Trump idzie na pełną wojnę handlową z Chinami. Kolejny tydzień, zapowiedź kolejnych ceł

Stany Zjednoczone planują nałożyć cła na kolejne chińskie produkty, tym razem o wartości 200 mld dolarów. Donald Trump rozpoczął działania w tej sprawie. Chińczycy są wściekli, zapowiedzieli odwet.

To już zaczyna wyglądać jak prawdziwa wojna handlowa. Prezydent USA polecił rozpocząć proces uruchamiania nowych ceł na import z Chin.

Donald Trump chce nałożyć więcej ceł

Lista jest długa, zawiera tysiące towarów, od żywności, tytoniu czy węgla po meble, opony, walizki i papier toaletowy. Mają zostać objęte 10-proc. cłami, które planowo weszłyby w życie 30 sierpnia. Na liście znalazło się dużo produktów konsumenckich, więc cła mogą bezpośrednio przełożyć się na koszt zakupów Amerykanów. Amerykańskie stowarzyszenia handlowe, chociaż oficjalnie popierają cła, to jednak podkreślają, że agresywna polityka Trumpa w tym zakresie uderzy w rodziny, rolników i pracowników.

"Chiny są zszokowane działaniami USA" – napisało chińskie ministerstwo do spraw handlu, dodając, że "to całkowicie niedopuszczalne". Chińczycy zapowiedzieli odwet, ale jak na razie nie wiadomo, jak dokładnie miałby on wyglądać. Mają też złożyć skargę do Międzynarodowej Organizacji Handlu.

Cła USA mogą uderzyć w gospodarkę całego świata

W ubiegłym tygodniu w życie weszły amerykańskie cła na towary o wartości 34 mld dolarów, na co Pekin odpowiedział ogłaszając swoje cła. To nie koniec, bo w ramach tych działań Amerykanie chcą w najbliższym czasie zwiększyć  wartość towarów objętych cłem ma się bowiem zwiększyć z 34 do 50 mld dol. Ma to nastąpić w ciągu dwóch tygodni.

Czytaj więcej na ten temat: "Stany Zjednoczone właśnie rozpętały największą wojnę handlową w historii". Chiny biorą odwet

Waszyngton sugeruje, że docelowo może nałożyć cła na import o wartości 500 mld dolarów – czyli w zasadzie na cały import z Chin. To na pewno boleśnie uderzy w drugą największą gospodarkę świata, bo eksport jest dla Chin bardzo ważny. A to, co boli Chiny, zapewne zaboli też gospodarkę globalną. Na razie, po najnowszych doniesieniach, widać reakcję rynków – na giełdach w Azji spadki sięgały ponad 2 proc., także giełdy w Europie zaczęły dzień od wyraźnej przeceny.

Więcej o:
Komentarze (153)
Trump idzie dalej. Będzie pełna wojna handlowa z Chinami? Zapowiedź kolejny ceł
Zaloguj się
  • mg_40

    Oceniono 45 razy 31

    Chiny prowadzą politykę protekcjonistyczną od zawsze. Nigdy nie pozwalały u siebie na inwestycje bezpośrednie gdzie wyłącznym właścicielem byłby kapitał zagraniczny. Stosują cła na towary wysokoprzetworzone chroniąc swój rynek, juan nigdy nie był walutą wymienialną a wywóz kapitału jest ściśle kontrolowany.
    W gruncie rzeczy Chiny nie są gospodarką wolnorynkową. Wolny rynek dotyczy tylko przeciętnego Chińczyka, który nie ma żadnych praw socjalnych

  • swinton

    Oceniono 47 razy 17

    Niedopuszczalne to sa podrobki z Chin i export ponizej kosztow wlasnych.
    A w tym Chiny wyspecjalizowaly sie przez ostatnie 40 lat.
    Kilka dni temu Chiny wprowadzily cla na produkty drobiowe z Brazylii bo podobno sa za tanie.

  • zibi2050

    Oceniono 38 razy 14

    Ma gość ŚWEIĘTĄ RACJĘ. Chińczycy kradli technologie USA na potęgę , fałszowali i fałszują produkty, chronią swój rynek. Warunkiem wejścia do nich , jest znalezienie chińskiego wspólnika i przekazanie technologii. Świetnym przykładem są Niemcy , myśleli że będą sprzedawać chinolom pociągi szybkiego ruchu , ci kupili kilka rozebrali i skopiowali kupili airbusy, skopiowali bezkarnie i mają swoje, może nie tak wypieszczone jak oryginały , ale mają . od ruskich kupili myśliwce S , powtórka z rozrywki , rozebrano , skopiowano i mają swoje , piątej generacji , to samo z ukraińskim lotniskowcem , na jego bazie mają już dwa swoje . ALE TO WINA I " KOMBOI " I CAŁEJ RASZTY MĄDRALI. GDYBY TO ZROBIŁ KTOŚ MIEJSZY , BYŁYBY CŁA, KRZYK . SANKCJE I WOJENKI ,W PRZYPADKU CHINOLIZWYCIĘZYŁA PAZERNOŚĆ. Liczono na wielki rynek , na jeszcze więcej "szmalu". Przed ostatnim kryzysem ze stanów do Chin i innych państw Azji przenoszono codziennie 70 zakładów i firm. MAJĄ TO , NA CO SAMO BARDZO DLUGO PRACOEWALI. NARESZCIE ZNALAZŁ SIĘ MADRY PRZYWÓDCA I PATRIOTA , KTÓRY CHCE ZADBAĆ O SWÓJ KRAJ I NARÓD , CZEGO SOBIE I TEJ ŚWIĄTOBLIWEJ , KLĘCZĄCEJ POLSCE Z CAŁEGO SERCA ŻYCZĘ.!!!!!!

  • maras63

    Oceniono 21 razy 13

    Chiny, przyzwyczajone do naiwności swoich partnerów, faktycznie muszą być wściekli. Na ich miejscu cieszyłbym się, że tak długo wykorzystywali naiwność Zachodu, a nie złościł z powodu końca takich relacji.

  • keram2225

    Oceniono 33 razy 13

    Trump nie jest moim faworytem, ale akurat jego ostrą grę z Chinami popieram. Chiny żądają otwarcia rynków zachodnich, a swój zamykają. Zwłaszcza rynek usług, nieruchomości I własności firm. Dlaczego zachodnie firmy nie mogą brać udziału w publicznych przetargach w Chinach? Dlaczego nie mogą mieć 100% własności w firmach zakładanych w Chinach?

  • romad2447

    Oceniono 10 razy 8

    Chiny 9.9% cla na produkty amerykanskie , USA 3.5 % cla na produkty chinskie , Trump widzi nierownosc .

  • kac

    Oceniono 12 razy 8

    Ostre narzędzia w rękach nieodpowiedzialnych osób, to recepta na kłopoty.

  • krzysiozboj

    Oceniono 15 razy 5

    Nie jestem pewny, czy dla wszystkich oczywistym jest pewien banał - nie można wiecznie konsumować i kupować, trzeba też coś dać w zamian swojego, pieniądze tylko pomagają wymienić dobra swoje, na cudze. Towarem tutaj może być wszystko, jedzenie, hi-tech, tania siła robocza, nawet masowa prostytucja.
    Nie można wiecznie kupować wszystkiego w Chinach. Kiedyś robiono wymianę "hi-tech" na chińską tanią siłę roboczą, kłopot w tym, że technicznie oni doganiają już "białych". W tym, że ich produktów już nie bardzo mamy na co wymieniać (może jeszcze żywność, ale to marny biznes). Niedługo może się okazać, że możemy być dla nich tym, czym oni byli przez dłuższy czas - dostarczycielami taniej siły roboczej, by im żyło się lżej.
    To co robi Trump, to już chyba trochę taki akt rozpaczy w ratowaniu czegokolwiek w USA.

  • japka_putina

    Oceniono 19 razy 5

    Eskalacja wojen celnych jest łatwa. Zawsze można nałożyć cła na coś jeszcze innego, albo podwyższyć już nałożone. Problem w tym, że za to wszystko płaci za to konsument, a wynikiem celnej wojny totalnej musi być światowy kryzys gospodarczy, więc konsument zapłaci za tę wojnę jeszcze raz. Czy USA staną się bogatszym krajem szyjąc ubrania, produkując artykuły żelazne, czy zabawki, zamiast eksportować hi-tech, który po ocleniu stanie się za drogi? Eksperyment Trumpa jest bardzo ciekawy, ale niestety w tym eksperymencie wszyscy jesteśmy laboratoryjnymi myszkami.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX