Zakaz handlu: magazyny i centra dystrybucyjne nie wiedzą, czy mogą pracować w niedziele

Przedstawiciele centrów dystrybucyjnych, magazynowych i logistycznych narzekają, że ustawa ograniczająca handel w niedzielę nie stwierdza jednoznacznie, że mogą pracować w dni objęte zakazem.

Dochodzi do sytuacji, w których interpretacja ustawy w wykonaniu Państwowej Inspekcji Pracy ich zdaniem zmienia niektóre zapisy - podaje portal wiadomoscihandlowe.pl.

Wszystko przez niewłaściwą interpretację definicji placówki handlowej. W związku z czym dochodzi do sytuacji, w których firmy odpowiedzialne za magazynowanie i rozwożenie towaru nie wiedzą, czy pracując w niedzielę nie łamią prawa.

Renata Juszkiewicz, prezes Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji (POHiD) w rozmowie z branżowym portalem podkreśla, że centra logistyczne muszą normalnie funkcjonować w niedziele objęte zakazem, aby nie zaburzyć poniedziałkowego łańcucha dostaw. W przeciwnym razie sklepy będą miały problem z zatowarowaniem, a produktów z krótkim terminem przydatności do spożycia nie można trzymać w sklepie od soboty.

Z tego powodu w połowie czerwca POHiD zwróciło się z apelem do Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, aby nie traktowano centrów magazynowych, dystrybucyjnych i logistycznych jako placówek handlowych.

Zakaz handlu w niedziele: ustawę czeka nowelizacja

Do obecnego kształtu ustawy zastrzeżenia mają wszyscy, zarówno strona pracodawców, związkowcy jak i resort pracy.

Wiadomo, że w ramach nowelizacji zostanie doprecyzowana kwestia tego czym jest, a czym nie jest punkt pocztowy, kto oprócz właściciela sklepu będzie mógł stanąć za ladą oraz jaki procent będzie musiała stanowić "przeważająca działalność".

Związki zawodowe chcą dodatkowo, by handlowa niedziela zaczynała się o 22.00 w sobotę, a kończyła o 5.00 rano w poniedziałek. Ma to ukrócić sytuacje, w których pracownicy w sobotę pracują do północy, a w poniedziałek zaczynają zmianę kilka minut po 24.00.

Resort pracy na razie nie popiera tego rozwiązania tłumacząc, że doba to 24 godziny, a nie 31, jak chcą związkowcy.

Zmiana o którą zabiega "Solidarność" jeszcze bardziej utrudniłaby sklepom poniedziałkowe zatowarowanie.

Maciej Wojciechowski, kierownik sieci Sami Swoi, w rozmowie z portalem wiadomoscihandlowe.pl podkreślał, że zakaz handlu w niedzielę wprowadził chaos w rytm zakupowy Polaków. Sklepy są przeciążone klientami w piątki i soboty, przez co niekiedy na półkach zaczyna brakować towaru.

Dodatkowo, jak wynika z ostatnich badań, na które powołuje się Renata Juszkiewicz, prezes Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji, Polacy wciąż nie oswoili się z zakazem. Zaledwie 21 proc. konsumentów wie dokładnie, w które niedziele sklepy są czynne, a w które zamknięte.

+++

Ewa Błaszczyk: Nie zakładajmy na wstępie, czy będzie sukces czy klapa, tylko zróbmy robotę [NEXT TIME]

Więcej o:
Komentarze (53)
Zakaz handlu w niedzielę: magazyny nie wiedzą, czy mogą pracować
Zaloguj się
  • Pawel Kolo

    Oceniono 34 razy 22

    Gdyby ktos chcial wprowadzic zakaz handlu w niedziele w USA to w kraju wybuchlaby rewolucja!Odliczam DNI kiedy bede mogl przyleciec do kraju I zaglosowac na normalnych ludzi,ktorzy odsuna od wladzy PiS,ktory jest hanba dla Polski

  • kka69

    Oceniono 35 razy 29

    Handel w Kościołach też w niedzielę powinien być zabroniony, no chyba że sam Jezus będzie sprzedawał te gazetki.

  • radon13

    Oceniono 11 razy 7

    Co ze sprzedażą tzw dewocjonaliów. Dlaczego sklepy masowo nie sprzedają wszystkiego pod hasłem dewocjonalia dla wyznawców konsumpcjonizmu ? Przeciez nie mogą napisać dewocjonalia katolickie bo to jaskrawa nierówność wobec prawa .

  • mopsek

    Oceniono 6 razy 2

    Ja bym otwieral na widzi misie i sprzedawal tylko temu kto ma potwierdzenie od janie pana proboszcza, ze wlasnie byl na mszy i obowiazkowo rzucil na tace. Przeciez te male sklepiki rodzinne dostaja w kuper, bo duze korporacje az sie smieja. Rodzinna dzialanosc dostala po pupci i zawistnicy sie ciesza.

  • rg142

    Oceniono 16 razy 12

    za Gierka było hasło " więcej, lepiej taniej"
    za koalicji piss-kośściół-" mniej, gorzej,drożej"
    ale nie dotyczy to dotacji piss dla kośścioła

  • Oceniono 5 razy 3

    czy chleb powszedni, wino mszalne, jedzenie koszerne, szaty i buty liturgiczne (dla dowolnej religii) da się podciągnąć pod dewocjonalia? :)

  • spam_box

    Oceniono 3 razy 1

    A może tak... ucinać łby pisiorom, wieszać, zrzucać z dachu, podkładać pod gąsienicę czołgu, palić żywcem... Słowem: rewolucja?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX