PGE nie poddaje się w walce o spółkę Dominiki Kulczyk. Cena w wezwaniu na Polenergię może wzrosnąć

PGE

PGE ()Fot. Maciej wierczyski / Agencja Gazeta)

13 lipca startują zapisy w wezwaniu na sprzedaż 100 proc. akcji Polenergii, ogłoszonym przez PGE, po cenie 16,29 złotych za akcję. Zarząd stwierdził, że proponowana cena jest za niska. Podobno PGE może dać więcej.

Jak informuje portal wnp.pl, prawdopodobnie wszystko wskazuje na to, że spółka Polenergia aktualnie robi porządki w swojej strukturze właścicielskiej i uporządkowuje sytuację wewnętrzną, co można poczytywać, za przygotowywanie spółki do sprzedaży, a także do przystąpienia do negocjacji z PGE oraz badania spółki przez ten koncern. 

PGE walczy o Polenergię

Eksperci i przedstawiciele PGE wskazują, że płynące ze strony Kulczyk Investments deklaracje, o tym, że Polenergia jest inwestycją długoterminową, dla państwa Kulczyk są sprzeczne z ostatnimi działaniami porządkującymi w strukturze właścicielskiej spółki, w wyniku czego Sebastian Kulczyk wyszedł z Polenergii, a jej większościowym akcjonariuszem została Dominika Kulczyk.

Czytaj na ten temat: 4,5 mld zł dla Dominiki Kulczyk w gotówce. Dzieci miliardera podzieliły majątek

Stąd wnosić można, że deklaracje o spółce jako inwestycji długoterminowej to jedynie strategia negocjacyjna aktualnych właścicieli. Problem nie jest w tym czy sprzedać, lecz za ile.

Akcjonariusze pozbędą się udziałów w Polenergii?

Teraz jest najwyższy czas ku temu, by wyjść z inwestycji w akcje Polenergii, o czym doskonale wiedzą akcjonariusze tej spółki. Z jednej strony są pełni obaw, że jeśli teraz nie wycofają się z inwestycji, to ugrzęzną w niej na długie lata, a wartość akcji Polenergii zamiast rosnąć będzie spadać. Niepokoją się też czy jest lub powstanie w kraju sprzyjający klimat dla inwestycji rodziny Kulczyków w budowanie morskich farm wiatrowych i zarabianie na nich.

Prawdziwym problemem są w związku tym finanse, bo nikt nie da pieniędzy na budowę przyłącza do sieci przesyłowej, a jest ono kluczowe dla opłacalności realizacji morskiej farmy wiatrowej. Kłopot jest w tym, że inwestor ma możliwość postawienia morskiej farmy wiatrowej, o ile operator sieci przesyłowej poniesie całościowe lub chociaż częściowe koszty budowy przyłącza, szacowane na blisko 3 miliardy złotych, ewentualnie stworzy odpowiedni mechanizm pomocowy finansowej.

Fundusze inwestycyjne najprawdopodobniej są zainteresowane monetyzacją swojej inwestycji w akcje Polenergii, ponieważ kupowały w znacznej większości akcje poniżej 16,25 złotych za akcję. W znacznej części więc już uzyskali zarobek, a każda złotówka więcej za akcję, jaka może zostać zaoferowana w wezwaniu to dla nich tylko czysty zysk.

Między Polską Grupą Energetyczną a funduszami inwestycyjnymi trwają już w tej sprawie rozmowy. Jedynie chiński fundusz CEE Equity Partners, który kupował akcje Polenergii po 33 złotych, chce uzyskać dużo większe pieniądze, niż te oferowane w wezwaniu.

Obecnie Dominika Kulczyk ma nieco ponad 50 proc. akcji Polenergii, Chińczycy poprzez Capedia Holdings Limited mają prawie 16 proc., reszta należy do funduszy - OFE i TFI.

Anna Skórzyńska z firmy Szumisie: Człowiek bardziej żałuje tego, czego nie zrobił, niż tego, co zrobił źle [NEXT TIME]

Pytamy jedynie o Europę, zdobędziesz komplet punktów?
1/23Monarchią nie jest:
Zobacz także
  • Maliny na targowisku Rolnicy i sadownicy mają dość niskich cen skupu owoców. Będzie najazd na Warszawę
  • BMW i CATL podpisały umowę. Auta elektryczne będą coraz popularniejsze Polska przegrywa z Niemcami. BMW i CATL fabrykę baterii do aut elektrycznych zbudują w Turyngii
  • Kolejka linowa na Kasprowy Wierch Tatrzański Park Narodowy wzywa do demontażu kolejki na Kasprowy Wierch. Sprawa trafiła do sądu
Komentarze (1)
PGE nie poddaje się w walce o spółkę Kulczyków. Polenergia może dostać wyższą cenę w wezwaniu
Zaloguj się
  • matitalolo

    Oceniono 13 razy 5

    Nie sprzedawajcie pisdeckim sqrwielom. Wszystkim , tylko nie faszystowsko-bolszewickim kundlom.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje