Tesla prosi dostawców, by oddali część pieniędzy. Desperacki ruch nie spodobał się inwestorom

Robert Kędzierski
Tesla zwróciła się do swoich dostawców, by zwrócili jej część zapłaconych do tej pory pieniędzy za złożone zamówienia. Desperacki ruch Elona Muska zdecydowanie nie spodobał się inwestorom.

Tesla wysłała do swoich dostawców prośby o zwrot części wpłacaną przez nie środków. Chodzi nawet o zamówienia, które motoryzacyjna firma Elona Muska składała w roku 2016 - ujawnił Wall Street Journal. W liście skierowanym do współpracujących firm znajduje się też apel o to, by pomóc uczynić Teslę zyskowną. 

Giełda reaguje

Decyzja Tesli nie jest czymś kompletnie zaskakującym w świecie biznesu - firmy czasami zgadzają się na udzielenie rabatu z mocą wsteczną. Dotyczy to sytuacji, w której ogólna liczba zamówień osiągnęła ustaloną przez firmy wartość.

Inwestorzy nie dali się jednak przekonać, że sytuacja jest normalna. Odebrali ruch Elona Muska jako przejaw desperacji. Dlatego po ujawnieniu informacji przez media notowania Tesli spadły o blisko 6 proc. Później spadek nieco wyhamował i osiągnął 3,3 proc. 

Eksperci zdziwieni

Dennis Virag, ekspert związany z przemysłem od 40 lat, w rozmowie z WSJ skrytykował decyzję Elona Muska. 

To jest po prostu absurdalne i pokazuje jak bardzo zdesperowana jest Tesla.

- stwierdził. W raporcie WSJ mowa bowiem o "znaczących kwotach pieniędzy". Inni eksperci podkreślają, że w branży motoryzacyjnej rabaty z mocą wsteczną bywają stosowane. Z instrumentu korzysta się też w innych branżach. 

Tesla się broni

Przedstawiciele firmy w rozmowie z dziennikarzami CNBC stwierdzili, że wnioski o przyznanie rabatu z mocą wsteczną wystosowano do "mniej niż dziesięciu dostawców". Z innymi firma negocjuje podobne warunki, ale dopiero w odniesieniu do przyszłym dostaw. 

Elon Musk miał stwierdzić, że negocjowane rabaty dotyczą tylko trzeciego kwartału, a nie wszystkich zamówień, które kiedykolwiek złożono. Przedstawiciele firmy oświadczyli też, że tego typu negocjacje z dostawcami to "normalna praktyka, która ma na celu podnieść konkurencyjność Tesli". 

Czytaj też: Rozebrali Teslę 3 na części: "Jakoś wykonania jak w latach 90"

Tesla negocjuje ze swoimi partnerami twardo, bo - jak wyjaśnia serwis Investors - sugeruje, że dalsza współpraca będzie zależeć od udzielenia rabatu z mocą wsteczną. Dostawcy mogą czuć się postawieni pod ścianą. Dla wielu Tesla jest bowiem ważnym lub wręcz głównym odbiorcą. Ewentualne bankructwo firmy Elona Muska mogłoby sprawić spore problemy podwykonawcom. 

Niezbyt dobre prognozy

Elon Musk naciska na partnerów, bo ma ku temu powody. Obiecał bowiem, że w drugiej połowie tego roku Tesla zacznie przynosić zyski. Te zapały studzi między innymi JP Morgan. Analitycy jednej z największych firm finansowych świata przewidują, że do końca roku notowania Tesli spadną o 40 proc. Powodem miało by być m.in. zbyt szybkie "przepalanie gotówki".

***

Morawski: "Teraz rozwijamy się w tempie 5 proc., ale to jest nie do utrzymania. Choćby dlatego, że w Polsce zabraknie pracowników"

Komentarze (165)
Tesla prosi dostawców, by oddali część pieniędzy. Desperacki ruch nie spodobał się inwestorom
Zaloguj się
  • baca56

    Oceniono 25 razy 19

    Dla wielu Tesla jest bowiem ważnym lub wręcz głównym ODBIORCOM.
    A ja JESTĘ DZIENNIKARZĘ

  • s0nar

    Oceniono 31 razy 11

    Tesla to kupa. Już nawet Kia ma dzisiaj lepiej poskładane samochody. Teslą mogą się podniecać jedynie mało wymagający Amerykanie. W Europie jeszcze długo, długo ta kupa nie dogoni BMW, Mercedesa, Jaguara itp.

  • Paweł K.

    Oceniono 34 razy 8

    Zasrany wizjoner co zbudował firmę na dotacjach i przy wykorzystaniu technologii które powstały na stanowych uniwersytetach za państwowe pieniądze.

  • sokolasty

    Oceniono 15 razy 7

    "Dla wielu Tesla jest bowiem ważnym lub wręcz głównym odbiorcom"
    Współczuję dziecią autorą

  • obrazony2x

    Oceniono 15 razy 5

    Tesla Amber Gold czy Getback?

  • robur.zabojca.kur

    Oceniono 7 razy 5

    "odbiorcom"
    Serio?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX