Szaleństwo na rynku obligacji Skarbu Państwa. Ten rok zakończy się absolutnie rekordowym wynikiem

W całym 2017 r. sprzedaż obligacji oszczędnościowych Skarbu Państwa okazała się najwyższa od 16 lat. Wystarczyło jednak zaledwie 7 miesięcy 2018 roku, żeby już pobić ten wynik.

1 mld 93 mln zł wydali Polacy na obligacje oszczędnościowe Skarbu Państwa w lipcu. To trzeci miesiąc w tym roku, w którym sprzedaż wyniosła ponad 1 mld zł. Standardowo, tak jak w ostatnich miesiącach, największym zainteresowaniem cieszą się obligacje 3-miesięczne (399,4 mln zł w lipcu), 2-letnie (343,4 mln zł) i 4-letnie (265,7 mln zł). 

.. .

Najistotniejszą informacją po lipcu jest jednak fakt, że łączna sprzedaż tylko przez pierwszych siedem miesięcy 2018 r. wyniosła ok. 6,9 mld zł i już przekroczyła całkowitą sprzedaż w całym 2017 r. Warto przy tym zauważyć, że ubiegłoroczny wynik był najlepszy od 2001 r.

Nie ma więc najmniejszych wątpliwości, że 2018 rok zakończy się wynikiem absolutnie kosmicznym, zdecydowanie przebijającym wyniki z ubiegłych lat. Gdyby zainteresowanie obligacjami w kolejnych miesiącach roku było takie samo jak dotychczas, to sprzedaż sięgnęłaby ok. 11,8 mld zł. To więcej niż np. w latach 2012-2015 razem wziętych.

.. .

Skąd się bierze taki wynik?

Ministerstwo Finansów od jakiegoś czasu na różne sposoby promuje obligacje skarbowe oraz uatrakcyjnia ich ofertę, wykorzystując też trochę brak walki banków komercyjnych o oszczędności Polaków. Od października 2017 r. sprzedaje obligacje (a tak naprawdę bony) 3-miesięczne, które są najlepiej sprzedającymi się aktualnie papierami. Co akurat nie dziwi, bo nie od dziś wiadomo, że Polacy lubują się bardziej w krótkoterminowych lokatach swoich oszczędności. 

W czerwcu br. z kolei testowo zaoferowano tzw. obligacje premiowe, czyli papiery 10-miesięczne, wśród nabywców których w marcu zostaną rozlosowane nagrody pieniężne w wysokości nawet 10 tys. zł. Polacy zainwestowali w nie 371 mln zł. To między innymi dzięki papierom premiowym tegoroczny czerwiec ze sprzedażą obligacji na poziomie 1 mld 178 mln zł był najlepszym od 15 lat miesiącem pod względem zainteresowania Polaków. Emisja obligacji premiowych na razie nie jest powtarzana.

Oprocentowanie obligacji skarbowych, aktualnie np. 1,50 proc. dla papierów trzymiesięcznych, jest także porównywalne czy wręcz konkurencyjne do wielu ofert lokat bankowych. Średnie oprocentowanie lokat 3-miesięcznych w bankach wynosi obecnie ok. 1,40 proc., co oznacza, że jest sporo ofert nawet gorszych niż obligacje 3-miesięczne. Przy tym jednak warto pamiętać, że takie oprocentowanie nie daje rady uchronić przed aktualną inflacją. 

Warto też pamiętać, że obligacje skarbowe to forma długu zaciąganego przez państwo u obywateli. Długu, za który państwo musi zapłacić odsetki. Od obligacji sprzedanych przez pierwszych siedem miesięcy br. już "na rękę", po ujęciu podatku od zysków kapitałowych, te odsetki wyniosą ponad 87 mln zł. Rok temu odsetki od obligacji sprzedanych w pierwszych siedmiu miesiącach wynosiły ok. 64 mln zł, a w 2016 r. ok. 43 mln zł.

***

Zbigniew Grycan: Dobrze mi się wiodło, bo przede wszystkim dbałem o jakość swoich produktów [NEXT TIME]

Więcej o:
Komentarze (76)
Szaleństwo na rynku obligacji Skarbu Państwa. Ten rok zakończy się absolutnie niespotykanym wynikiem
Zaloguj się
  • kras12345

    Oceniono 1 raz 1

    To tylko źle świadczy o kupujących.
    Matematyka, barany, matematyka.

  • bmarten

    0

    Autorze, nie bredź! Wiele banków oferuje lokaty na 2,7% lub 3%, a niektóre na 4% (dla nowych klientów z limitem 10 tys. zł). Ja już kolejne 3 miesiące "ciągnę" taką lokatę, z której w dodatku mogę bezkarnie podejmować pieniądze.

  • herbalworld

    Oceniono 3 razy 3

    PiS dobrze robi.Łatwiej umorzyć obligacje wykupione przez obywateli, niż wykupione przez USA.Obywatele nie mają takiej silnej armii.

  • zmichalg1

    Oceniono 3 razy 1

    PiS przywalił bankom podatek bankowy, więc nie dziwota, że oprocentowanie lokat spadło i obligacjom odpadła poważna konkurencja.
    Że już nie wspomnę, że te wszystkie obligacje ktoś będzie kiedyś musiał wykupić, ale to już nie problem PiS'u, bo ich filozofia taka, że po nich choćby potop.

  • chrupolek

    Oceniono 6 razy -2

    Widzę, że na forum masa komuszych fachowców od budżetu, zwłaszcza "fachowców" z okresu 8 letniego nierządu, który w 2009 roku zaciągną linię kredytową w MFW za którą RP płaciło w POrywach 1 mld PLN #byzylosielepiej

  • nn311

    Oceniono 6 razy 6

    czyli co wzrost długu wewnętrznego

  • klufin

    Oceniono 9 razy 3

    z czego się cieszyć , kiedyś te państwo będzie musiało zapłacić za te obligacje skarbu państwa , dziadostwo , znaczy że kasa pusta

  • pawel1235

    Oceniono 10 razy 8

    Kupujcie obligacje dla Kaczora potem TK z mgr Przyłębska orzeknie,że do zwrotu pół się należy bo trzeba państwo ratować(i poczytajcie co zrobiła Grecja z obligacjami prywatnych wierzycieli)

  • cacadux

    Oceniono 10 razy 2

    Jakiś "inteligentny" inaczej z PiSu gdzies tu powiedział: dług można zrolowac i nie ma problemu.
    PiSowa ekonomia: zaciągnąc nowy dług, spłacić poprzedni wraz z odestkami i po problemie, dług zrolowany. Ten debil Pisowy jeszcze nie pokumał że KAŻDY DŁUG tzreba spłącić. A dług ? Trzyma sie dobrze, właśnie doszły kolejne koszty tak pojmuje ekonomię Morawiecki - były bankster, czyli gośc od wyciskania pieniędzy z ludzi.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX