Rolls-Royce może zwolnić ponad 4 tys. pracowników. Wszystko przez gigantyczny kłopot z silnikami lotniczymi

Brytyjski Rolls-Royce poinformował, że kosztowny problem z kompresorem, który uziemił dziesiątki samolotów Boeinga, znaleziono także w innym typie silnika. Komplikuje to sytuację spółki, która w tym tygodniu może zwolnić ponad 4000 osób.

Rolls-Royce ma problem ze sprężarką w pakiecie C silnika Trent 1000, który nie jest tak trwały jak oczekiwano. Przez to uziemia kolejne samoloty, wymusza kontrole oraz irytuje klientów linii lotniczych. Silnik ten napędza odrzutowce Boeinga 787 Dreamliner. Nie mogło z tego powodu normalnie funkcjonować około 30 maszyn.

Rolls-Royce początkowo zakładał koszt naprawy silników C na 370 milionów funtów, ale w kwietniu podał, że kwota ta wzrośnie wraz z kosztem wymiany większej liczby części i wypłaceniem odszkodowań dla linii lotniczych. Analitycy szacują koszty te na 1 miliard funtów.

W poniedziałek firma podała, że podobny problem znaleziono w niewielkiej liczbie silników pakietu B. Wiadomość ta pojawia się, gdy spółka rozpocznie ostatni etap poważnego programu restrukturyzacji, którego celem jest zwiększenie rentowności.

Reuters, powołując się na anonimową osobę związaną z firmą pisze, że w piątek Rolls-Royce ogłosi cięcie ponad 4 tysięcy miejsc pracy, głównie w Wielkiej Brytanii. Zmniejszona ma być liczba kierowników średniego szczebla, redukcje nie dotkną za to mocno inżynierów.

Grupa, która zatrudnia 50 tys. osób w 50 krajach, ma również określić, w jaki sposób osiągnie zwrot z inwestycji dokonanych w ostatnich latach. W obliczu kłopotów Rolls-Royce redukuje mniej istotne wydatki na podróże i aktualizacje IT.

***

Od "ognia i furii" do "człowieka honoru". Jak Donald Trump zmieniał zdanie na temat Kim Dzong Una

Więcej o:
Komentarze (5)
Rolls-Royce może zwolnić ponad 4 tys. pracowników
Zaloguj się
  • krzysztof_ptk

    Oceniono 5 razy 1

    Ci Anglicy to mają problemy... Autosan nic nie produkuje ale dostanie taką dopłatę aby coś tam produkował. Brzmi to cynicznie?

  • wiktor.janowycz

    Oceniono 3 razy 1

    Wiecie jaka jest różnica pomiędzy tym, a innym "człowiekiem honoru"? Taka, że Kima wkrótce się pozbędą (dokona żywota na obczyźnie, albo dopadną go swoi, czy to po niemiecku, czy to po rumuńsku, czy to po libijsku). Natomiast nasz "człowiek honoru" dokonał żywota w spokoju pod patronatem ofiary syndromu sztokholmskiego...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX