochodów liczących sobie średnio ponad 11 lat, czyli więcej, niż najstarsza wyprodukowana Tesla, a wiek ma zasadnicze znaczenie, gdy mówimy o stanie i bezpieczeństwie układu paliwowego. Po drugie, dizle praktycznie się nie palą, w rozlanym oleju napędowym można gasić papierosy. Po trzecie problemem nie jest częstotliwość pożarów, ale ich przebieg. W samochodach elektrycznych pożar rozpoczyna się pod podłogą, przebiega gwałtownie i bez hektolitrów wody jest niemożliwy do ugaszenia. Towarzyszy mu wydzielanie bardzo toksycznych związków chemicznych. W praktyce oznacza to, że jeżeli uczestnik wypadku nie jest w stanie natychmiast opuścić pojazdu, to w przypadku pożaru akumulatorów o ratunku z zewnątrz może zapomnieć. Samochody benzynowe palą się powoli, co pozwala na wyciągnięcie ludzi z wraku nawet do kilku minut po kolizji.

  • Oceniono 2 razy 2

    Rożnica jest taka, że paliwo nie zapala się od samego kontaktu z tlenem tak jak lit. Wystarczy jakiekolwiek uszkodzenia mechaniczna akumulatora i w sekundę mamy z auta płonącą pochodnię.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX