Rośnie liczba niewypłacalnych polskich firm. Upadają coraz większe przedsiębiorstwa

fot. Pixabay

Rosnąca liczba niewypłacalnych przedsiębiorstw to bardzo zły znak dla polskiej gospodarki. Padają nie tylko firmy budowlane, inne sektory gospodarki również mają coraz większe problemy.

Od dłuższego czasu roztaczane są kasandryczne wizje spowodowane problemami firm budowlanych. Mimo rosnącej produkcji, rosną też w tym sektorze gospodarki zatory płatnicze i liczba niewypłacalnych firm. Problemy z płynnością i wypłacalnością nie dotyczą jednak tylko budowlanki.

Czytaj też: Rośnie polska branża kosmiczna. Już ponad 300 firm

Rośnie liczba niewypłacalnych firm

Z najnowszych danych, do których dotarła firma Euler Hermes (zajmująca się m in. ubezpieczaniem należności) wynika, że rośnie liczba niewypłacalności polskich firm. W maju niewypłacalność musiało ogłosić 70 firm, o 25 procent więcej niż w maju 2017 roku. Co gorsza, od początku roku niewypłacalność oficjalnie ogłosiło 406 firm, czyli o 17 procent więcej niż w analogicznym okresie 2017 roku, gdy w Monitorze Sądowym i Gospodarczym niewypłacalność ogłosiło 347 podmiotów gospodarczych.

Problemy mają nie tylko małe spółki, ale i te całkiem duże. Największa w zestawieniu firma budowlana osiągała jeszcze niedawno nawet 300 mln złotych obrotu rocznie, co jest skalą dość imponującą. Problemy ma jednak nie tylko budownictwo, ale także firmy produkcyjne czy usługowe. Problemy sektora produkcyjnego można jednak powiązać z problemami i zatorami płatniczymi w budownictwie – niewypłacalność ogłaszają producenci betonu, tarcicy czy też profili metalowych oraz narzędzi.

Problemy miewają też producenci żywności.

Czytaj też: Umarł szef, firma nie zniknie z rynku. Nowe przepisy

Niska rentowność nie służy firmom

Jako główne przyczyny niewypłacalności wskazuje się  niską rentowność i ogólną słabą kondycję finansową polskich firm. Te czynniki  wzmacniane są zatorami płatniczymi, które potrafią pociągnąć firmy na dno. Sporo firm próbuje się też ratować za pomocą postępowań naprawczych. Jednak eksperci zauważają, że choć mogą one być dobre, to najczęściej odbywają się kosztem dostawców i bywają przyczyną efektu domina.

W przekroju kilku miesięcy okazuje się, że pośród nich nie ma tych wyraźnie bardziej bezpiecznych (za to mniej bezpieczny jest - przynajmniej na razie sektor produkcyjny). Zmieniają się co najwyżej akcenty na mapie ich problemów - niewypłacalnościach w poszczególnych miesiącach, ale w dłuższym okresie czasu skala tych problemów jest zbliżona. Świadczy to o tym, iż również ich przyczyny mogą być wspólne, a są to m.in. niska rentowność prowadzonej działalności, zwiększanie jej skali a nie wypracowywanego zysku, konkurowanie głównie ceną a nie innowacyjnością czy chociażby serwisem

- mówi członek zarządu Euler Hermes odpowiadający za ocenę ryzyka Tomasz Starus.

Nic nie wskazuje na to, by sytuacja miała się szybko poprawić. Widać jednak  sygnały zmian choćby w przypadku firm budowlanych – samorządom coraz trudniej znaleźć w przetargach oferty mieszczące się w kosztorysach robionych według starych cen.

Dlaczego USA idą na wojnę handlową z całym światem? [W 2 MINUTY]

Poznasz ten mundialowy kraj po kształcie? Część 1.
1/16Na początek coś niełatwego:
Zobacz także
  • 7.06.2018, Sejm podczas głosowania. Umarł szef, firma nie zniknie z rynku. Sejm przyjął ważne przepisy dla milionów pracowników w Polsce
  • Forum Sektora Kosmicznego Rośnie polska branża kosmiczna - już ponad 300 firm, większość małych i średnich przedsiębiorstw
Komentarze (126)
Rośnie liczba niewypłacalnych polskich firm. Upadają coraz większe przedsiębiorstwa
Zaloguj się
  • j.an

    Oceniono 33 razy 31

    Najważniejsze aby nie zabrakło kasy dla biznesmena z Torunia,państwowe mogą upadać, hasło było w wyborach "wystarczy nie kraść".

  • miets1

    Oceniono 37 razy 31

    Polowanie z nagonką na przedsiębiorców przynosi efekty.

  • kotmiki

    Oceniono 41 razy 29

    efekt dobrej zmiany i kultu rozdawnictwa zamiast ciężkiej pracy ;wariaci z pisa zniszczą nas !!!!!!!!!!!!!!

  • bigmaciek

    Oceniono 36 razy 26

    Upadają firmy, czyli podstawowi pracodawcy i płatnicy podatków. Super. Ciekawe skąd się wezmą pieniądze na obiecanki cacanki typu 500+. Firma upada, więc nie płaci podatku i nie kupuje np. paliwa więc tu też nie płaci podatku. Ludzie tracą pracę więc nie dostają kasy, nie płacą podatków i nie kupują przez co nie płacą np VAT'u. Jednocześnie przechodzą na bezrobocie czyli na garnuszek państwa. ITD efekt kuli śnieżnej.

  • flymen22

    Oceniono 27 razy 23

    To dopiero początek "dobrej zmiany". Grunt żeby żond miał na premie.

  • my_kroolik

    Oceniono 27 razy 21

    Zobaczycie co się będzie działo po lipcu, jak wejdzie split payment. Firmy mające duży udział kosztów nie vatowych, czyli głównie mające duży udział kosztów wynagrodzeń, wpadną w taki dół, z którego część już nie wyjdzie. PIS ma to w dudzie, bo dla nich liczy się tylko kaska na kolejne prezenty dla suwerena.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje