Ziemniaki młode, wczesne czy dojrzałe? Ministerstwo Rolnictwa robi porządek z mylącymi nazwami

Uwielbiamy jeść młode ziemniaki, ale zdarza się, że w sklepach jesteśmy myleni nazwami i kupujemy nie to, co chcieliśmy. Teraz ma się to zmienić.

Do konsultacji społecznych trafił projekt zmiany rozporządzenia ministra rolnictwa określającego szczegółowe wymogi jakościowe dla ziemniaków. To być może błaha sprawa, ale warto pamiętać, że żyjemy w kraju, w którym spożycie ziemniaków sięga blisko 100 kg na osobę (choć spada), i który jest też jednym z największych producentów ziemniaków w Europie (po Niemczech, Francji i Holandii).

Zmiana, którą proponuje resort rolnictwa, to uregulowanie prawne tego, czym są młode ziemniaki. Na razie stosowne rozporządzenie mówi wyłącznie o ziemniakach wczesnych – że są to „ziemniaki zebrane przed osiągnięciem pełnej dojrzałości, o skórce łuszczącej się”. Teraz do dokumentu zostanie dodane także pojęcie „ziemniaków młodych” jako synonim „ziemniaków wczesnych”.

Sama definicja również zostanie uszczegółowiona - ziemniaki młode (wczesne) to teraz będą „ziemniaki zebrane na początku zbioru ziemniaków w kraju pochodzenia przed osiągnięciem pełnej dojrzałości, o skórce łuszczącej się, przeznaczone do sprzedaży bezpośrednio po ich zebraniu”.  

Dlaczego Ministerstwo Rolnictwa to zmienia?

Resort rolnictwa zwraca uwagę, że obecnie bardzo często jako ziemniaki młode są opisywane ziemniaki dojrzałe, a używanie takiej nazwy jest błędne.

Konsumenci wprowadzani są w błąd, uznając te za ziemniaki o wyjątkowych walorach smakowych. Powoduje to zmniejszenie zapotrzebowania na młode ziemniaki, a tym samym pogorszenie warunków gospodarowania ich producentów

- tłumaczy Ministerstwo Rolnictwa.

Resort rolnictwa przypomina, że młode ziemniaki w potocznym rozumieniu oznacza ziemniaki delikatne, wrażliwe na uszkodzenia mechaniczne i nienadające się do długotrwałego transportu. Tymczasem ziemniaki określane jako "młode" trafiają do polskich sklepów w zasadzie już w zimie, z różnych stron świata. Ministerstwo zauważa, że sezon zbioru ziemniaków rozpoczyna się na wielu szerokości geograficznych wcześniej niż w Polsce - np. od grudnia do lutego np. w Egipcie, Algierii czy na Cyprze, a od marca do kwietnia np. w Hiszpanii, Włoszech czy Grecji.

W opinii ministerstwa, zmiana w rozporządzeniu wykluczy z nazewnictwa „młode ziemniaki” dojrzałe ziemniaki sprowadzane na polski rynek z innych krajów. - Nazwa „młode ziemniaki” powinna być stosowana jedynie do cenionych przez polskich konsumentów ziemniaków z polskich upraw - podkreśla resort.

***

Jakub B. Bączek: Gdy sportowiec zaczyna wygrywać, to później robi to regularnie [NEXT TIME]

Więcej o:
Komentarze (80)
Młode ziemniaki, wczesne ziemniaki. Ministerstwo Rolnictwa robi porządek z mylącymi nazwami
Zaloguj się
  • java77

    0

    ja nigdy nie kupuje ziemniakow wczesnych.Zawsze kupuje mlode ziemniaczki,ale nigdy wczesne.

  • pater66

    Oceniono 2 razy -2

    Kiedyś kupiłem młode ziemniaki z Izraela - podczas gotowania rozpuściły się i zrobiła się papka. Obrzydlistwo. Od tej pory kupuję tylko polskie młode ziemniaki

  • antyqrdupel

    Oceniono 4 razy 4

    a Główny Kartofel jak Lenin - wiecznie żywy...

  • Maciek Medyj

    Oceniono 1 raz -1

    Oto rozwiązanie zagadki, dlaczego te "wczesne" ziemniaki się dłużej gotują (i smażą we frytkownicy).

  • otopolskiepieklo

    Oceniono 4 razy 2

    przepraszam, a kogo obchodzi czy sa z nazwą młode czy nie? kupuje się na wygląd

    niezbyt tez rozumiem po co sieci sprzedają ziemniaki z np. Hiszpanii jako polskie - a co mnie to obchodzi?

  • kresedebarg

    Oceniono 3 razy 1

    spożycie ziemniaka spada ponieważ ludzie są coraz bardziej leniwi i nie chce im się ich obierać , mi zresztą też

  • w.s3

    Oceniono 4 razy 4

    Dla mnie ziemniaki mogą być z każdego zakątka świata byle nie było w nich czarnych dziur, rdzawych plam i nadawały się do jedzenia. Czy to jakaś zaraza ziemniaczana powoduje rdzawe plamy w środku ziemniaka. Kupiłem na targu specjalnie duże ziemniaki. Po upieczeniu w 'mundurkach' i rozkrojeniu trzeba było je wyrzucić i tylko powstała przy stole niezręczna sytuacja.

  • Emi Grant

    Oceniono 5 razy -3

    Po jaką cholerę sprowadzać jakieś goowno od kozojebców, a potem martwić się co ze swoimi plonami zrobić, to dopiero gospodarka, Żyd wie jak Polaka udupić.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX