Niemiecki rząd nakazał właścicielom Tesli zwrot bezprawnie pobranych dotacji

Robert Kędzierski
Niemiecki rząd wezwał 800 właścicieli modelu Tesla S do zwrotu 4000 euro dotacji przyznanych na zakup samochodu elektrycznego. Twierdzi, że dopłaty otrzymali bezprawnie.

Niemieccy właściciele samochodów Tesla S, którzy otrzymali od rządu dopłatę środowiskową na zakup samochodu elektrycznego będą, musieli oddać pieniądze - informuje agencja Bloomberg. Chodzi o kwotę 4000 euro przyznaną w ramach rządowego programu, który miał pobudzić popularność aut elektrycznych. 

Decyzja niemieckiego rządu dotyczy ponad 1000 osób, które złożyły zamówienie przed 6 marca tego roku. 800 musi oddać pieniądze, a 250 ich nie otrzyma, chociaż o to wystąpiło.

Przekroczyli limit

Warunkiem uzyskania dopłaty był zakup auta w cenie do 60 tys. euro. Według "AutoBild", Tesla, chcąc zmieścić się w limicie, usunęła z Tesli S szereg elementów wyposażenia zaliczanych do wersji Komfort. Miała to zrobić jedynie "na papierze", by uzyskać akceptację niemieckich urzędników i znaleźć się na liście pojazdów objętych dopłatą. W rzeczywistości modele oferowane w Niemczech miały być droższe - kosztowały 72 tys. euro. Niemiecki rząd twierdzi, że w takim wypadku dopłaty należy uznać za przyznane bezprawnie. 

Tesla z kolei jest zdania, że na jej stronie był dostępny model spełniający kryterium ceny 60 tys. euro i "takie samochody zostały dostarczone do konsumentów". 

Tesla będzie walczyć

Przedstawiciele Tesli w stanowisku przesłanym do portalu Electrek zapewnili, że firma pokryje koszty dotacji - zapłaci je za kierowców, którzy otrzymali wezwanie do zwrotu. Jednocześnie spółka zapowiada złożenie apelacji od decyzji niemieckiego rządu. 

Czytaj też: Elon Musk obiecuej: Tesla w końcu będzie na siebie zarabiać

W 2017 roku dzięki Modelowi S Tesla uzyskała w Europie 30 proc. wzrost - wyjaśnia magazyn Quartz. Sprzedała ponad 16 tys. pojazdów. Dla porównania Mercedes uzyskał wzrost o 3 proc  - osiągnął sprzedaż na poziomie 13,3 tys. szt modeli S-Class, BMW zanotował natomiast spadek o 13 proc.  sprzedając 11,7 tys. BMW seria 7. W segmencie SUVów Tesla X osiągnęła sprzedaż na poziomie 12 tys. szt., o 2000 egzemplarzy więcej od BMW X6. 

Morawski: "Teraz rozwijamy się w tempie 5 proc., ale to jest nie do utrzymania. Choćby dlatego, że w Polsce zabraknie pracowników"

Więcej o:
Komentarze (112)
Niemiecki rząd nakazał właścicielom Tesli zwrot bezprawnie pobranych dotacji
Zaloguj się
  • nn311

    Oceniono 16 razy 12

    trochę tego artykułu nie rozumiem tym bardziej że sprawa wydaje się całkiem prosta. Jeżeli limit dla dotacji to 60k to niezależnie od wyposażenia jeśli był sprzedany do 60k to się należy. wystarczy okazać rachunek.

  • baramboo

    Oceniono 18 razy 12

    A jak VW oszukiwał na emisjach to było wszystko cacy i fajnie i dalej by było gdyby w USA ich nie nakryli i do dupy się nie dobrali.

  • info0

    Oceniono 36 razy 6

    Zestawiacie sprzedaż Tesli S z BMW serii 7 i Mercedesem klasy S? Tak samo jak Teslę X z BMW X6? Macie humor. Tesla konkuruje z nimi jedynie ceną. Wyposażenie, komfort jazdy, jakość wykonania to niestety jest poziom o którym Tesla ze swoim dupowozem może pomarzyć ;).

  • grocisko

    Oceniono 9 razy 5

    jak zwykle... ktoś dał w łapę by ustalono taki limit. Pewno Niemcy produkują samochody w tej cenie

  • wiktor_jerofiejew

    Oceniono 11 razy 3

    Chodzi zeby udupic Tesle , Googla i innych Amerykanskich producentow
    Gdzyby chodzilo o wiesVagona lun bmv , to by doplaty sie najezaly jaknajbardziej ...
    To REWANZ za oszykancze wiesVagony w USA ...
    Jak sie niepotrafi konkurowac legalnie to trzeba nielegalnie ...

  • el.commendante

    Oceniono 11 razy 3

    Tesla to firma amerykańska, czyli finansując teslę wspierany naszego (Unii Europejskiej) największego wroga ekonomicznego, więc wspieranie przez rządy krajów UE zakupu samochodów amerykańskich jest skandalem.

  • xezaq

    Oceniono 5 razy 3

    Aż dziw bierze, że "porządni" Niemcy to tak spieprzyli. Przecież jak "do 60 tys" to do 60 tys i koniec - faktura nie kłamie. A nie, że może być i za stówę, byleby w ofercie był choć jeden egzemplarz, choćby i bez kół, byle się mieścił w limicie.
    Strasznie "po Polsku" te dopłaty im wyszły.

  • Janusz Szmelc

    Oceniono 17 razy 3

    Generalnie , całe zamieszanie z elektrycznymi samochodami to jeden gigantyczny ekologiczny przekręt ! Ocena "ekologiczności" powinna mieć swój początek już przy powstawaniu "elektryka" w fabryce , akumulatory są produkowane ze wszystkiego co najgorsze , kiedyś trzeba je zutylizować , produkcja energii elektrycznej nawet ta z wiatraków do ekologicznych nie należy . Czy te samochody , aby na pewno są bardziej ekologiczne od tych konwencjonalnych ?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX