'The Economist': Polski rząd wykupuje 'srebra rodowe'. Chce przejąć kontrolę nad sektorem bankowym

Prezes partii rządzącej Jarosław Kaczyński i wicepremier, minister rozwoju w rządzie PiS Mateusz Morawiecki. 'Kongres  Impact'16: 4.0 Economy', Kraków, 15 czerwca 2017

Prezes partii rządzącej Jarosław Kaczyński i wicepremier, minister rozwoju w rządzie PiS Mateusz Morawiecki. 'Kongres Impact'16: 4.0 Economy', Kraków, 15 czerwca 2017 (fot. Łukasz Krajewski / Agencja Gazeta)

Polski rząd wykupuje "srebra rodowe". To, co nazywa repolonizacją, jest formą pełzającej nacjonalizacji - pisze o polskim rynku bankowym "The Economist".

"The Economist" pisze, że "repolonizacja" stała się obecnie w Polsce hasłem stosowanym do wszystkiego, od przemysłu stoczniowego do leków. Jest używane także w kontekście mediów i sektora bankowego. 

Jak przypomina gazeta, na koniec 2017 r., po raz pierwszy od 18 lat, udział inwestorów krajowych w aktywach sektora bankowego w Polsce wzrósł do ponad 50 proc. Innymi słowy, można powiedzieć, że ponad połowa całego sektora bankowego w Polsce (dokładnie 54,5 proc.) była w polskich rękach - prywatnych inwestorów albo Skarbu Państwa, w tym spółek kontrolowanych przez SP. Faktycznie, taka zmiana nastąpiła - na skutek przejęcia kontroli nad Bankiem Pekao przez PZU i Polski Fundusz Rozwoju. Łączny kosztowało to obie instytucje ponad ok. 10,6 mld zł. 

Jak wynika z danych Komisji Nadzoru Finansowego, na koniec 2017 r. kontrolowanych przez polskich inwestorów było 14 banków komercyjnych (w tym 8 przez Skarb Państwa) oraz wszystkie banki spółdzielcze. W rękach inwestorów zagranicznych było 21 banków komercyjnych. Zatem liczbowo więcej jest "zagranicznych" banków komercyjnych, ale te polskie były łącznie większe (oczywiście głównie za sprawą PKO BP i Pekao, dwóch największych banków w Polsce).

.. źródło: KNF, RAPORT O SYTUACJI BANKÓW W 2017 R.

Wielkie konsolidacje?

"Chociaż PiS wychwala zalety patriotyzmu gospodarczego, ekonomiści są bardziej ostrożni" - pisze "The Economist". Przytacza opinie mówiące o tym, że zwiększenie kontroli państwa nad sektorem kredytowym może zostać wykorzystane do finansowania ryzykownych projektów "słusznie unikanych przez prywatne banki". Zwraca uwagę, że kolejne konsolidacje banków kontrolowanych przez państwo mogą obniżyć konkurencję na rynku, co z kolei może podnieść koszty pożyczek i ceny produktów bankowych. Choć warto przypomnieć, że akurat ostatnio banki Pekao i Alior Bank odstąpiły od rozmów o połączeniu.

"The Economist" przypomina, że pod koniec 2017 r. prezes Polskiego Funduszu Rozwoju Paweł Borys mówił, iż "warto rozważyć" koncepcję fuzji PKO BP z Pekao. Borys zaznaczał wówczas, że taki pomysł nie miałby racji bytu przy połączeniu Pekao z Alior Bankiem. A do tej ostatecznie nie dojdzie. Zupełnie hipotetycznie - połączony bank PKO BP + Pekao miałby mniej więcej jedną trzecią udziału w rynku i ok. 15 mln klientów w Polsce.

Na razie rząd uznał repolonizację za sukces, a premier Morawiecki nazwał ją "mocnym buforem bezpieczeństwa" przeciwko zawirowaniom na międzynarodowych rynkach finansowych. Ponieważ jednak inne banki zagraniczne rozważają sprzedaż swoich oddziałów w Polsce, mogą nastąpić kolejne przejęcia

- pisze "The Economist". Mowa tu zapewne m.in. o Eurobanku, którego właściciel – francuski Societe Generale – bada możliwości sprzedaży polskiej częsci. Tyle, że kupnem Eurobanku zainteresowani mają być przede wszystkim bankierzy z zagranicznych: Banku Millennium, Credit Agricole i Santander Banku (wkrótce tak będzie się nazywał Bank Zachodni WBK). Pojawiają się informacje, że jeśli zakup Eurobanku przez Credit Agricole nie dojdzie do skutku, i ten bank z braku perspektyw na możliwość realnej konkurencji w Polsce może próbować opuścić nasz kraj. Z rynku polskiego znika też Raiffeisen Polbank przejmowany przez BGŻ BNP Paribas oraz część Deutsche Banku nabywana przez Santander Bank.

Warto też przypomnieć, że prezes PKO BP, największego banku w Polsce, mówił niedawno, że jego bank "nie jest zainteresowany przejęciem instytucji o aktywach niższych niż 100 mld zł". Takimi aktywami dysponują w tym momencie wyłącznie: Pekao, Bank Zachodni WBK, mBank, ING Bank Śląski, a wkrótce także BGŻ BNP Paribas (po sfinalizowaniu przejęcia Raiffeisen Polbanku).

***

Maciej Panek: Byłem na dnie, gdy otworzyłem firmę posiadającą obecnie 3 tys. samochodów [NEXT TIME]

Quiz wiedzy o lekturach dla długodystansowców
1/100Które owoce zbierały siostry w tragedii pt. "Balladyna"?
Zobacz także
  • Newag 222M-001 Nowoczesny autobus szynowy od trzech miesięcy stoi na bocznicy. Polskie koleje w pigułce?
  • Włochy, Rzym Włosi robią rewolucję. Koniec wykorzystywania pracowników i przenoszenia firm za granicę
Komentarze (302)
'Economist': Polski rząd wykupuje 'srebra rodowe'. Chce przejąć kontrolę nad sektorem bankowym
Zaloguj się
  • awm10

    Oceniono 92 razy 44

    Będą zarządzać tymi bankami tak dobrze jak stadniną koni w Janowie?
    Dziś widziałem migawki z pokazu tych koni na Służewcu.
    Faceci w koszulkach biegający w deszczu z konikami na tle pustki.
    I kilku widzów, kulących się na trybunie,
    Żałosne i smutne.

  • boczny_obserwator

    Oceniono 77 razy 31

    Wzorują się na chińczykach. Pójdą dalej, jeden naród, jedn bank, jedna partia, jeden wódz?

  • js08836

    Oceniono 38 razy 18

    To co chcą zrobić będzie bardzo niebezpieczne dla nas wszystkich. Wiemy, jak skończyła się kontrola bankowości przez jednej słusznej partii w czasach PRL -u. Monopolizacja banków jako,tylko banki polskie, to brak hamulców jeśli chodzi o prowizję w kredytach, stopy oprocentowania kredytów i żałośnie niskie oprocentowanie lokat. Będziemy mieć PRL -bis. PiS = PRL. Historia zatacza koło. W ślad za zniknięciem zagranicznych banków pójdzie obcy kapitał inwestycyjny. Wycofanie się obcego kapitału ,to zagrożenie wzrostem bezrobocia. Czy grozi nam powrót do reglamentacji towarów, talonów, kartek ? Przy tych wariatach wszystko jest możliwe. Poprzednicy walczyli o otwarcie na Europę na świat ,a grozi nam głośne zamknięcie. Czy będziemy skansenem Europy ? To szaleństwo szajbusów należy zatrzymać.

  • poorpoora

    Oceniono 23 razy 15

    W jakiej kondycji beda polskie banki pod zarzadem suskich, glinskich i misiewiczow? Jak oni beda konkurowac z rekinami tego swiata? Mielismy dobre 25 lat ale czas chyba uznac ze nasz historia znowu zatacza kolo. Putin sie zbroi, przyjaciol nie mamy i sami wybieramy do wladzy malostkowych, egoistycznych i podlych glupcow bez wyobrazni. Nie trzeba wielkiej wyobrazni zeby wiedziec jak to sie skonczy bo skonczy sie tak jak wszystko od 400 lat

  • kruk6666

    Oceniono 31 razy 11

    Przyszłość to jeden narodowo-patriotyczny bank PKO , niech żyje PRL-pis.

  • mer1lin

    Oceniono 18 razy 10

    Nie ma się z czego cieszyć .Inwestorzy zagraniczni przeczuwając katastrofę ,uciekają z Polskiego rynku i tyle.

  • joki8688

    Oceniono 13 razy 9

    Uproszczenia to przekleństwo. Bajka o 'dobru narodu i złych obcych' to bajka dla prostaczków, a twarda ekonomia to inna sprawa. Nacjonalizacja, to większa kontrola partii rządzącej - a ta, wg. nieubłaganych praw polityki, nie ma na celu dobrej ekonomii, tylko utrzymanie się przy władzy.
    W Polsce taki eksperyment nigdy nic dobrego nie przynosił.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje