Szykuje się rewolucja w kredytach mieszkaniowych. Chodzi m.in. o zasadę "klucz za dług"

JAKUB WŁODEK

Komisja Nadzoru Finansowego przekazała do konsultacji publicznych projekt rekomendacji dla banków. Zakłada ona m.in. obowiązek oferowania kredytów mieszkaniowych o stałym oprocentowaniu czy pojawienie się kredytów z opcją "klucz za dług".

Aktualnie absolutna większość kredytów mieszkaniowych udzielanych w Polsce to zobowiązania oparte na zmiennym oprocentowaniu. Składa się ono z marży banku oraz stawki rynkowej, zwykle tzw. WIBOR 3M (to stopa, po której banki pożyczają sobie między sobą pieniądze). WIBOR zależy m.in. od stóp procentowych w kraju, a te wszak mogą być podnoszone lub obniżane przez Radę Polityki Pieniężnej przy Narodowym Banku Polskim. Co za tym idzie, wysokość rat kredytów również może iść w górę lub w dół z miesiąca na miesiąc (czasem np. po 2-3 miesiącach od zmiany WIBOR-u, w zależności jak często bank aktualizuje oprocentowanie kredytu).

Poza tym, choć kredyty mieszkaniowe są zabezpieczone wpisem banku w hipotece nieruchomości, to tak naprawdę kredytobiorcy odpowiadają za dług CAŁYM swoim majątkiem. To ryzyko widać szczególnie przy kredytach walutowych (teraz na szczęście już niemal nieudzielanych), gdy wskutek wzrostu ceny np. franka, zadłużenie w przeliczeniu na złote przekraczało wartość mieszkania. Ale w przypadku kredytów w złotych również może się zdarzyć, że np. klient niepłacący rat, zmuszony do sprzedaży mieszkania po cenie, której nie wystarczy na całkowitą spłatę kredytu, musi oddać bankowi także resztę długu.

Teraz to wszystko może się zmienić.

KNF proponuje nową Rekomendację S

Komisja Nadzoru Finansowego skierowała właśnie do konsultacji publicznych projekt zmian w tzw. Rekomendacji S, dotyczącej "dobrych praktyk" w zakresie kredytów hipotecznych.

Propozycje KNF są wręcz rewolucyjne. Po pierwsze, zakładają, iż każdy bank udzielający kredytów hipotecznych będzie musiał mieć w ofercie nie tylko kredyty o zmiennym oprocentowaniu, ale także także kredyty oprocentowane stałą albo okresowo stałą stopą procentową. Kredyty ze stałym oprocentowaniem polegają na tym, że przez cały czas trwania umowy kredytowej stopa oprocentowania się nie zmienia. Kredyty z okresowo stałym oprocentowaniem z kolei zakładają, oprocentowanie jest takie samo przez określony czas (według projektu rekomendacji - co najmniej 5 lat), niezależnie od zmian stóp na rynku. Kredyty z okresowo stałym oprocentowaniem bywają już oferowane w Polsce, ale tylko nielicznym klientom. Z jednej strony takie stałe przez pewien czas raty dają większą kontrolę w budżecie domowym. Z drugiej jednak - zmiana wysokości raty po pięciu latach może być drastyczna, jeśli w tym czasie doszło do dużych podwyżek stóp (w przypadku kredytów ze zmiennym oprocentowaniem takie zmiany są "dawkowane", raty rosną stopniowo). Projekt rekomendacji pozwala także osobom już posiadającym kredyty o zmiennym oprocentowaniu na ich zamianę na kredyty o stałym lub okresowo stałym oprocentowaniu. 

Po drugie, rekomendacja zakłada także wprowadzenie kredytów z opcją "klucz za dług". To znana choćby z amerykańskiego rynku zasada, iż klient niespłacający kredytu może zwolnić się z zobowiązań wobec banku pod warunkiem przeniesienia na bank własności domu/mieszkania. Czyli "oddajemy" bankowi klucze do mieszkania, ale jesteśmy wolni od długu.

Rekomendacja zakłada, że kredyty z opcją "klucz za dług" będą dostępne wyłącznie dla niektórych klientów. Będą oni musieli wykazać się dochodami wyższymi od przeciętnego poziomu wynagrodzeń w gospodarce lub danym regionie zamieszkania, a wysokość ich rat nie będzie można przekraczać 35 proc. dochodów. Wymagane będzie też wniesienie min. 30-procentowego wkładu własnego.

KNF czeka na opinie odnośnie projektu, między innymi od środowiska bankowego, do 21 września. Warto dodać, że choć określenie "rekomendacja" sugeruje pewną dowolność w stosowaniu reguł weń zapisanych, to banki (i SKOK-i), jeśli już zmiany wejdą w życie, raczej pokornie się do nich dostosują. Nie wiadomo, kiedy ewentualne nowe reguły mogłyby zacząć funkcjonować.

Warto też zwrócić uwagę, że rekomendacja nic nie mówi o warunkach cenowych różnych typów i opcji kredytów hipotecznych. Może się zatem okazać, że banki, owszem, wprowadzą np. kredyty z opcją "klucz za dług", ale oprocentowaniem będą "odstraszały" od nich klientów. 

***

Magdalena Kruszewska: Zarządzanie strachem podcina ludziom skrzydła i odbiera im kreatywność [NEXT TIME]

Quiz, którego nie ma
1/15Loch Ness, gdzie ma mieszkać słynny potwór, to jezioro w:
Zobacz także
  • Premier Włoch Giuseppe Conte Analitycy ostrzegają: Turcja straszy, ale prawdziwym problemem dla Europy są Włochy
  • Lidl, sklep w Kielcach Lidl dosypuje trochę luksusu. Już nie tylko niskie ceny. Nowe sklepy i wycieczki na Karaiby
Komentarze (104)
Szykuje się rewolucja w kredytach mieszkaniowych. Chodzi m.in. o zasadę 'klucze za dług'
Zaloguj się
  • marti_de

    Oceniono 13 razy 9

    Może przeniesiemy z amarykańskiego rynku również zasadę, że po podpisaniu umowy i wpłacie początkowej w wyskokości ok 3 proc. kredyt zaczyna się spłacać po otrzymaniu kluczy do gotowego mieszkania, a nie na poczet dziury w ziemi?

  • my_kroolik

    Oceniono 21 razy 9

    Kilka lat temu dostałem kredyt hipoteczny w PLN na marży 0,7 + WIBOR. Rok temu żaden bank nie chciał mi zejść poniżej 1,5 - 1,7, a moja sytuacja znacznie się poprawiła w międzyczasie i byłem gotowy na 30% udziału własnego. Taki jest koszt kolejnych roszczeń cwaniaków "oszukanych" przez banki, dowodzących, że np nie mieli pojęcia, że kurs Franka do zł może się zmienić. Za tę troskę KNF też zapłacą wszyscy klienci, bo chyba nikt nie wierzy, że banki. W USA od dawna marża kredytów hipotecznych jest 3-4 razy wyższa niż u nas właśnie przez znacznie wyższą ochronę klientów. Dodatkowo banki działają błyskawicznie. Nie zapłacisz 2, maks 3 rat i już masz graty na ulicy i zmienione zamki w drzwiach. Sorry, nic za darmo nie ma na tym świecie.

  • owrank

    Oceniono 10 razy 8

    klucz za dług będzie funkcjonował tylko w przypadku finansowania 50-60 % wartości mieszkania i wtedy pechowemu dłużnikowi zabiora mieszkanie warte 300 000 zł na pokrycie długu z kredytu o wartości 150 000 - 180 000 zł, także nie zmieni się nic. Tylko marzyciele-nieudacznicy, którzy w życiu nie zrobili nic poza siedzeniem na politycznych stołkach mogą sobie imaginowac, że bank da kredyt 300 000 zł na mieszkanie warte 300 000 zł i jak się dłuznikowi poślizgnie noga to bank weźmie na siebie całe ryzyko powyżej wartości mieszkania... co najlepsze Ci marzyciele jeszcze imaginuja że ten sam bank da suwerenowi 3% na lokacie :)

  • lilka36

    Oceniono 14 razy 8

    Moim zdaniem KAŻDY kredyt hipoteczny powinien być jako "klucz za dług". Ale nie w naszej oszukańczej Polsce. Tu doi sie suwerena czy za PO czy za PiS.

  • Paulo Garcia

    Oceniono 21 razy 7

    W Hiszpanii po tym jak banki sztucznie podbijały wartość nieruchomości i wielu bankructwach rząd ustalił jasną zasadę "klucz za dług"..
    Jeśli nie dajesz rady spłacać kredytu to oddajesz bankowi klucze i to bank jest zobowiązany do sprzedaży nieruchomości a klient zostaje bez długu.. i tym sposobem skończyły się machlojki kredytowe, walutowe itp na tym rynku.. Często bywa tak iż bank sprzedaje nieruchomość za wartość długu ponieważ ma obowiązek zdjęcia zadłużenia klienta w przeciągu roku od przejęcia nieruchomości.. tym sposobem można nabyć nieruchomość w Hiszpanii za 1/4 wartości..

  • troque

    Oceniono 13 razy 7

    No tak - jakieś ćwierćwieku za poźno. Przecież w Polsce nigdy nie było prawdziwych kredytów hipotecznych - by zabezpieczeniem, jedynym' była nieruchomość na którą został udzielony kredyt lub by udzilać kredytu konsumpcyjnego z zabezpieczeniem w postaci nieruchomości ..... to takie proste, bank ocenia ryzyko i no coż nie daje kredytów gołodupcom.

  • bojar1980

    Oceniono 6 razy 6

    Nie wiem czy to nie byłby niezły interes dla banków. Ktoś kto wziął kredyt na mieszkanie we frankach np 300,000 pln i spłaca go od 10 lat, ma teoretycznie dalej więcej do spłaty niż warte jest mieszkanie. W tym czasie spłacił pewnie ze 150 tyś zł. Mieszkania przynajmniej w dużych miastach dalej trzymają cenę. Czyli bank mógłby przejąć klucze i wystawić mieszkanie na sprzedaż za cenę trochę niższa niż na rynku. odzyskałby to co pożyczył, a to co klient spłacił to byłby już zarobek. Dobrze myślę?

  • gorillaglu

    Oceniono 13 razy 5

    LOL. W USA klucz za dług jest po to, żeby biedniejsi ludzie nie zostawali z długiem do końca życia, w Polsce będzie dostępny dla bogatszych. Ot, lokalny folklor i niezrozumienie całego pomysłu.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje