Bezrobocie w Polsce będzie spadać coraz wolniej, ale nie dlatego, że kończą się wakaty

Biuro Inwestycji i Cykli Ekonomicznych (BIEC) podało najnowszy Wskaźnik Rynku Pracy, który z wyprzedzeniem informuje o zmianach w wielkości bezrobocia. WRP w czerwcu wzrósł o 1 punkt procentowy. Oznacza to, że o dalszy spadek bezrobocia będzie coraz trudniej, głównie ze względu na ograniczony dostęp do pracowników.

- W ubiegłym roku w analogicznym okresie także odnotowano wzrost wartości wskaźnika, przy zbliżonej skali zmian, co może wskazywać na tymczasowość obecnego wzrostu, a nie odwrócenie dotychczasowych pozytywnych tendencji. Tym niemniej, mając na uwadze szybko kurczące się rezerwy efektywnej podaży siły roboczej wśród obecnie zarejestrowanych bezrobotnych, bardzo niski wskaźnik zatrudnienia i brak zachęt do wyższej aktywności zawodowej, coraz trudniej będzie o dalszy spadek bezrobocia - czytamy w raporcie.

Stopa bezrobocia rejestrowanego wyniosła 6,1 proc. Po wyeliminowaniu wpływu czynników sezonowych stopa bezrobocia rejestrowanego zarówno w maju jak i w czerwcu br. wyniosła również 6,1 proc., zaś stopa bezrobocia liczona według BAEL w I kwartale tego roku wyniosła 4,2 proc.

Obecnie trzy składowe wskaźnika wpływają na jego dalsze obniżanie, wpływ jednej zmiennej jest neutralny, a cztery zapowiadają pogorszenie sytuacji na rynku pracy, podkreśliło Biuro.

Najgorzej wygląda sytuacja bezrobotnych zarejestrowanych w urzędach. Z miesiąca na miesiąc spada liczba osób, które znajdują zatrudnienie.

- Pracę znalazło o blisko 5 tys. mniej osób niż przed miesiącem (spadek o 7 proc.). Odpływ z bezrobocia był także istotnie mniejszy w ujęciu rocznym, w porównaniu do maja 2017 roku pracę znalazło o 14 proc. mniej bezrobotnych. W ujęciu absolutnym liczba osób, które wyrejestrowały się z tytułu podjęcia zatrudnienia przebiła również najniższy dotychczas odnotowany poziom - z początku 2009 roku - czytamy dalej.

Dzieje się tak pomimo wzrostu ofert zatrudnienia dostępnych w urzędach.

- W maju br. w urzędach pracy zarejestrowano wprawdzie o blisko 10 tys. więcej ofert pracy niż przed miesiącem; podaż nowych ofert pracy jest jednak na poziomie o ponad 30 proc. niższym niż na początku br. - zaznaczono w komunikacie.

Na czym polega problem? Autorzy analizy zwracają uwagę na brak zachęt do wyższej aktywności zawodowej i kurczące się rezerwy siły roboczej wśród zarejestrowanych bezrobotnych.

Innymi słowy: z rejestrów bezrobotnych wymiotło osoby, które chciały/mogły podjąć pracę. Powoli zostają w nich jedynie ci, którzy z różnych powodów nie chcą/nie mogą podjąć zatrudnienia, a nie przysługuje im renta/emerytura/świadczenie przedemerytalne itd.

Pokazują to niejako dane Eurostatu, który stosuje inną niż GUS definicję bezrobocia. Dla Erostatu bezrobotny to osoba, która chce pracować, ale nie może znaleźć zatrudnienia. W swoich statystykach nie zlicza osób, które zarejestrowały się m.in. jedynie ze względu na objęcie darmowym ubezpieczeniem zdrowotnym. Dlatego według europejskiego urzędu statystycznego bezrobocie w Polsce w kwietniu wyniosło 3,8 proc., a nie powyżej 6 proc., jak podał GUS.

W ujęciu branżowym zwolnienia przeważają w przemyśle odzieżowym oraz przy produkcji skór, a największe wzrosty liczby pracowników przewidywane są przez producentów wyrobów z gumy i tworzyw sztucznych, producentów pozostałego sprzętu transportowego.

+++

Zbigniew Grycan: Dobrze mi się wiodło, bo przede wszystkim dbałem o jakość swoich produktów [NEXT TIME]

Więcej o:
Komentarze (93)
Bezrobocie w Polsce będzie spadać coraz wolniej, ale nie dlatego, że kończą się wakaty
Zaloguj się
  • mjunhy

    Oceniono 35 razy 31

    Ja dwa razy byłem bezrobotny i za każdym razem Urząd Pracy nie pomógł mi znaleźć nowej pracy. Za każdym razem wysyłali mnie do firm w których nie chciałem pracować ze względu na niskie zarobki i traciłem na to pieniądze bo po wpis że się tam nie nadaję i pieczątkę trzeba było dojechać i zapłacić za dojazd. Obecnie jestem bezrobotny ale do UP już się nie zarejestruję bo niema to sensu.

  • grzegorzul

    Oceniono 28 razy 28

    zlikwidować te urzędy pracy, panie tam siedzące nie mają pojęcia o czymkolwiek. przeważnie w wieku przedemerytalnym, potrafią tylko proponować oferty pracy, które przewalają się w portalach, a praca tam to jakas pomyłka.

  • poppers68

    Oceniono 33 razy 27

    Urząd Pracy w dużym mieście na zachodzie kraju.
    Osoba aktywizująca mnie, managera sprzedaży z 25 letnim stażem w obszarze handlu nowoczesnego mówi : " proszę Pana, to wygląda tak : mamy setki ofert pracy niskopłatnej, na stanowska robotniczo-magazynowo-produkcyjne. Zarejestrowani bezrobotni to : managerowie, filologowie, socjologowie, bankowcy, nauczyciele, pracownicy naukowi. Nasze szefostwo celowo nakłania nas abyśmy proponowali nasze marne oferty poniżej kwalifikacji. Bezrobotni nie przyjmują tych ofert, mija pół roku i koniec marnego zasiłku a potem znikają z ewidencji. Urząd jest zadowolony - nadal POSIADA WIĘCEJ OFERT NIŻ BEZROBOTNYCH.
    I koło się kręci.
    To jest prawdziwe oblicze bezrobocia a nie dyrdymały wypisywane przez media albo opowiadane przez analityków rynku pracy. Guzik wiedzą.....

  • pszczolkaprezesa

    Oceniono 30 razy 26

    czyli zostali ci co nie chcą 6 dni w tygodniu po 10 godzin zap.. znaczy pracować za całe 2200 zł brutto na miesiąc?

  • bleifuss

    Oceniono 31 razy 23

    Mam w najbliższej rodzinie osobę, która jest od 2 miesięcy co drugi dzień w urzędzie zatrudnienia, ma niewielkie oczekiwania finansowe i szuka pracy biurowej, bo nieśmiała. Kwalifikacje: 2 języki obce biegle, znajomość obsługi komputera i prowadzenia akt, praktyka 15letnia, i co? I nic, proponują marketing bezpośredni, call center albo inspekty - żadna z tych ofert nie daje pewności dłuższego zatrudnienia i nie jest związana z hektycznym trybem pracy. A nie każdy się do takiej nadaje, co nie znaczy, że jak obraźliwie pisze gazeta w tutule, nie chce podjąć pracy.

  • marrob

    Oceniono 20 razy 18

    U.P. w Żywcu. Hall. wszyscy interesanci słysza rozmowy pracowniczek UP o paznokciach, jak to źle im płacą, jak sa przepracowane(!!) itp. Na zwroconą uwage że czeka kilkanascie osob a wszystkie pier.... o prywatnych sprawach a nie sluzbowych totalne oburzenie i..... wychodzi jedna (słownie jedna) urzedniczka. Obrazona!. Mam propozycje moze trzeba ten UP zwyczajnie wysłać w diabły. Dosłownie i w przenośni. Podobnie jak inne takie "urzedy" w Polsce.

  • czemublokujecie_mikonto

    Oceniono 21 razy 17

    1. Urzędy Pracy w PL to niepotrzebne twory produkujące papiery nikomu niepotrzebne i udowadniające, że urzędnik jest potrzebny, zupełnie nieefektywne. Jak ktoś szuka pracy w urzędzie jej nie znajdzie, a jeśli już to w zagranicznym - jobcentreplus w UK.
    2. Ktoś szuka pracy to widzi inną rzeczywistość w PL- zwykła, ciężka, słabo płatna praca jest. Praca lepiej płatna praktycznie tylko dla znajomych albo z sitwy rządzącej-typu "praca" w radach nadzorczych dla misiewiczów i kochanek. Praca, która się lubi i chce wykonywać-aplikujesz w PL-nie masz w ogóle odpowiedzi, albo zapraszają na rozmowę-oferują dokładnie nic-a i tak nie przyjmą bo nie lubią ludzi otwartych i asertywnych, wolą bzibzie i bzibzioków, którzy będą bić pokłony, harować darmowe nadgodziny i się podlizywać. Jak się wchodzi do niektórych firm i widzi kto obsługuje to człowieka zdziwienie bierze, że kogoś takiego w ogóle przyjęto.

  • nieudocznik

    Oceniono 20 razy 14

    moze w koncu zcznie ubywac urzednikow tych urzedach? puste etaty i marnowanie publicznych pieniedzy

  • Marek X

    Oceniono 15 razy 11

    No tak w przemyśle gumowym. Praca na 3 zmiany, 4 brygadowka, i stawka na poziomie najniższej krajowej. Piszę z miasta gumowego, super atrakcja, ogłoszenia praca na wakacje. Zacznijcie w końcu płacić i wymagać, a nie wymagać i tylko wymagać.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX