Polacy zadłużają się na potęgę. Niemal tak jak Grecy. Jeden z najwyższych wskaźników w Unii

Robert Kędzierski
68 mld zł - tyle wynosi wartość kredytów konsumpcyjnych zaciągniętych przez Polaków w ciągu ostatnich 12 miesięcy. Pożyczamy coraz więcej i na dłuższy termin. Niewielu mieszkańców UE zadłuża się bardziej od nas.

W Polsce wzrost wartości kredytów konsumpcyjnych w skali roku wynosi 7 proc. W ciągu ostatnich 12 miesięcy Polacy zaciągnęli tego typu zobowiązania na kwotę 68 mld zł - wynika z danych NBP cytowanych przez "Dziennik Gazeta Prawna". Zadłużenie w maju wyniosło ponad 180 mld zł. Poziom zadłużenia Polaków wynosi 9 proc. PKB. 

Rośnie ilość kredytów i ich wartość

Dane o zobowiązaniach Polaków opublikowało też Biuro Informacji Kredytowej. Od stycznia do maja wartość kredytów konsumpcyjnych (czyli gotówkowych i ratalnych) wzrosła o 7,9 proc. w porównaniu z analogicznym okresem w roku 2017. Najszybciej rosły kredyty wysokie, czyli powyżej 20 tys. złotych. Udzielono ich o 11 proc. więcej. Kredytów na kwotę do 1 tys. zł było natomiast o 8 proc. więcej niż przed rokiem.

BIK dysponuje też danymi za maj 2018 r. Banki  udzieliły łącznie 630,6 tys. kredytów konsumpcyjnych na kwotę 7,1 mld zł.  W porównaniu z danymi za maj 2017 wartość kredytów wzrosła o 5,2 proc., a ich ilość o 3,1 proc. Dane te uwzględniają też kredyty zaciągnięte w SKOK-ach. 

Rosną więc głównie kredyty z najniższego i z najwyższego przedziału kwotowego - podsumowuje prof. Waldemar Rogowski, główny analityk Biura Informacji Kredytowej cytowany przez portal PRNews.pl

Polacy zadłużają się niemal jak Grecy

Ekspert, na którego powołuje się "Dziennik Gazeta Prawna" zwraca uwagę, że poziom zadłużenia Polaków wynoszący 9 proc. PKB należy uznać za wysoki. Mocniej zadłużeni są mieszkańcy tylko kilku innych krajów Unii - Grecji, Bułgarii i Cypru. 

Nie ma powodów do niepokoju

Zarówno KNF jak i BIK zwracają uwagę na to, że wzrost zadłużenia nie przekłada się na wzrost ryzyka kredytowego. Polacy zadłużają się więc na coraz wyższe kwoty, ale nie mają problemów ze spłatą zobowiązań. 

Czytaj też: UOKiK chce, by banki udzielały kredytów o stałym oprocentowaniu

Jak wyjaśnia Waldemar Rogowski, główny analityk BIK, jakość portfela kredytowego od kilku lat utrzymuje się na bezpiecznym poziomie.

Kredyty mieszkaniowe też rosną

BIK opublikował też dane dotyczących kredytów mieszkaniowych. W porównaniu z ub. rokiem liczba kredytów zwiększyła się niewiele - o ok. 1 proc. Wartość zobowiązań jest wyższa o ok. 12 proc. Dwucyfrowy wzrost należy uznać za znaczący. Tym bardziej, jeśli pod uwagę weźmiemy fakt, że rosły głównie kredyty na duże kwoty - powyżej 350 tys. o 33 proc. W kwietniu dynamika była nieco niższa - wyniosła 31 proc. 

***

Dominika Nowak: Czasem tylko dzięki szalonej odwadze, można zacząć działać [NEXT TIME]

Więcej o:
Komentarze (48)
Polacy zadłużają się na potęgę. Niemal tak jak Grecy. Jeden z najwyższych wskaźników w Unii
Zaloguj się
  • zmichalg1

    Oceniono 35 razy 29

    "Sóweren" wstał z kolan i imprezuje. Bal na Tittanicu trwa w naljepsze...
    Jak się skończy dobra koniunktura, to dopiero się zacznie i "sóweren" podziękuje za to pisowi.
    Ale wtedy będzie już za późno...

  • ja.szela

    Oceniono 26 razy 22

    Kwik będzie jak inflacja podskoczy o kilka procent i żeby ja zdławić RPP podniesie stopy procentowe. Dla KNF i BIK to nie problem ale dla spłacających już tak.

  • lodzermensz1

    Oceniono 20 razy 20

    A najlepsze jest to, że kryzys nadejdzie, gdy już pis zostanie odsunięty od władzy. I wtedy zwalą katastrofę, do której doprowadzili przez lata swoich rządów, na następców.
    Co więcej, społeczeństwo ogłupiało tak bardzo, że szansę na zwycięstwo mają jedynie ci, którzy obiecają coś bardziej spektakularnego niż pis. Czeka nas piękna katastrofa. Ale na razie hasłem naszym: dość już wyrzeczeń!

  • move_like_jagr

    Oceniono 21 razy 17

    Cytat: 'nie ma powodów do niepokoju".
    Dzwoneczek dzwoni? Nie? No to do przodu Polaacy, do przodu i alleluja :)

  • Luster De

    Oceniono 14 razy 14

    Wzrost zadłużenia większy niż wzrost PKB, wzrost PKB napędzany konsumpcją (napędzaną kredytem)... typowe oznaki ostatniej fazy prosperity i początku kryzysu.
    Za kilkanaście-kilkadziesiąt miesięcy będzie bolało.

  • r0b0l_reaktywacja

    Oceniono 20 razy 14

    głupi jak ...Polak

    przecież te kredyty trzeba będzie spłacić bez względu na sytuację ekonomiczną

  • bosman64

    Oceniono 12 razy 12

    Czy jak komornik lub inne bolki z firm windykacyjnych będą pukać do drzwi to też będziecie kochani rodacy twierdzić że to "wina Tuska" bo dobra koniunktura gospodarcza kiedyś napewno się skończy.

  • ferdkiepski

    Oceniono 15 razy 11

    Kredyt konsumpcyjny to najgłupsze co można zrobić. Tylko dureń przepłaca za szmelc płacąc odsetki. Kredyty mieszkaniowe to nieco inna bajka, ale też wszyscy co je wzięli nieźle dostaną w d...ę.

  • sadusx

    Oceniono 13 razy 11

    Chwilowo nie mają bo 500+, ale jak długo tego nie wie nikt.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX