Lidl pokonał Biedronkę. Na początku wakacji wydali na reklamę naprawdę duże pieniądze

Robert Kędzierski
Biedronka vs. Lidl

Biedronka vs. Lidl (Fot: Agencja Gazeta / redakcja)

Porównanie wydatków na reklamę Lidla, Biedronki i innych sieci handlowych jasno wskazuje, że niemiecki dyskont nie szczędzi środków, by zyskać przewagę nad konkurentami.

Na początku wakacji, Lidl wydał najwięcej na reklamę telewizyjną wśród wszystkich sieci handlowych w Polsce. Prześcignął pod tym względem m.in. Biedronkę - wynika z badań firmy Nielsen.

Lidl największym reklamodawcą 

Pod uwagę wzięto dwa okresy rozliczeniowe. W obu widać znacznie większe wydatki niemieckiego koncernu. W tygodniu pomiędzy 18 a 24 czerwca dyskont wydał na spoty 12,69 mln zł. Ten wynik dał niemieckiej firmie pierwsze miejsce i tytuł największego reklamodawcy w Polsce. W tym samym zestawieniu, Biedronka zajęła dopiero czwarte miejsce - wydała 9,36 mln  zł. 

Czytaj też: Firmy coraz bardziej zdesperowane w poszukiwaniu pracowników. Amazon płaci w Polsce 1200 zł za samo polecenie osoby do pracy

Podobny trend widoczny był w badaniu obejmującym kolejny tydzień. W dniach pomiędzy 25 czerwca a 1 lipca Lidl wydał na reklamę w telewizji 11,87 mln zł, sieć rządzona przez Portugalczyków 8,96 mln zł.  

W ciągu dwóch tygodni Lidl wydał więc na reklamę w telewizji 24,57 mln zł. W analogicznym okresie wydatki Biedronki wyniosły 18,32 mln zł 

Trend się utrzymuje

W poprzednich tygodniach Lidl również był "numerem jeden" - od 11 do 17 czerwca wydał 12,83 mln zł, Biedronka 5,87 mln zł. Tydzień wcześniej było to odpowiednio 10,36 i 10,30 mln zł. 

Czytaj też: Lidl szuka pracowników na część etatu. Można dorobić do pensji. 

Z badań wynika też, że Lidl był liderem reklamy telewizyjnej zarówno w roku 2017, kiedy to wydał 462,42 mln zł jak i 2016, gdy na reklamę w telewizji przeznaczył 464,82 mln zł. Wydatki Biedronki wyniosły odpowiednio 299,28 mln zł i 279,10 mln zł. 

Kto jeszcze wydaje duża na reklamę?

Wśród sieci handlowych, które na reklamę telewizyjną przeznaczają tygodniowo dość spore środki, raport Nielsena wskazuje m.in. sieć IKEA (4,76 mln zł), Rossmanna (5,8 mln) czy Castoramę (5,68 mln zł).

Biorąc pod uwagę wszystkie firmy, nie tylko same sieci handlowe, największym reklamodawcą jest Aflofarm, producent leków i suplementów diety. Wydał on na reklamę telewizyjną w 2017 roku aż 1,42 mld zł

***

Jakub B. Bączek: Gdy sportowiec zaczyna wygrywać, to później robi to regularnie [NEXT TIME]

Źródło: dlahandlu.pl portalspozywczy.pl

Kain zabił Abla czy Abel Kaina? Pamiętasz? Sprawdź się w tym quizie z biblijnych historii
1/17W Księdze Rodzaju:
Zobacz także
Komentarze (25)
Lidl największym reklamodawcą wśród sieci handlowych. Wydał na reklamę więcej niż Biedronka
Zaloguj się
  • Ja P

    Oceniono 8 razy 6

    Wyleczyłem się zakupów w Lidlu robionych tylko dlatego, że coś jest taniej ale niekoniecznie potrzebne. A przy małych i szybkich zakupach w Lidlu jest problem - powinni dodawać napis na reklamach i na drzwiach wejściowych sklepu: "GWARANTUJEMY KOLEJKI".

  • bzykk

    Oceniono 9 razy 5

    Niech NA STAŁE OBSADZĄ obsługę kas!
    Bo dotychczasowy styl pracy na kasach jest DO DUPY!!!!
    Cały czas są do nich kolejki!!!

  • atr8

    Oceniono 29 razy 5

    LIdl już dawno wygrał z Biedronką jakością towarów, czystością i porządkiem w sklepach, przestronnością lokali. To tak, jakby kiedyś porównać miejskie delikatesy ze sklepikami GS. Tylko w długości kolejek do kasy idą łeb w łeb.

  • ostatni_polski_patriota

    Oceniono 7 razy 3

    Przeciętny konsument w LIDLu niestety zaczął stać w kolejce i jak słyszę pomiędzy znajomymi to jest to główny powód, że do LIDLa jednak nie chodzą gdy nie muszą.
    Takie proste i nie potrzeba 25 mln by przyciągnąć klienta

  • cedar_wood

    Oceniono 11 razy 3

    Biedronka już dawno przegrała z niemieckim porządkiem i organizacją. Przez wiele lat zmuszałam się do robienia zakupów w Biedronce ze względu na to, że sprzedawali głownie polskie produkty. Jednak to co dzieje się w Biedronkach ostatnio uniemożliwia normalne robienie zakupów - chaos i brud trudne do opisania, afera z zastawianiem wyjść ewakuacyjnych i hydratów, ekspozycja towarów bez żadnej logiki, wszystko pomieszane, bezrozumne zatowarowanie sklepów, aleje zastawione tak, że z wózkiem ciężko przejść, a wjazd osoby niepełnosprawnej na wózku jest niemożliwy. Ta firma nie szanuje swoich pracowników, a klientów na za idiotów.

  • klm747

    Oceniono 8 razy 2

    W Biedronce może i minimalnie taniej, ale w porównianiu z Lidlem - brud, syf, ciasnota i do tego z reguły ciemno...
    W Lidlu nigdy mi sie nie zdarzyło aby cena w kasie była inna niż na półce, w Biedronce - nagminnie!!

  • Zenon Bobbalina

    Oceniono 1 raz 1

    Helmuty i portugale zamiast wydawać tyle na kłamliwe reklamy, podnieśli by płace i obniżyli ceny.

  • czemublokujecie_mikonto

    Oceniono 5 razy 1

    Niestety prawda jest okrutna. Małe sklepiki-te dobre, z szeroką i tanią ofertą, zostały w latach 2000-2005 zarżnięte przez ogromne sieci hipermarketów, które weszły i dumpingiem oraz gazetkami zdobyły rynek. Suweren poleciał za gazetkami i wygodą wszystkiego pod jednym dachem. Tymczasem państwo nie zrobiło żadnego prawa ograniczającego ani regulującego handel wielkopowierzchniowy. Teraz handlem rządzą wyłącznie sieci. Jak padły małe sklepy to na ich miejscu rozwinęły się sieci dyskontów, które podgryzły hipermarkety. Hipermarkety wygenerowały w PL 20% bezrobocie. Dawniej wszystko rosło lokalnie, ludzie pracowali, pracował handel, usługi, pieniądze zostawały lokalnie i inwestowało się dalej. Z pudełek po bananach rosły firmy i sklepy,bazary. Uznano, że to niepotrzebne, więc wpuszczono bez ograniczeń i regulacji sieci, które wszystko zaorały. Sieci często budowały za pomocą firm wydmuszek, które nie płaciły wykonawcom i bankrutowały, a hipermarket zbudowany, a prokuratura nic, w efekcie bankrutowały firmy budowlane małe. Do tego jak zlikwidowano bazary, jak wzrosło bezrobocie ludzie zaczęli emigrować, zaczął się exodus, a potem zdziwienie że zniknęła darmowa siła robocza.
    Małe firmy są kołem napędowym gospodarki państwa, niestety państwo znienawidziło małe firmy dokładając im niepotrzebne koszty i obowiązki-kasy fiskalne, ewidencje, JPK i cholera wie co jeszcze, czego np. w UK nie ma wcale. Efektem były zamknięcia tysięcy małych firm-bo ile można dokładać przy rosnących kosztach i zusie-podatku, z którego nic się nie dostanie a doją.

    Tymczasem ogromne sieci typu lidl-kaufland dostał 1 mld euro kredytu na 0% od EBOiRu, więc miał za co zbudować największą sieć i nie musi płacić czynszów, a mając ceny większe niż w Niemczech czy UK to przy tych płacach może sobie pozwolić na agresywną reklamę i suweren biegnie do lidla bo zna tylko jego i stonkę. A stonka co? jedna kasa czynna, podwójna z dwóch stron kolejka do niej przez cały sklep. A ludzie i tak stoją i czekają, w UK by wyszli ze sklepu i zostawili zakupy. Tym grozi duopol-nie ma gdzie robić zakupów, a ludzie tracą czas w kolejkach.
    W Rosmannie też ceny najwyższe w EU i doją-niska cena , a właściwie prawidłowa tylko na promocjach, zwykłe ceny z kosmosu. Suweren kupuje za 500+, zadłużane są już niemowlęta, a nawet wnuki, których jeszcze nie ma, bo to oni będą spłacać długi pisiego państwa o ile to nie trachnie i nie walnie, a obligacje nie stracą całej wartości, tak że zostaniemy na emeryturze bez oszczędności-jak w Argentynie kilkakrotnie.
    Sieci decydują o wszystkim niestety :(

  • mirafas

    Oceniono 9 razy 1

    Bez sensu - nie lepiej wydać na rozwój? Na nowe towary? Tak żeby było co kupować? Ja wydaję w Lidlu coraz mniej i chodzę coraz rzadziej bo wybór towarów mocno siadł... A reklam i tak nie oglądam (nie mam TV).

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje