Sprzedaż obligacji skarbowych w czerwcu najwyższa od 15 lat. Wszystko za sprawą obligacji premiowych

Blisko 1,2 mld zł wydali w czerwcu Polacy na zakup oszczędnościowych obligacji skarbowych. To najlepszy miesięczny wynik od 2003 r. Wynik podbiła wysoka sprzedaż obligacji premiowych, których nabywcy mogą zdobyć premię do 10 tys. zł.

Jak wynika z danych Ministerstwa Finansów, sprzedaż w ramach czerwcowej emisji oszczędnościowych obligacji skarbowych (czyli dla osób fizycznych, „zwykłych Kowalskich”) wyniosła 1 mld 177,6 mln zł. To najlepszy wynik od 15 lat. Żeby doszukać się miesiąca z wyższą sprzedażą, trzeba było sięgnąć aż do statystyk z… 2003 r. Wówczas, w grudniu, faktycznie sprzedaż obligacji wyniosła nieco powyżej 1,2 mld zł.

.. źródło: Ministerstwo Finansów

Sprzedaż obligacji oszczędnościowych w Polsce mocno rośnie od 2-3 lat - wskutek m.in. słabości lokat bankowych czy poszerzania oferty przez Ministerstwo Finansów (choćby „hitowe” obligacje 3-miesięczne wprowadzone w październiku 2017 r.). W 2017 r. Polacy na zakup obligacji oszczędnościowych Skarbu Państwa wydali 6,86 mld zł, co było najwyższym wynikiem od 2001 r.

W 2018 r. będziemy mieli z pewnością nowy roczny rekord, i to bardzo wyśrubowany, bo już po pół roku ich sprzedaż wyniosła 5,8 mld zł. To w zasadzie drugie tyle w porównaniu ze sprzedażą obligacji rok temu w okresie styczeń-czerwiec.

Sprzedaż łączna obligacji skarbowychSprzedaż łączna obligacji skarbowych źródło: oprac. własne na podst. danych Ministerstwa Finansów

Rekord załatwiły obligacje premiowe

Czerwcowego rekordu nie udałoby się jednak osiągnąć, gdyby nie nowość w ofercie obligacji - testowej emisji 10-miesięcznych obligacji premiowych przez Ministerstwo Finansów.

 

Wygląda na to, że czerwcowy test obligacji premiowych wypadł nieźle, przynajmniej pod kątem sprzedażowym. Polacy zainwestowali w nie 371 mln zł, czyli blisko jedną trzecią wszystkich pieniędzy włożonych w obligacje skarbowe w czerwcu. Zainteresowanie obligacjami premiowymi było wyższe nawet od dotychczasowego hitu – papierów 3-miesięcznych.

Sprzedaż obligacji skarbowych w czerwcu:

  • 10-miesięczne obligacje premiowe - 371,1 mln zł

  • 3-miesięczne – 326,5 mln zł,

  • 2-letnie – 210,2 mln zł,

  • 3-letnie – 14,1 mln zł,

  • 4-letnie – 194,2 mln zł,

  • 10-letnie – 59,2 mln zł.

Pomimo wysokiej sprzedaży obligacji premiowych, w lipcowej emisji tych papierów już nie ma i nie wiadomo, czy i kiedy znów się pojawią. Ministerstwo Finansów samo tego nie wie (albo nie chce zdradzić), w odpowiedzi na nasze pytanie stwierdziło, że „sprzedaż pilotażowej emisji obligacji premiowych miała na celu uatrakcyjnienie oferty obligacji dla nabywców indywidualnych i promocję wszystkich skarbowych obligacji oszczędnościowych”, i że „jest przestrzeń dla tego rodzaju obligacji na rynku klienta detalicznego”.

O co chodziło w obligacjach premiowych?

10-miesięcznie obligacje premiowe z czerwcowej emisji są oprocentowane na 1,50 proc. w skali roku (to mniej więcej poziom średniego oprocentowania lokat w bankach). Jednak dodatkowo każda nabyta obligacja będzie też brała udział w losowaniu dodatkowych nagród - premii pieniężnych w wysokości, 10 zł, 100 zł, 1 tys. zł lub 10 tys. zł. To losowanie odbędzie się 20 marca 2019 r.

Oczywiście ten, kto zainwestował więcej, ma wyższe szanse na premię, bo każda obligacja (o wartości 100 zł) to jak jeden los. Czyli osoba, która zainwestowała np. 1 tys. zł (czyli kupiła 10 obligacji) ma 10 razy większe szanse w losowaniu od osoby, która zainwestowała tylko 100 zł (czyli kupiła tylko jedną obligację). Co ważne, premie są przypisane do obligacji, a więc jeśli ktoś kupił np. 10 obligacji premiowych, to może zgarnąć nawet i 10 premii.

Inna sprawa, że te przykładowe 1-10 obligacji to raczej nie rząd wielkości, o jakim powinniśmy mówić w rzeczywistości. Jak poinformowało nas bowiem Ministerstwo Finansów, obligacje premiowe kupiło „tylko” 12 331 osób, a co za tym idzie – średnio każdy, kto je nabył, wydał na nie ponad 30 tys. zł (czyli kupił ponad 300 obligacji premiowych).  

Czytaj więcej o obligacjach premiowych

Od zainteresowania obligacjami premiowymi zależała pula nagród - czyli to, ile osób dostanie jakie nagrody. Jako, że sprzedaż wyniosła ponad 371 mln zł, wiadomo już, że będzie aż 37 premii 10 tys. zł, 370 premii po 1 tys. zł, 3,7 tys. premii do 100 zł i 37 tys. premii po 10 zł. Łącznie resort finansów rozda więc aż 41 107 premii o łącznej wartości 1,48 mln zł. Ponad 41 tys. premii przy 12,3 tys. nabywców oznacza, że będzie wiele osób, które dostaną po kilka premii.

.. źródło: Ministerstwo Finansów

Osobom, które przeliczają tę kwotę 1,48 mln zł na premie jako koszt obsługi zadłużenia państwa u swoich obywateli przypominamy, żeby do tej kwoty doliczyli ok. 3,7 mln zł, bo tyle maksymalnie (przy założeniu żadnych wcześniejszych wykupów, ale już po uwzględnieniu podatku od zysków kapitałowych) wyniosą odsetki od obligacji premiowych.

***

Zbigniew Grycan: Dobrze mi się wiodło, bo przede wszystkim dbałem o jakość swoich produktów [NEXT TIME]

Więcej o:
Komentarze (61)
Sprzedaż obligacji skarbowych w czerwcu najwyższa od 15 lat. Wszystko za sprawą obligacji premiowych
Zaloguj się
  • leonleonidas

    Oceniono 6 razy -4

    Inwestuja bo wiedza ze PIS lada monemt utraci wladze.

    Hle hle hle hle hle

  • franek_baltazar

    Oceniono 5 razy -3

    Na żadnych obligacjach na świecie nie można zarobić tyle co na polskich.

  • qznia

    Oceniono 9 razy -1

    Dobra sprzedaż = zaufanie do państwa Polskiego do skutecznych i pragmatycznych i antyzlodziejskich rządów PiS
    Brawo PiS, Brawo MM

  • year68

    Oceniono 11 razy -1

    Te obligacje niczym się nie różnią od kasy wpłaconej do Amber Gold i OFE. Z tym wyjątkiem, że krojącym kasę jest PiS. Skoro jest tak dobrze, to dlaczego nas zadłużają? Jedno jest pewne, ten czy inny rząd powie to nie wasze pieniądze, chcieliście papier toaletowy to sobie kupiliście, nie mamy waszych pieniędzy i co nam zrobicie? Jeśli rząd sprzedaje obligacje na wysoki procent, to znaczy że jest na skraju niewypłacalności i są obarczone wysokim ryzykiem.

  • psi_zgryz

    Oceniono 13 razy -1

    Ale ludzie maja nawalone we lbach. Juz lepiej na gielde i zarobic 5 lub 8% niz na jakies oblizacje na 1%. No ale trzeba troche myslec, a to rzadkie w Polsce zjawisko. Dlatego le/waki maja taki wyzer w Polsce.

  • polsilver100

    Oceniono 5 razy -1

    Rozumiem dlatego złoty odbił się od dna szamba?

  • lotus2008

    Oceniono 12 razy 0

    Jakby tak popatrzec po artykulach na innych portalach (glownie branzowych) to wychodzi, ze Polacy od 3 lat wydaja na obligacje skarbowe rekordowe sumy. Istnieje calkiem sporo sugestii, ze wplyw na to maja pieniadze z 500+. Ludzie majac dodatkowa gotowke, lokuja ja w obligacjach. Uwazaja obligacje za stabilne i bezpieczne (czyli uwazaja, ze rzad jest stabilny), a tym bardziej nie chca pasc statystyczna ofiara kolejnej afery typu "Amber Gold". Jednak panstwo jako gwarant bezpieczenstwa oszczednosci, jest solidniejsze, od kazdej firmy, chocby nie wiem jak swietnie wygladajacej.
    Czyli tak... PiS i "kaczory", zatamowali wyplyw pieniedzy z budzetu, skutecznie dobierajac sie do tylkow mafiom vatowskim, paliwowym etc. O, chocby dzisiaj na moneypl czytalem, ze policja i CBA wkroczyly do 40 miejsc w kraju. Mafia paliwowa.
    Wplywy do budzetu sa wyzsze, bo same dzialania PiS maja skutek odstraszajacy, i wielu dzis dwa razy sie zastanawia, zanim wystawi lewa fakture.
    PiS te pieniadze przeznaczyl na 500+. Tyle bylo juz prucia mordy o te pieniadze.
    Ze przechlaja. Ze to, ze tamto. Jak sie okazalo, ze nie kupuja wody, tylko uzywane samochody z Reichu, to bylo prucie mordy, ze samochody kupuja. O tym, ze dzieki temu posrednio zarobi mechanik, kasjerka na stacji benzynowej, agent ubezpieczeniowy i panstwo na wielu, wielu podatkach - o tym juz nie bylo. Pieniadz zostal puszczony w ruch. Prucie mord jednak nie ustalo.
    Jeszcze pare lat temu, wiele polskich rodzin bylo zadluzonych. Kredyty, pozyczki, ujemne salda na rachunkach. I choc dzis, zadluzenie Polakow jest jeszcze wieksze, to jakosc dlugu jest juz inna. Polacy splacili zadluzenia w Providentach, firemkach pozyczkowych, elektowniach, gazowniach etc. Kupili samochody. Czesc z nich zrobila zwrot o 180 stopni - o czym swiadcza oszczednosci w postaci obligacji. Pieniadze kraza w obiegu, ludzie powoli staja sie zamozniejsi (i to odczuwaja), a takie akcje jak ta dzis policji powoduja, ze z polskiej beczki w ktorej krazy pieniadz, coraz mniej wyplywa.
    Wy....Wy wiecie, dokladnie do ktorych z Was to pisze - jak Wy chcecie wygrac nastepne wybory? Przeciez nie ma tylu zakonnic w ciazy, nie tylko w Polsce, ale i na calym swiecie.
    Ludzie biora kredyty, bo moga splacic z 500 +. Nie zaglosuja na nikogo, kto moze im to zabrac :D
    Tak, tak. Polska kasa, wypracowana polskimi silami, krazy w polskim domu. Czy Wam sie to podoba, czy nie.

  • tomi44g

    Oceniono 8 razy 0

    Skoro takie loterie przyciągają to proponuję zrobić coś podobnego z oszczędzaniem na emeryturę. Zasadniczo będą głodowe ale niektórzy będą mieć dopisane premie do rachunku. Najlepiej, żeby Prezes losował tak aby było sprawiedliwie ;)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX