Składki ZUS w 2019 r. znów w górę. Psychologiczna dla przedsiębiorców bariera 1300 zł pokonana

Robert Kędzierski
Zakład Ubezpieczeń Społecznych w Białymstoku (fot. Agnieszka Sadowska / Agencja Gazeta)

Zakład Ubezpieczeń Społecznych w Białymstoku (fot. Agnieszka Sadowska / Agencja Gazeta) (Zakład Ubezpieczeń Społecznych w Białymstoku (fot. Agnieszka Sadowska / Agencja Gazeta))

Wzrost prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia na rok 2019 przełoży się na wysokość składek ZUS. Przedsiębiorcy, według założeń budżetu, zapłacą o ponad 7 proc. więcej. Ale niektórzy znacznie mniej.

W 2019 roku składki na ZUS dla przedsiębiorców wzrosną. Wiąże się to ze wzrostem tzw. kwoty bazowej. Podstawa wymiaru składek dla prowadzących działalność wynosi 60 proc. przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego. A ponieważ ma ono w przyszłym roku, według założenia do projektu budżetu państwa na rok 2019, wzrosnąć z 4443 do 4765 zł, urosną i zobowiązania prowadzących działalność. Oczywiście - założenie budżetowe odnośnie przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego może się jeszcze zmienić, niemniej pierwsza prognoza nie jest pozytywna dla przedsiębiorców.

Pęknie psychologiczna bariera

Wysokość poszczególnych składek ZUS w 2019 r. przy aktualnych założeniach co do przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego wynosi:

  • składka emerytalna - 558,08 zł,

  • składka rentowa - 228,72 zł,

  • składka chorobowa - 70,05 zł,

  • składka wypadkowa - 47,75 zł,

  • składka na Fundusz Pracy - 70,05 zł

Tylko te składki dają kwotę 974,65 zł, czyli o 65,89 zł więcej niż wynoszą obecnie. A do tego dojdzie jeszcze składka zdrowotna - tyle, że jej wysokość będzie znana dopiero w styczniu 2019 r. Jednak składka na ten rok wynosi 319,94 zł, a w przyszłym roku z pewnością jeszcze wzrośnie (zwykle rośnie o ok. 20-30 zł co roku). Dlatego już dziś, opierając się na dostępnych danych, można jednak stwierdzić, że przedsiębiorcy zapłacą do ZUS nie mniej niż ok. 1300 zł. Dziś "duży ZUS" wynosi 1228,70 zł (z dobrowolną składką chorobową).

Przypomnijmy, że w ramach tzw. ulgi na start nowi przedsiębiorcy przez pierwsze 6 miesięcy muszą płacić tylko składkę na ubezpieczenie zdrowotne, a nie muszą uiszczać składek ZUS na ubezpieczenia społeczne (emerytalne, rentowe, wypadkowe, chorobowe). Przez kolejne 2 lata płacą tzw. "mały ZUS". Dla tych samych założeń co przy "dużym ZUS-ie", składki bez ubezpieczenia zdrowotnego w ramach "małego ZUS-u" wyniosą w 2019 r. 211,58 zł, czyli o ponad 11 zł więcej niż w tym roku. Do tego oczywiście dochodzi składka zdrowotna, na pewno wyższa niż obecnie 319,94 zł.

Niektórzy zapłacą mniej

Dla części przedsiębiorców obciążonych "dużym ZUS-em" - szczególnie tych mniejszych - składka wynosząca ponad 1200 zł była problemem. Od lat apelowali, by uzależnić ją od realnych przychodów. I możliwe, że rząd przyjmie takie rozwiązanie. 

Czytaj też: W 2019 r. płaca minimalna w górę. Do ostatniej chwili trwał bój o wysokość stawki. 

Według projektu ustawy, już od przyszłego roku niskie stawki będą obowiązywać dla firm, których przychód nie przekracza 63 tys. zł rocznie. Średnio daje to kwotę 5,3 tys zł miesięcznie. Warto podkreślić, że mowa tu o przychodzie, nie zysku. Poza tym niższe składki nie będą dane na wieczność, a na trzy lata. Obostrzeń jest więcej - z ulgi skorzystają tylko ci, którzy w bieżącym roku prowadzili działalność przez co najmniej 60 dni. Z nowych przepisów nie skorzystają też ci, którzy świadczą działalność dla byłego pracodawcy.

ZUS w górę o 85 proc.

Od roku 2008 do 2019 wysokość składek na ZUS, które odprowadzają przedsiębiorcy, zwiększa się o ok. 85 proc. W 2008 roku było to bowiem ok. 717 zł. Psychologiczna bariera 1000 zł padła w roku 2013. 

Uzależnienie ZUS od wysokości przychodów może sprawić, że składki zacznie płacić więcej firm - wyjście z szarej strefy będzie się bowiem opłacać. W zamian za niższą składkę przedsiębiorca dostanie ubezpieczenie zdrowotne. 

***

Dominika Nowak: Czasem tylko dzięki szalonej odwadze, można zacząć działać [NEXT TIME]

Zgadnij tytuł ekranizacji polskich dzieł po jednym kadrze
1/15To kadr z filmu:
Zobacz także
  • PKO BP ostrzega: SMS z wezwaniem do zapłaty może być fałszywy PKO BP ostrzega przed fałszywą stroną. Kto uwierzy, może stracić wszystkie pieniądze z konta
  • Minister rodziny w rządzie PiS Elżbieta Rafalska podczas konferencji prasowej kierownictwa ministerstwa rodziny, pracy i polityki społecznej. Warszawa, 25 kwietnia 2018 Ministerstwo Finansów nie zgadza się na podniesienie płacy minimalnej do 2250 zł
  • Premier Mateusz Morawiecki Rząd nie planuje obniżenia stawek VAT. Składki na ZUS od bogatych raczej nie wzrosną
Komentarze (120)
Składki ZUS dla przedsiębiorców w 2019 r. w górę. Psychologiczna bariera 1300 zł pokonana. Ale niektórzy zapłacą mniej
Zaloguj się
  • nitro2012

    Oceniono 30 razy 24

    w 2019 r. to moja firma zostanie przeniesiona z WOlski do UK... mniejsze składki, itd.

  • Gość

    Oceniono 21 razy 19

    Mam przy okazji taki mały apel - przestańmy wreszcie używać słowa "przedsiębiorca" w odniesieniu do wszystkich prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą!

    Wiem, że nie mamy innego, lepszego słowa, że mój postulat może się wydawać w pierwszej chwili dziwny, ale już tłumaczę, o co mi chodzi:

    Czy dobry mechanik samochodowy musi się znać na prowadzeniu warsztatu?
    Czy dobry fryzjer musi być ekspertem od prowadzenia zakładu fryzjerskiego?

    Przedsiębiorcą jest ktoś, kogo celem jest rozwój przedsiębiorstwa - taki ktoś musi się znać i skupiać właśnie na... prowadzeniu przedsiębiorstwa!

    Natomiast szewc rejestrujący działalność nie ma najczęściej na celu rozwoju przedsiębiorstwa - tylko robienie czy naprawianie butów!
    Rejestracja działalności gospodarczej jest więc dla niego jedynie sposobem na legalną pracę, na rozliczanie się ze zobowiązań wobec państwa.

    Często pojawia się zarzut "jeśli sobie nie radzi z prowadzeniem działalności to niech idzie na etat, choćby do Biedronki".
    Ale to jest stawianie karety przed koniem!

    Czy naprawdę chcemy, żeby wszyscy dobrzy szewcy czy fryzjerki poszli na etat do Biedronki, ponieważ nie radzą sobie z prowadzeniem działalności?
    Kto nam wtedy będzie naprawiał buty, kto nas będzie strzygł?

    Prowadzenie działalności to jest - i powinna być! - jedynie droga do celu, a nie cel sam w sobie!

    Ech, naszło mnie na wyżalanie się ;)
    Mam nadzieję, że chociaż parę osób zastanowi się jednak dzięki temu nad swoim - oraz, co ważniejsze, naszego państwa - podejściem do kwestii działalności gospodarczej.

  • mietekkowalski

    Oceniono 26 razy 18

    Myślę, myślę i nadal nie mogę dojść do tego, jak to jest możliwe, że w Wlk. Brytanii składka jest mniejsza, większa kwota wolna od podatku i ich gospodarka jest (w skali europejskiej) potęgą, a nasza nie. Nie ukrywam, że sam zaliczam się do małych przedsiębiorców, ale pomimo tego, że bez problemu mógłbym przenieść swoją działalność za granicę, nie robię tego. Oczywiście rozumiem tych, którym nawet granica 1000zł przeszkadzała...

  • wooki74

    Oceniono 17 razy 13

    JAk wiadomo przedisębiorca z definicji jest złodziejem i wrogiem publicznym numer 1. Zawsze kręci, uchyla się i w ogóle. Można więc podnosic co się chce - ONI NA PEWNO mają, niechaj płaco!

  • brunon_k

    Oceniono 13 razy 11

    ZUS uzależniony od dochodu przez 3 lata. Ha ha ha.
    Po co się ośmieszać?
    No tak. Ciemny lud to kupi, że ten bolszewicki nierząd coś robi dla drobnych przedsiębiorców.

  • nitro2012

    Oceniono 11 razy 11

    Czechy, Słowacja, UK, Irlandia się cieszą ;)

  • brunon_k

    Oceniono 11 razy 9

    To znaczy, że ten szewc czy krawcowa po 3 latach małego ZUSu tak się rozwiną, że przekroczą te 65 tyś zł/ rok?
    Nie czarujmy się. Nie rozwinie się taki drobny usługodawca. Zniżka powinna być przez cały okres kiedy dochody ( proponowane przychody) nie przekroczą tego progu. Czy będzie się opłacało wyjść z szarej strefy, żeby po 3 latach zwinąć legalny interes? Po co w takim razie się ośmieszać i udawać, że coś się tam daje. Niech nie dają ulg w ogóle bo to bez sensu.

    Dla tych co będą utyskiwać, że ktoś taki dostaje ulgi i kto mu opłaci emeryturę w przyszłości. Ja się nawet zgodziłbym ale pod warunkiem, że najpierw górnicy, rolnicy, sędziowie itp. oraz kościół płacą realne składki na ZUS. Wówczas można się czepiać tych kolejnych "uprzywilejowanych" co chociaż coś dla gospodarki dają wartość dodatnią i często walczą o swoje miejsce i wiążą koniec z końcem. Pomijając nawet rozwiązanie w tym względzie w normalnych krajach.

    Ale teraz z tymi 3 latami to polecieli i jak najbardziej można strzelać do tej bolszewickiego nierządu.

  • uridium

    Oceniono 19 razy 9

    "Składki" ?!
    Krew mnie zalewa jak ten podatek pobierany przez piramidę finansową - ZUS - nazywa się składkami! Obawiam się, że PiSowskie rozdawnictwo i kupowanie głosów motłochu i koryta plus przez tych złodziei zaowocuje prędzej, czy później 'reformą' 'systemu ubezpieczeń społecznych', zwiększającą oczywiście obciążenia 'składkami' tj. podatkiem. Skutek będzie taki, jak tu ktoś pisał - wyprowadzka działalności za granicę.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje