Zakaz handlu w niedziele bez znaczenia dla małych sklepów? W maju sprzedaż w górę

Całkowita wartość sprzedaży w sklepach małoformatowych wzrosła w maju o 6,9 proc. w skali roku i o 11,7 proc. w ujęciu miesięcznym, wynika z danych Centrum Monitorowania Rynku (CMR).

"Wzrost sprzedaży w ujęciu wartościowym zarówno w ujęciu rok do roku, jak i miesiąc do miesiąca udało się osiągnąć mimo 5 dni objętych ograniczeniami handlu – w maju oprócz dwóch niehandlowych niedziel (z czego w jedną wypadały dodatkowo Zielone Świątki, w wyniku ograniczenia handlu w niedziele sklepy nie działały tylko 13 maja). Mieliśmy również święta 1 i 3 maja oraz Boże Ciało, które wiązały się z długimi weekendami" - czytamy w komunikacie.

Czytaj więcej: Niespodziewany skutek zakazu handlu. Rolnicy nie mogą sprzedawać rzepaku w niedzielę

Zakaz handlu nie przeszkadza, pomagają upały

Wyższe obroty sklepów w maju to zasługa bardzo wysokich jak na maj temperatur, które przełożyły się na większy popyt na lody, napoje czy piwo. W pierwszym tygodniu maja, kiedy upały dawały się we znaki szczególnie mocno, a wielu Polaków korzystało z uroków długiego weekendu, piwo pojawiało się na 30 proc. paragonów, a po lody sięgał co 12 kupujący. Warto podkreślić, że wydatki klientów małoformatowych na lody w maju były o około 40 proc. wyższe niż w kwietniu, który pod względem pogody był dla tej kategorii bardzo korzystny. W maju duże wzrosty odnotowały również inne kategorie wrażliwe na temperatury – liczba paragonów z wodą czystą w porównaniu z kwietniem wzrosła o 14 proc., natomiast z napojami gazowanymi o około 12 proc., podano również.

Całkowita wartość sprzedaży w sklepach małoformatowych do 300 m2 była o 11,7 proc. wyższa niż w kwietniu 2018 r., natomiast liczba transakcji wzrosła w tym czasie o około 10 proc. W porównaniu z majem 2017 r. odnotowano wzrost obrotów w tym formacie placówek o 6,9 proc., choć liczba transakcji utrzymała się na prawie tym samym poziomie. W roku poprzednim  wzrost w maju w stosunku do kwietnia wyniósł 7 proc.

Badanie CMR wykazało, że korzystne warunki pogodowe i związany z nim urodzaj truskawek przełożyły się również na sprzedaż cukrów żelujących (jak pokazują dane CMR, w maju liczba transakcji i wartość sprzedaży były kilkanaście razy wyższe niż kwietniu br. czy w maju 2017 r.), a także jogurtów naturalnych i kefirów, które często są łączone z sezonowymi owocami.

Czytaj więcej: Zakaz handlu w niedzielę: centra handlowe liczą straty. Najgorzej mają się te ulokowane na obrzeżach

Średnio na zakupy wydaliśmy 13:75 zł

"Ciemną stroną wiosny i lata są komary, kleszcze oraz inne owady – jak pokazują dane z paragonów, w maju liczba transakcji zakupu środków przeciwko owadom była sześciokrotnie wyższa niż w kwietniu" - czytamy w opracowaniu.

Z danych CMR wynika, że w maju klienci wydawali na zakupy w placówkach małego formatu średnio 13,75 zł, czyli o prawie 2 proc. więcej niż w kwietniu.

Sklepy małoformatowe do 300 m2 obejmują: małe sklepy spożywcze do 40 m2, średnie sklepy spożywcze 41-100 m2, duże sklepy spożywcze 101-300 m2 oraz specjalistyczne sklepy alkoholowe.

Centrum Monitorowania Rynku Sp. z o.o. jest niezależną agencją badawczą specjalizującą się w badaniach danych transakcyjnych, które pobiera online z reprezentatywnej, ogólnopolskiej próby sklepów spożywczych.

Emilian Kamiński: Żeby nie być frustratem, zacząłem sam organizować sobie życie [NEXT TIME]

Więcej o:
Komentarze (14)
Zakaz handlu w niedziele bez znaczenia dla małych sklepów? W maju sprzedaż w górę
Zaloguj się
  • kemor234

    Oceniono 4 razy 2

    "ZAKAZ HANDLU" jak można coś takiego wymyślić.
    Mogę zrozumieć np "ustawa regulująca zasady handlu ..." lub tp.
    Ale ZAKAZ ? No cóż chyba komuś marzy się powrót "sprawdzonych" central handlowych typu Społem, czy co tam jeszcze.

  • otopolskiepieklo

    Oceniono 6 razy 2

    300m2 - no to na to załapują się przede wszystkim biedry, lidle, itd... nie pitolcie że małe sklepiki rodzinne skorzystały na zakazie, bo z INNYCH badań wynika że wprost przeciwnie

    a swoją drogą zakaz jest ideologiczny i powiązany z wiarą anie z 'ekonomią' nawet tą PISowską najbardziej pokrecona z mozliwych

  • brak.slow

    Oceniono 4 razy 2

    Bzdura, Duże sklepu mają pieniądze na marketing i tak np biedronka lidl carrefour stosują chwyty, smsy, reklamy - "taniej o VAT w sobotę" , smsy wysyłane do klientow posiadających jakieś tam karty, promocje akurat w piątki i soboty w stylu "weź dwa zaplacisz taniej" itd itd,
    to ściąga ludzi na zakupy w piątki i soboty, Kazdy zrobi większe na zapas a w niedzielę nie ma już potrzeby isc do sklepu, .
    Na Węgrzech też tak było i wbrew pozorom dobiło to właśnie małe sklepiki.

  • ps11111ps

    Oceniono 8 razy 2

    Prawda jest taka, ze gospodarka nie znosi prawnej stagnacji. Gdy nic sie nie zmienia, to mali gracze mają małe szanse "podgryść" troche rynku graczom dużym o ugruntowanej pozycji.

    Tylko jakies chaotyczne ruchy rządu mogą ten stan stabilny trochę naruszyć, tworząc trochę sztucznie nową przestrzeń do zagospodarowania przez ambitnych graczy na rynku.
    Rózne dopłaty do ekoenergii spowodowały wypączkowaniem firm zajmujących się fotowoltaiką itp. Wymyślenie RODO spowodowało duży popyt na inspektorów danych osobowych. Konieczność uzyskania świadectwa energetycznego podczas budowy domu wygenerowała masę pseudo firemek, których działalność ogranicza się do wydawania takich świadectw. Zamknięcie dużych sklepów w niedziele dało szanse jednoosobowym firemkom które teraz w niedziele mają swoje 5 minut.

  • sigit

    Oceniono 6 razy 2

    Tyle, że małe sklepy nie przyjmą pracowników zwalnianych z dużych - gdzie spadają obroty...

  • czasemczytamkomentarze

    Oceniono 3 razy 1

    Małe firmy tracą przez zakaz handlu w niedziele. "Modlimy się, by towar został sprzedany" - To jest tytuł artykułu z "na Temat" (26.06.2018r. godz.10.24)
    Panowie, pora zdecydować się jak jest w rzeczywistości. Podajecie sprzeczne informacje w ramach tego samego koncernu medialnego.

  • mmagi

    0

    niedawno pisaliscie odwrotnie:/

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX