Zakaz handlu w niedzielę: w sobotę przed zamknięciem sklepów kasjerzy pracują po 12 godzin

W soboty poprzedzające niedziele wolne od handlu liczba godzin pracujących w sklepach wzrosła o 30 proc. O ile w tym czasie o połowę zwiększyła się liczba osób wykładających towar, tak kasjerów pozostała bez zmian. Oznacza to, że część z nich przychodzi na 12 godzinne zmiany - wynika z szacunków ASM Sales Force Agency przygotowanych dla ISBnews.

Szef działu outsourcingu pracowniczego, ASM Sales Force Agency* Piotr Modliński podkreśla, że jest jeszcze bardzo wcześnie, aby jednoznacznie określić, co wydarzy się na rynku pracy w związku z wprowadzoną w marcu ustawą dotyczącą zakazu handlu w wybrane niedziele. Można już jednak zaobserwować zwiększenie liczby klientów w soboty i piątki przed każdą niehandlową niedzielą.

Skorzystają emigranci zarobkowi, stracą etatowcy

- Oznacza to przeniesienie obrotu niedzielnego na dni poprzedzające. To z kolei przełoży się na wzrost zatrudnienia pracowników dorywczych, wynikający ze wzrostu zapotrzebowania na pracowników i spadek liczby godzin do przepracowania dla pracowników pełnoetatowych wynikający z wolnej niedzieli. Z naszej perspektywy oznacza to wzrost liczby osób zatrudnionych i spadek liczby wypracowanych godzin per osoba. Ciekawe jest jednak to, że przy obecnej strukturze osób dostępnych na rynku pracy efekt będzie taki, że wzrośnie liczba cudzoziemców, którzy dorabiają przed niedzielami niehandlowymi w retail, a spadnie liczba godzin dla osób z Polski pełnoetatowych - powiedział Modliński.

Jednocześnie zmniejszy się liczba godzin dla wszystkich pracowników zatrudnionych na procesach okołohandlowych - dotyczy to m.in. ochrony, personelu promocji, kierowców.

- Z pewnością warto obserwować, czy na rynku uda się zaspokoić potrzeby kadrowe przed niehandlową niedzielą. Jeżeli nie, pracodawcy będą musieli uzupełnić je w inny sposób. Najczęściej praktykowanym sposobem jest zwiększenie liczby godzin personelu zatrudnionego w oparciu o umowy cywilno-prawne. Brak regulacji w tym zakresie może spowodować nasilenie się sytuacji, w których personel pracuje po 16h na dobę i więcej - podkreśla Modliński.

Solidarność chce zmiany w ustawie

Związkowcy wiedzą, jak wygląda nowa organizacja pracy w sklepach i dlatego chcą wydłużenia czasu obowiązywania ograniczeń i objęcia nimi handlu internetowego.

Na czym miałoby polegać wydłużenie czasu obowiązywania ograniczeń? Zakaz wchodziłby w życie już w sobotę o godz. 22 i trwał do godz. 5 rano w poniedziałek. Teraz obowiązuje od północy do północy, co powoduje, że pracownicy przychodzą do pracy o północy i o północy wychodzą. Przed wprowadzeniem zakazu handlu w większości nie pracowali w tych godzinach. 

Czytaj też: Zakaz handlu w niedziele działa w najlepsze. Ale m.in. Solidarność ma zastrzeżenia. Chcą zmian

*ASM Sales Force Agency jest częścią grupy kapitałowej ASM Group, w której skład wchodzą spółki specjalizujące się w świadczeniu kompleksowych usług wsparcia sprzedaży i outsourcingu. ASM Group S.A. zadebiutowała na rynku głównym GPW we wrześniu 2016 roku.

+++

Dominika Nowak: Czasem tylko dzięki szalonej odwadze, można zacząć działać [NEXT TIME]

Więcej o:
Komentarze (162)
Zakaz handlu w niedzielę: w sobotę przed zamknięciem sklepów kasjerzy pracują po 12 godzin
Zaloguj się
  • m.godwin

    Oceniono 57 razy 49

    To nie miało tak wyglądać? Gdzie tak jest napisane? Jeśli ktoś miał wyobraźnię, wiedział co będzie.

  • pawelekok

    Oceniono 31 razy 29

    Jeśli solidaruchy przepchną zakaz pracy od 22 w sobotę do 5 rano w poniedziałek, to kochany suwerenie nie będzie śniadanka w poniedziałek. Bo nawet na półki nie zdążą rano załadować tego nieświeżego co im z piątku zostało.Bo sobotnie wszystko wykupione.

    I proszę bez argumentów, że za komuny niedziele były wolne a w soboty sklepy otwarte krócej. Ale za to w niedzielną noc pracowali piekarze i mleczarze przygotowujący świeże pieczywo i nabiał na poniedziałkowy ranek. A w sklepach personel zjawiał się na kilka godzin przed otwarciem żeby przyjąć towar i wystawić na półki. A teraz solidaruchy chcą zafundować suwerenowi zakupy świeżej żywności dopiero od poniedziałkowego południa.

  • cymesgeszefciarz

    Oceniono 33 razy 27

    A ilu inspektorów PIP i w jakich godzinach pracuje ? Utrzymujemy pierdyliony budżetowych urzędników którzy niczego pożytecznego dla obywatela nie potrafią wyegzekwować od prawa pracy po płonące śmieci ...

  • 4stress

    Oceniono 31 razy 25

    no i na tym nie koniec, po roku gdy sieci obliczą sobie co im wolne niedziele dały a co zabrały dostosują liczbę pracowników do sytuacji. Od początku było jasne że na tym pomyśle stracą jedynie pracownicy.

  • cool_matt

    Oceniono 30 razy 22

    bardzo dobrze ... moze ludzie pracujacy w handlu kopna w dude solidarnosc ...albo niech sie ciesza z tego co maja

  • kac

    Oceniono 23 razy 21

    To od początku wiadomo było, że tak to właśnie będzie wyglądać. W całej tej ustawie jednak nie chodziło wcale o prawa pracowników (wiadomo było, że z deszczu pod rynnę) tylko o zaspokojenie żądań kleru. O to chodziło i o nic więcej.

  • Jhon Smith

    Oceniono 28 razy 20

    Niech podZiekuja nieroba z sooidarnosci ta zaraza jest za to odppwoedzialna

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX