Grypa jest bardzo groźna. Ale polski start-up znalazł na nią sposób. Tani i skuteczny

Produkty SensDX

Produkty SensDX (SensDX)

Grypa czy przeziębienie? Masz brać antybiotyk czy nie? Polski start-upSensDX wymyślił skuteczny i tani test, który da odpowiedzi na te pytania w mniej niż 5 minut.

"To prawdopodobnie tylko grypa, ale przepiszę Panu antybiotyk. Tak na wszelki wypadek" - Dawid Nidzworski był jednym z setek tysięcy pacjentów, którzy usłyszeli takie słowa w gabinecie lekarskim. Co roku w czasie sezonu grypowego lekarze przepisują miliony antybiotyków. Większość z nich zupełnie niepotrzebnie. Mimo tego pacjenci je zażywają. W końcu aż 40 proc. Europejczyków błędnie wierzy, że antybiotyki leczą grypę i przeziębienie.

Ale Dawid, w przeciwieństwie do innych pacjentów, był biotechnologiem, pracował z wirusami grypy i zaczął wypytywać, dlaczego na infekcję wirusową ma brać antybiotyk. Przecież te działają tylko na bakterie. W końcu lekarz przyznał,  że nie ma metody, która pozwoli szybko i precyzyjnie określić, czy pacjenta zaatakowały bakterie czy wirusy. Oczywiście można takie testy zrobić w laboratorium, ale albo są one bardzo drogie, albo na wyniki trzeba czekać nawet tydzień. Z kolei tanie testy paskowe często dają błędne wyniki. 

- Czy można stworzyć szybki, tani i skuteczny test na grypę? - zastanowił się Dawid.

Test wykryje wirusy i bakterie

Znalezienie odpowiedzi zajęło mu parę lat, ale wszystko wskazuje na to, że się udało. Dziś Dawid Nidzworski jest współzałożycielem SensDX,  medycznego start-upu, który opracował technologię testów do szybkiej diagnostyki chorób.

Ich pierwsze produkty - testy na grypę oraz na choroby górnych dróg oddechowych - mają wejść na rynek za kilka miesięcy. FluSensDX ma w ciągu 5 min wykryć wirusy grypy we wczesnej fazie rozwoju. To ważne, bo i grypa i bakteryjne infekcje górnych dróg oddechowych mają podobne objaw. Wczesne wykrycie wirusów pozwoli uniknąć niepotrzebnego zażywania antybiotyków. Z kolei Multi SensDX określa, czy choroby górnych dróg oddechowych zostały wywołane przez wirusy czy przez bakterie i przez jakie. - Samo wykrycie patogenu nie wystarcza. Trzeba jeszcze wiedzieć konkretnie co to za rodzaj, bo często mamy do czynienia z koinfekcjami i dopiero kiedy znamy wszystkie patogeny, lekarz może zdecydować, czy podać antybiotyk i jaki - tłumaczy Katarzyna Pala, dyrektor ds. rozwoju biznesu w SensDX.

Jak to działa?

Urządzenie składa się z dwóch części. Pierwsza to uniwersalny czytnik. Druga to jednorazowa elektroda pokryta specjalną substancją, która rozpoznaje markery na powierzchni bakterii czy wirusów. Skład substancji jest tajemnicą firmy.  - Elektroda to nasz klucz do skutecznego wykrywania patogenów - podkreśla Katarzyna Pala.

Samo wykrywanie choroby jest bardzo proste. Wystarczy połączyć elektrodę z czytnikiem, pobrać wymaz z gardła, włożyć patyczek do specjalnego bufora z roztworem, nanieść bufor na elektrodę i chwilę poczekać. W tym czasie urządzenie bada przepływ prądu w buforze. Jeśli prąd przepływa bez przeszkód, oznacza to, że nie ma patogenu. Jeśli są jakieś zmiany, to znaczy, że pacjenta zaatakowały wirusy albo bakterie. Po ok. 3 minutach na ekranie urządzenia lub w aplikacji pojawi się wynik.

Jak twierdzą wynalazcy ich technologia jest szybka, tania a skuteczność można porównywać z testem PCR, czyli obecnie najdoskonalszą metodą stosowaną w laboratoriach.

Produkty SensDXProdukty SensDX SensDX

Z laboratorium na rynek

Wynalazek polskich naukowców był wielokrotnie doceniony. Min.  start-up otrzymał trudny do zdobycia grant z programu Horyzont 2020, w grudniu wygrał prestiżowy europejski konkurs “EIT HealthInno Stars Awards”, zaś teraz eksperci z Roche, największej na świecie firmy biotechnologicznej, oraz z Komisji Europejskiej wybrali SensDX jako jedną z zaledwie 150 firm  do udziału w Szczycie Innowacji Roche.

W tym momencie SensDX jest na etapie działającego prototypu.  - Mamy opracowaną technologię, mamy działającą elektrodę i działający prototyp. Zrobiliśmy pierwsze testy na próbkach pobranych od pacjentów. Wykazaliśmy, że nasze testy są tak skuteczne jak testy PCR. Na poziomie laboratorium wszystko działa. Teraz tylko musimy wyskalować naszą metodę  - podkreśla Pala.

Pracuje nad tym zespół ponad 40 osób. Są wśród nich biotechnolodzy, inżynierowie, programiści, elektrochemicy, ale też osoby odpowiedzialne za rozwój biznesu, automatyzację a nawet design. Pod koniec tego roku testy mają pojawić się w sprzedaży. Najpierw w Polsce, potem firma chce wejść na zachodnie rynki. Ale wiele zależy od tego, kiedy pojawi się grypa. Przed wypuszczeniem produktu na rynek firma chce jeszcze przeprowadzić badania na pacjentach. To, jak liczą twórcy testów, ma pomóc przekonać lekarzy, że SensDX to nie kolejny gadżet, ale profesjonalne urządzenie medyczne, które może być używane także w służbie zdrowia.  - Wszystko jest gotowe. Potrzebujemy jedynie czasu. I grypy - mówi Katarzyna Pala.

*Artykuł powstał we współpracy z InnovateCEE, magazynem o innowacjach z Europy Środkowej.

*****
Piłkarzyki w biurze. Luźny dresscode. Zamiast nudnego biurka - kolorowe pufy i hamaki. Firmy liczą, że dzięki temu pracownicy będą bardziej kreatywni. - Nic bardziej mylnego - mówią eksperci. To wszystko dobrze wygląda z wierzchu, ale designerskie meble i ładne biuro nie sprawią, że firma będzie kreatywna. Najpierw trzeba dać pracownikom możliwość robienia czegoś "z sensem".  Czyli co? Czytaj więcej na InnovateCEE

Maciej Panek: Byłem na dnie, gdy otworzyłem firmę posiadającą obecnie 3 tys. samochodów [NEXT TIME]



 
 

Srebro. Quiz wiedzy ogólnej
1/20Miejsce nagradzane srebrnym medalem to:
Zobacz także
  • Awaria państwowych serwisów Wielka awaria państwowych stron i serwisów. CEPiK, ePUAP i inne usługi przestały działać
  • Jaki smartfon dla firmy wybrać? Oferują nielimitowane rozmowy i SMS-y za darmo. Ale na razie tylko dla mieszkańców Wrocławia
  • Premiera Xiaomi Mi8, Mi8 SE i Mi8 Explorer Edition Xiaomi z potężną miliardową stratą. Co się dzieje? Ich smartfony biją przecież rekordy sprzedaży
Komentarze (29)
Grypa jest bardzo groźna. Ale polski start-up znalazł na nią sposób. Tani i skuteczny
Zaloguj się
  • vanad48

    Oceniono 6 razy 4

    W końcu nie dowiedziałem się czy urządzenie rozróżnia infekcję wirusową od bakteryjnej....tekst fatalny....wynalazek być może przełomowy !!!

  • aeromonas

    Oceniono 6 razy 4

    "To prawdopodobnie tylko grypa, ale przepiszę Panu antybiotyk. Tak na wszelki wypadek"
    Jeśli lekarz tak powiedział, dla własnego bezpieczeństwa należy jak najszybciej wziąć nogi za pas. Po pierwsze - nie ma czegoś takiego, jak "tylko grypa", bo grypa to bardzo niebezpieczna choroba i lekarz powinien natychmiast dać nam tydzień zwolnienia i pilnie skierować do łóżka. Po drugie - antybiotyk w przypadku grypy może tylko pogorszyć stan chorego, bo osłabia naturalną odporność niezbędną do zwalczenia wirusa.

  • vomiting_frog

    Oceniono 3 razy 3

    W końcu aż 40 proc. Europejczyków błędnie wierzy, że antybiotyki leczą grypę i przeziębienie.

    I to powinna być osobista porażka każdego nauczyciela biologi.

  • jottsp

    Oceniono 2 razy 2

    pobranie dobrego wymazu z gardla przez samego pacjenta, w domu jest slabym punktem pomyslu - szanse na prawidlowe pobranie oceniam na 10%

  • muczacza7

    Oceniono 2 razy 2

    Nieźle. Gratulacje.

  • Peter Parahuz

    Oceniono 3 razy 1

    "To prawdopodobnie tylko grypa, ale przepiszę Panu antybiotyk. Tak na wszelki wypadek"
    Lekarz, ktory tak powiedzial powinien byc natychmiast odeslany do szkoly. Az nie chce mi sie wiezyc.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje