Argentyna nad przepaścią. Międzynarodowy Fundusz Walutowy przyznał jej 50 mld dol. kredytu

Międzynarodowy Fundusz Walutowy dość szybko, bo w przeciągu miesiąca, dogadał się z Argentyną odnośnie do linii kredytowej o wartości do 50 mld dol. Pieniądze mają pomóc ustabilizować gospodarkę i zatrzymać gwałtowny spadek wartości argentyńskiego peso.

By zrozumieć, co dzieje się teraz w Argentynie, musimy cofnąć się w krótkiej opowieści do przełomu tego i poprzedniego stulecia. W latach 1998-2002 Argentyna przeżyła wielki kryzys - nie pierwszy w jej historii i bardzo bolesny. Gospodarka skurczyła się wtedy aż o 28 proc., upadł rząd, kraj przestał spłacać zagraniczny dług (dla świata więc zbankrutował), ponad połowa Argentyńczyków żyła w nędzy w apogeum kryzysu.

Czytaj więcej: Argentyna rozpaczliwie się broni, żeby nie zostać drugą Wenezuelą. Drastyczne podwyżki stóp procentowych, żeby powstrzymać upadek waluty

W 2003 roku prezydentem został Néstor Kirchner, umiarkowany lewicowy polityk. Udało mu się ustabilizować gospodarkę, ta zaczęła rosnąć, spłacił też dług do MFW wysokości niecałych 10 mld dol. i dogadał się z innymi wierzycielami Argentyny. W 2007 roku prezydentem Argentyny została jego żona Cristina Fernández de Kirchner. Sam Kirchner nie chciał już startować w wyborach.

Pani Kirchner rządziła aż do 2015 roku i miała zbyt lekką rękę do wydatków publicznych. Państwo zaczęło subsydiować coraz więcej produktów - od żywności aż po transmisje meczów futbolu. Nie było też przyjazne dla dużego biznesu - część przedsiębiorstw została znacjonalizowana za czasów rządów Cristiny Kirchner.

Co ważne spowodowała również, że Argentyna znowu zaczęło kontrolować kurs peso. To w konsekwencji wpłynęło na wzrost inflacji aż do 40 proc. i powstanie czarnego rynku wymiany walut.

Czytaj więcej: Drastyczne kroki nie pomogły. Argentyna ma poważne kłopoty. Prosi MFW o pomoc finansową

Nowy prezydent reformuje gospodarkę 

Następcą Cristiny Kirchner jest Mauricio Macri, liberalny centro-prawicowy polityk. Zaczął sprzątać po rządach Kirchner (chciał zwalczyć inflację, ściąć wydatki państwa, zrezygnować z kontroli kursu) i całkiem dobrze mu szło (inflacja spadła w ubiegłym roku do 25 proc., w tym ma spaść do 15 proc.), aż do czasów, gdy dolar zaczął mocno zyskiwać względem walut krajów wschodzących - w tym peso. Stało się tak głównie z powodu zmiany polityki amerykańskiego banku centralnego.

Zapowiedź podwyżek stóp procentowych w USA, a potem ich podniesienie, spowodowało wycofywanie się kapitału z takich krajów jak Argentyna. Peso zaczęło gwałtownie tracić - teraz dolar kosztuje niemal 25 peso, w 2015 roku kosztował niecałe 10, a jeszcze w kwietniu tego roku około 20 peso.

Kurs argentyńskiego peso do dolaraKurs argentyńskiego peso do dolara Investing.com

Problemem dla argentyńskiej gospodarki, mocno utrudniającym walkę z inflację, stała się też silnie drożejąca ropa.

Bank centralny Argentyny próbował ratować sytuację. Na przełomie kwietnia i maja gwałtownie podniósł stopy procentowe, by wzmocnić peso - w sumie z 27,25 proc. do 40 proc.

Wtedy też Macri postanowił zwrócić się o pomoc do MFW - mimo faktu, że - delikatnie mówiąc - fundusz nie cieszy się sympatią Argentyńczyków. Uważają, że w przeszłości jego zalecenia i pożyczki zamiast pomóc, pogłębiały kryzys.

Argentyna pod ścianą. Peso nurkuje, inflacja rośnie a ludzie boją się koszmarów z przeszłości

MFW zgadza się na pomoc dla Argentyny 

Fundusz zgodził się przyznać Argentynie linię kredytową na trzy lata wysokości do 50 mld dol. Więcej o 20 mld niż wcześniej spekulowano. Zdaniem ekonomistów i części polityków argentyńskich to najtańsza pożyczka, jaką Argentyna może teraz otrzymać.

Ułatwi ona prowadzenie polityki gospodarczej argentyńskiemu rządowi - między innymi podtrzymanie niezbędnych teraz wydatków publicznych, w tym inwestycyjnych.

Powinna też pomóc ustabilizować kurs peso, a nawet doprowadzić do wzrostu jego wartości. A to z kolei ułatwi walkę z inflacją.

Decyzję MFW o przyznaniu linii kredytowej Argentynie musi jeszcze zatwierdzić Rada Wykonawcza MFW. Ma spotkać się w ciągu kilku dni w Waszyngtonie - jej akceptacja wydaje się tutaj formalnością.

Dominika Nowak: Czasem tylko dzięki szalonej odwadze, można zacząć działać [NEXT TIME]

Więcej o:
Komentarze (31)
Argentyna nad przepaścią. Międzynarodowy Fundusz Walutowy przyznał jej 50 mld dol. kredytu
Zaloguj się
  • cool_matt

    Oceniono 19 razy 13

    przyszlosc pissuarowej polski niestety.....Pani Kirchner rządziła aż do 2015 roku i miała zbyt lekką rękę do wydatków publicznych. Państwo zaczęło subsydiować coraz więcej produktów – od żywności aż po transmisje meczów futbolu. Nie było też przyjazne dla dużego biznesu – część przedsiębiorstw została znacjonalizowana za czasów rządów Cristiny Kirchner.

  • shtalman

    Oceniono 8 razy 6

    Przecież Wenezuela mogła pomóc, mają wydrukowane miliardy bolivarów

  • krzysztof_ptk

    Oceniono 8 razy 6

    Jedno co naprawdę dobrze potrafią, to tańczyć z taką wrażliwością tango.

  • jan.go

    Oceniono 5 razy 5

    Podzial jest taki taki kraje rozwiniete ,rozwijajace sie i Argentyna Mniej wiecej co dekade bankrutuja i tak juz od stu lat

  • Cyryl Pawel

    Oceniono 5 razy 3

    Nie może być. Zawsze myślałem, że Argentyna bankrutuje w lata przestępne.

  • cztery0000ziobra

    Oceniono 1 raz 1

    Nietrudno przewidzieć, że kredyt Argentyna przeje.

  • gdziekucharek6

    Oceniono 7 razy 1

    50 mld w skali kraju to jest nic. To nie jest pomoc, tylko przesuniecie problemu w czasie, a on wróci jeszcze większy.
    Problemy Argentyny są właśnie dzięki takim pomocom.
    Ten cały MWF reprezentuje tylko interesy tych co dymają Argentyne i sztucznie podtrzymuje ją przy życiu. Brawo.

  • Dar Etz

    Oceniono 2 razy 0

    Nie długo będzie tak u nas. A to się PiSdy zdziwią bo myślą komuchy że rozdawanie kasy sobie na lewo i zapychanie ust wyborcom kasą to przepis na długie rządy pełne sukcesów.
    Tylko gdyby nie było takimi głupkami to by wiedzieli że to nigdy, nigdy nie działa.
    Ktoś powie kraje skandynawskie, tyle że tam nie rozdaje się kasy której nie ma a przede wszystkim obywatele nie cyckają bo jest okazja, jak u nas by dostać pięćset+ ludzie się zwalniali z pracy albo prosili szefów o zmianę umowy. Socjalizm jest możliwy tylko w uczciwych społeczeństwach, dlatego w Polsce nigdy nie będzie możliwy.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX