Firma zarobiła mniej niż rok wcześniej, urząd skarbowy chce wyjaśnień. Absurd? Niekoniecznie

Po internecie krąży skan pisma, w którym urząd skarbowy wzywa firmę do wyjaśnień, bo ta miała niższe dochody niż rok wcześniej. Prośba wydaje się absurdalna, ale fiskus ma wytłumaczenie.

Kilka dni temu „furorę” na Twitterze robił post Cezarego Kaźmierczaka, prezesa Związku Przedsiębiorców i Pracodawców, zawierający skan pisma z Urzędu Skarbowego do przedsiębiorcy. W dokumencie skarbówka wzywała przedsiębiorcę do złożenia wyjaśnień „w zakresie spadku dochodów w 2017 r. w porównaniu z rokiem 2016”. Internauci kpili z pisma, wymyślając żartobliwe wytłumaczenia dla urzędu, dlaczego firma zarobiła mniej niż rok wcześniej - np. „Mniej pracowałem. Nie chciało mi się” czy „Uznałem przewagę rozwoju duchowego nad materialnym”.

- Pismo może być źle zrozumiane przez osoby, które nie zajmują się podatkami - tłumaczy jednak "Dziennikowi" Przemysław Polkowski, naczelnik Drugiego Mazowieckiego Urzędu Skarbowego w Warszawie. To ten urząd wysłał do przedsiębiorcy pismo. Co ważne, zajmuje się on tylko dużymi podatnikami, zwykle międzynarodowymi koncernami. Prośba o wytłumaczenie się z niższych dochodów nie trafiła więc do drobnego przedsiębiorcy.

Polkowski tłumaczy, że jego urząd nie pytał o spadek przychodów, ale dochodów - czyli przychodów pomniejszonych o koszty ich uzyskania (związane m.in. z inwestycjami). A te obniżają należny podatek. Skarbówka musi sprawdzać, czy zwrot podatku czy nadpłat, często wielomilionowy, firmie o niego wnioskującej się należy. Duży spadek dochodów rok do toku może być sygnałem, że spółka próbuje niedozwolonej „optymalizacji podatkowej”. 

Polkowski dodaje, że wręcz urzędnicy nie przychodzą teraz w takich sytuacjach od razu na kontrole, ale właśnie proszą listownie o wyjaśnienia. - Nie prosimy o wyjaśnienie tylko dlatego, że przedsiębiorca wykazał niższy dochód niż rok wcześniej. Prosimy głównie wtedy, gdy wnioskuje on o zwrot dużych kwot z budżetu państwa - mówi naczelnik. Dopiero gdy wyjaśnienia firmy nie przekonają fiskusa, ten może zdecydować się wszczęcie kontroli.

KOMENTARZ EKSPERTA - Tymon Kulczycki, adwokat i partner zarządzający w  Kancelarii WhitestoneLegal

Już faraonowie wpadli na pomysł, żeby część zbiorów rolnicy oddawali jako podatek. W czasach nowożytnych posługujemy się wynalazkiem Oświecenia - podatkiem dochodowym, który pozwala nam na odliczanie kosztów od przychodów. Każda decyzja polityków o pozwoleniu nam (w drodze ustawy) na zaliczanie na przykład internetu czy paliwa do samochodów do kosztów uzyskania przychodów budzi wobec tego zrozumiałe emocje. A fiskus sprawdza, czy na pewno nie nadużywamy jego cierpliwości.

Od kilku lat - od czasów, gdy zaczęły wypływać twarde dyski z banków z informacjami o ukrywanych majątkach - zabawa w ciuciubabkę z fiskusem weszła w kolejny zakręt. Urzędnicy coraz mądrzej potrafią szukać pozornych transakcji (i odzyskiwać wyłudzony VAT) i znajdować ukryte dochody. Ale też wiedzą, ze - jak to w ciuciubabce - czasem rozbiją sobie nos. Dlatego przy szukaniu ukrytych dochodów dość rozważnie najpierw pytają. Zgodnie z prawem. I nie tylko nie powinniśmy się na to obrażać. Powinniśmy - jako podatnicy - potrafić precyzyjnie opisać, z czego wynika spadek dochodów w konkretnym roku podatkowym. Przecież jesteśmy już dojrzałymi przedsiębiorcami. I wiemy, że po chudych latach przychodzą tłuste.

I zapewniam, że tak naprawdę każdy z nas w skrytości ducha marzy o tym, żeby obliczyć jak największy dochód do opodatkowania. A potem zastosować ulgę. 

***

Emilian Kamiński: Żeby nie być frustratem, zacząłem sam organizować sobie życie [NEXT TIME]

Więcej o:
Komentarze (78)
Firma zarobiła mniej niż rok wcześniej, urząd skarbowy chce wyjaśnień. Absurd? Niekoniecznie
Zaloguj się
  • antyqrdupel

    Oceniono 29 razy 25

    "...że spółka próbuje niedozwolonej „optymalizacji podatkowej”..." - Niech mi ktoś wyjaśni , dlaczego "optymalizacja podatkowa " jest nielegalna , jeżeli wykorzystuje wszystkie dozwolone przepisy prawa. . Jeżeli firmy mają mądrych prawników to niech to wykorzystują, widać takie mamy prawo ( ale kto panie posłanki i posłowie jest za to odpowiedzialny ?))

  • 92ilme

    Oceniono 21 razy 19

    Dlaczego dochod w 2017 spadl w por. do 2016. Prosta odpowiedz do Urzedu Finansowego.
    Bo rzady przejal PiS i spier...l gospodarke.

  • sil.m

    Oceniono 26 razy 16

    Prosimy głownie wtedy, gdy wnioskuje on o zwrot dużych kwot z budżetu państwa - i tu naczelnik skarbówki jest w błędzie bo nadpłata podatku VAT jest kwotą przedsiębiorcy będącą w depozycie. przetrzymywaną przez państwo nawet do 6 m-cy, celem poprawienia kreatywnej księgowości i pokazaniu suwerenowi dobrych wyników. Należy nadmienić, że autorem ustawy o VAT jest pisi prof. podatkowy specjalista W. Modzelewski - pełnej dziur – raj dla oszustów - do dzisiaj ciągnie profity za odpłatne interpretacje .Znajomość sposobu rozliczeń dużych firm , ich specyfiki produkcyjnej, eksportu i importu to psi obowiązek pracownika skarbówki i jego przełożonego a nie szukanie dziur w całym..

  • remo29

    Oceniono 15 razy 15

    Kiedyś w knajpie przypadkiem słyszałem, jak starszy gość przy stoliku obok opowiadał, jak za komuny wezwali go ws. jego działalności handlowej:
    - Doniesiono nam, że kupuje pan tanio, a sprzedaje drogo.
    - A co mam, k..wa, kupować drogo i sprzedawać taniej?

    Witam w przeszłości.

  • michalpopiel

    Oceniono 14 razy 10

    A skąd ojciec Mateusz ma wziąć kasę dla Rydzyka? To kasa podatników

  • radon13

    Oceniono 11 razy 9

    Od tego przesyłany jest JPK ze wszystkimi danymi finansowymi , żeby to sobie łaskawie sprawdzili.

  • walek7003

    Oceniono 7 razy 7

    Bo to Polska jest, już brakuje kasy na głupoty. A przedsiębiorca powinien dzielić się swoim dochodem solidarnie z plebanem, gliną, pazernym urzędniczyną,bezrobotnym, żołnierzem ..itd. bo im się należy..!!
    No to przedsiębiorcy, jak sam nazwa wskazuje będą przedsiębiorczy i sobie poradzą...a PIS się wyżywi, reszta na mirabelki.

  • 92ilme

    Oceniono 5 razy 5

    A pamietacie jeszcze takiego magika, ktory obiecywal i nawolywal do pomocy, "aby Polska rosla w sile, a ludziom zylo sie dostatniej".
    "No, wicie?"
    Mateuszek zapatrzyl sie w tamtego goscia to i bajki podobne opowiada.

  • dublet

    Oceniono 9 razy 5

    Nie widzę problemu, też takie pismo dostałem. Miałem bardzo dobry rok, w następnym ten biznes się skończył i zarówno przychód, jak i dochód, spadły 8 krotnie. Pierwszy Mazowiecki przysłał takie pismo a ja odpowiedziałem. Na tym się skończyło. Kontakt był sympatyczny, nie widzę problemu.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX