Ryanair musi odwołać 250 połączeń. Niemieccy piloci linii dołączą do strajku

Do zapowiadanego na piątek 10-go sierpnia strajku dołączą także piloci Ryanair z Niemiec. Przewoźnik nie ugina się przed żądaniami lepszych warunków pracy i płaci za to wysoką cenę.

Zgodnie z niemieckim prawem informację o strajku związki zawodowe mogą podać nawet z 24-godzinnym wyprzedzeniem, a więc niemal w ostatniej chwili.

Strajk niemieckich pilotów linii Ryanair

Działający w niemieckich bazach Ryanair związek zawodowy pilotów VC (Vereinigung Cockpit) poinformował właśnie, że dołączy do swoich kolegów z Irlandii, Szwecji oraz Belgii i również ogłosił jednodniowy strajk 10 sierpnia.

Wspólne dla wszystkich strajkujących pracowników Ryanar w UE żądania skupiają się na tym, by w całej Europie Ryanair zawierał umowy o pracę na podstawie prawa lokalnego, a nie bardziej korzystnego dla przewoźnika prawa irlandzkiego. Chcą też, by wszyscy pracownicy mieli takie same warunki, bez względu na to, czy są zatrudnieni bezpośrednio, czy wynajęci od firmy zewnętrznej – stąd też hasło pilotów „nie ma zgody dla irlandzkiego dumpingu socjalnego”.

Niemieccy piloci Ryanair dołączają do strajkuNiemieccy piloci Ryanair dołączają do strajku Frank Rumpenhorst / AP / AP

Ryanair oskarża pilotów, piloci Ryanaira

Strajk nie podoba się oczywiście Ryanairowi, który w komunikacie prasowym podnosi zarzut, że niemieccy związkowcy nie zgodzili się poinformować o akcji z tygodniowym wyprzedzeniem „by zminimalizować problemy dla pasażerów”. Tymczasem związek VC informował, że do ostatniej chwili oczekiwał na spełnienie żądań, a nie „powtarzanie tego samego”. Obie strony oskarżają się o brak dobrej  woli i eskalację.

Czytaj też: Ryanair ma duży problem. Trwają kolejne strajki, zyski firmy spadają, a pracownicy nie odpuszczają

W związku z strajkiem Ryanair musi odwołać ponad 10 procent zaplanowanych na piątek 10 sierpnia lotów – łącznie 250 połączeń będzie dotkniętych skutkami strajku niemieckich pilotów. Pasażerowie mają otrzymać wiadomości tekstowe z informacją o odwołaniu lotów. Dotknięci skutkami strajku mają spore uprawnienia - każdy pasażer, którego lot został odwołany, ma prawo skorzystać ze zwrotu pieniędzy za bilet. Klientom należą się też odszkodowania - do 250 euro za podróż do 1500 km oraz do 400 euro za lot powyżej tej odległości. Ryanair nie dopełnił bowiem obowiązku poinformowania pasażerów o odwołanych lotach na dwa tygodnie przed podróżą - a tego wymagają unijne przepisy.

Strajk 10 sierpnia będzie jednym z najpoważniejszych strajków w ostatnich miesiącach. Łącznie we wszystkich krajach dotkniętych akcją związkowców przewoźnik musiał do tej pory odwołać blisko 400 lotów. Średnio dziennie Ryanair wykonuje ponad 2 tysiące operacji lotniczych.

Polscy piloci Ryanair nie strajkują.

Dlaczego ten bilet jest taki tani? Jak oszczędzają tanie linie lotnicze

Więcej o:
Komentarze (11)
Ryanair musi odwołać 250 połączeń. Niemieccy piloci dołączą do strajku
Zaloguj się
  • pszczolkaprezesa

    Oceniono 21 razy 5

    bo polski pilot jest przede wszystkim Polakiem, a ten ma w genach respekt przed swym panem, który go wali nahajem w mordę! Tą cechę wykorzystuje obecny satrapa rządzący Polską,a dla osłody daje ludowi igrzyska i trochę cukierków.

  • mkk3a

    Oceniono 1 raz 1

    Terroryści.

  • Damian Rzymkowski

    Oceniono 3 razy 1

    Już to widzę jak Polak prosi by być zatrudniony na polskich warunkach zamiast Irlandzkich xD
    Ta rzesza pilotów błagająca o umowę śmieciową :D

  • asperamanka

    0

    Po pierwsze, wcale nie jest pewne, że jak piszecie, klienci Ryanaira oprócz zwrotu pieniędzy za odwołany z powodu strajku lot, mają prawo do odszkodowania. Wystąpienie siły wyższej jako przyczyny odwołanego lotu wyłącza odszkodowanie. W najlepszym razie sprawa skończy się przed sądami, w których trzeba będzie udowodnić że Ryanair do wystąpienia tej siły wyższej się przyczynił.

    Po drugie, Ryanair przeżyje ten strajk, bo ma duże zasoby finansowe, a model działania tej linii nie opiera się na przywiązaniu pasażerów do marki, ani na programach lojalnościowych, lecz na niskiej cenie (choć sumarycznie ona nie zawsze jest niska, ale ważne w co wierzy klient).

    Krótko mówiąc, w przypadku Ryanaira dwa razy wydymany, wściekły z tego powodu, i stratny klient i tak kupi trzeci raz bilet na Ryanaira, żeby zaoszczędzić tych kilkadziesiąt €/£/$,

    Ryanaira położyć może brak pilotów na rynku dziś, ale to inna bajka.

  • adamlubin

    Oceniono 1 raz -1

    GW zawsze coś doda na koniec "Polscy piloci Ryanair nie strajkują."
    spytam się: a francuscy, włoscy, czescy, brytyjscy, węgierscy, litewscy itd... tez nie strajkują. Przecież zawsze mogą zmienić prace w Easyjet, może airasia, cały świat poszukuje pilotów na 737-800. Zapomnieli że to nie LH.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX