Chiny planują zniesienie limitu urodzeń. Koniec z 40-letnią, bezduszną polityką?

Chiny mogą zrezygnować z polityki kontroli narodzin

Chiny mogą zrezygnować z polityki kontroli narodzin (fot. Shutterstock)

Chiny jeszcze w tym roku mogą znieść limit urodzeń - wynika z informacji "Bloomberga". Inaczej krajowi grozi katastrofa demograficzna.

Jak donosi "Bloomberg", Chiny planują całkowite odejście od kontroli urodzeń w rodzinach. Decyzja polityczna mogłaby zapaść jeszcze pod koniec 2018 r. i zostać ogłoszona w 2019 r. Rada Państwa zleciła badania skutków zakończenia tej bezwzględnej polityki i pierwsze wyniki wskazują na korzyści dla Chin i chińskiej gospodarki z odejścia od tej twardej zasady.

Polityka jednego dziecka obowiązywała w Chinach od 1977 do 2015 r. Chińscy rodzice byli zmuszani do aborcji, karani finansowo, wiele dzieci żyje „w ukryciu”. Trzy lata temu Chińczycy dopuścili możliwość posiadania dwójki dzieci, jednak ten ruch właściwie nie miał wpływu na wzrost urodzeń.

Chiny walczą ze starzeniem społeczeństwa

Bezwzględna i łamiąca prawa człowieka polityka doprowadziła do potężnych braków pracowników na rynku pracy. Koniec polityki kontroli liczby urodzeń miałby pomóc Chinom zahamować tempo starzenia się społeczeństwa.

Warto przy tym zaznaczyć, że Chiny nadal mają wysoki przyrost naturalny. Jak wynika z danych chińskiego urzędu statystycznego, w 2017 r. w Chinach urodziło się 17,23 mln dzieci. To mniej niż w 2016 r. - gdy urodziło się 17,86 mln dzieci - ale więcej niż np. w 2014 czy 2015 r. (kolejno 16,87 mln i 16,55 mln). Współczynnik urodzeń od 16 lat utrzymuje się w okolicach 12-13 urodzeń żywych na 1000 mieszkańców, a współczynnik przyrostu naturalnego (czyli jeszcze po uwzględnieniu zgonów - ok. 7 na 1000 mieszkańców) wynosi ok. 0,5 proc. Czyli na każde tysiąc mieszkańców Chin, co roku przybywa 5 osób. Nie ma co porównywać więc tego np. z Polską, gdzie od lat przyrost naturalny oscyluje w okolicach zera.

A i tak w Chinach biją na alarm

Przejście od polityki jednego dziecka do polityki maksymalnie dwójki dzieci niewiele pomogło i potrzebne są dalsze działania. Jak wynika z niedawnych projekcji Rady Państwa, do 2030 r. odsetek osób w wieku 60+ w Chinach wzrośnie do 25 proc., z 13 proc. w 2010 r. - co oznacza znacznie wyższe koszty m.in. dla systemu emerytalnego czy systemu opieki medycznej.

Chiny stają się również „ofiarą” rozwoju gospodarczego - obywatele się bogacą, żyją coraz dłużej, z drugiej strony coraz częściej sami z własnej woli nie decydują się na dzieci. Więc eksperci nie przewidują, żeby po ewentualnym zniesieniu limitu urodzeń w Chinach miałby zapanować baby-boom.

Problemem Chin jest także wysoka dysproporcja mężczyzn i kobiet w społeczeństwie oraz spadek liczby kobiet w wieku rozrodczym. Łącznie w 1,4-miliardowym chińskim społeczeństwie kobiet jest mniej niż mężczyzn o ok. 34 mln. W Państwie Środka na 100 kobiet przypada 106 mężczyzn, podczas gdy średnia dla całego świata to 102 mężczyzn na 100 kobiet.

***

Jacek Gadzinowski: Nie trzeba pracować 10 godzin dziennie, żeby osiągnąć sukces [NEXT TIME]

Wiesz, które słowo wybrać, żeby nie zmienić znaczenia zdania? Quiz z synonimów
1/15Wyróżnione słowo zastąp wymienionymi, tak żeby zdanie nie zmieniło swojego znaczenia. ''Udało nam się PRZECIĄGNĄĆ Pawła na naszą stronę''
Zobacz także
  • RODO - ochrona danych osobowych w internecie Od piątku zaczyna działać RODO. Na co powinniśmy uważać? Nadal nie wszystko jest jasne
  • Pesa - największa obecnie bydgoska firma, otrzymała "Diamenty Forbesa" PESA ma ostatnio pod górkę, ale tym razem się udało. Dwa wielkie kontrakty
Komentarze (37)
Chiny planują zniesienie limitu urodzeń. Koniec z 40-letnią, bezduszną polityką?
Zaloguj się
  • szczepan_123

    Oceniono 30 razy 28

    Wg mnie większy przyrost Chińczyków skończy się jeszcze gorzej. Ludzi i tak jest za dużo na tej planecie I kontrola urodzeń powinna objąć całą planetę, a ZWŁASZCZA Afrykę.

  • smiki48

    Oceniono 28 razy 20

    dzięki restrykcyjnej polityce demograficznej Chiny osiągnęły wysoki poziom rozwoju. Wyobraźcie sobie jak wyglądałyby Chiny liczące 3 miliardy ludzi. Wystarczy spojrzeć an państwa afrykańskie, które mają wielki przyrost naturalny i wielkie klęski głodu. Zupełnie inaczej wyglądałaby Afryka gdyby miała o połowę mniejszą liczbę ludności.

  • harry.s.totteles

    Oceniono 21 razy 19

    Ludzkość czeka zagłada jeśli nie opanuje przyrostu, Ziemia nie jest z gumy.

  • qwerfvcxzasd

    Oceniono 14 razy 6

    Efekt będzie taki, że rozmnoży im się zacofana wiocha. Normalni ludzie nie chcą być wytwórnią mięsa dla systemu. Chcą normalnie żyć, podróżować, zajmować się swoimi zainteresowaniami. itd.

    I żadna kasa, 500, czy 5000+ tego nie zmienią. Jest odwrotnie.
    Warunkiem jest zacofanie i bieda. Bardzo "pomocna" jest też silna prymitywna religijność.

    Jeżeli państwo chce wzrostu dzietności, to trzeba zakazać szkół, zakazać antykoncepcji, wprowadzić władzę biskupa/imama. Innej drogi nie ma.

  • walkirrr

    Oceniono 12 razy 6

    o ile wiem to w chinach nie ma systemu emerytalnego, starzy rodzice są na utrzymaniu dzieci i swojej własnej pracy az do śmierci

  • kamila3345

    Oceniono 5 razy 5

    500+ ??

  • monodeluxe

    Oceniono 8 razy 4

    o jakiem systemie emerytalnym mowa w artykule,skoro w Chinach nie wypłaca się emerytur?

  • strach_sie_bac

    Oceniono 16 razy 4

    "Chiny stają się również „ofiarą” rozwoju gospodarczego - obywatele się bogacą, żyją coraz dłużej, z drugiej strony coraz częściej sami z własnej woli nie decydują się na dzieci"

    Zupełnie jak jeden kurdupel z Żoliborza, który leczy się na nogę, bo na głowę już za późno.

  • szabepio

    Oceniono 5 razy 3

    W chinach nie ma systemu emerytalnego. Starcy nic nie bedą kosztowac partię.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje