Co się dzieje z Elonem Muskiem? "Pracuję po 120 godzin tygodniowo. Ostatni raz wziąłem urlop w 2001 roku"

Daniel Maikowski
Co się dzieje z szefem Tesli - pytają w ostatnim czasie media, inwestorzy giełdowi i branżowi eksperci. Chyba właśnie poznaliśmy odpowiedź na to pytanie. Z ust zainteresowanego: Elon Musk jest po prostu wykończony.

Elon Musk nigdy nie był grzecznym chłopcem Doliny Krzemowej. Ekscentryczny miliarder i przedsiębiorca potrafił pokazać swoją ciemniejszą stronę jeszcze w czasach, gdy kierował PayPalem i w ciągu zaledwie kilku miesięcy skłócił się niemal z wszystkimi współpracownikami, co bardzo szybko doprowadziło do jego zwolnienia.

Czytaj też: Elon Musk jednak nie żartował. On naprawdę chce wycofać Teslę z giełdy

W ostatnim czasie szef koncernów Tesla  i SpaceX mówi jednak rzeczy i podejmuje decyzje, które są nie tyle ekscentryczne, co irracjonalne. Albo po prostu głupie.

Przypomnijmy, że tylko w tym roku Elon Musk:

- nazwał "głupcami" analityków giełdowych, którzy zadawali mu merytoryczne pytania dotyczące finansów Tesli;

- ogłosił, że otworzy własny portal informacyjny "Pravda", gdyż dziennikarze mainstremowych mediów kłamią i manipulują;

- nakazał inżynierom pominąć jeden z testów hamulcowych w autach Tesli;

- nazwał brytyjskiego nurka jaskiniowego pedofilem, po tym, jak ten ostro skrytykował w wywiadzie telewizyjnym jego pomysł zbudowania przez inżynierów SpaceX specjalnej kapsuły ratunkowej dla chłopów uwięzionych w tajlandzkiej jaskini;

- poprosił dostawców Tesli, by zwrócili część zapłaconych do tej pory pieniędzy za złożone zamówienia, aby ratować finanse firmy;

- poinformował na Twitterze, że zamierza ściągnąć Teslę z giełdy.

O ile wszystkie wymienione wyżej incydenty negatywnie odbiły się zarówno na wizerunku samego Muska, jak i kierowanych przez niego firm, o tyle ten ostatni może sprowadzić na południowoafrykańskiego przedsiębiorcę poważne kłopoty.

Amerykańska Komisja Papierów Wartościowych i Giełd, czyli odpowiednik polskiego KNF-u, rozpoczęła śledztwo w sprawie niesławnego wpisu Muska na Twitterze, na skutek którego akcje Tesli w ciągu kilku chwil poszybowały w górę o niemal 10 proc.

Działania Komisji to reakcja na skargę Kalmana Isaacsa, jednego z akcjonariuszy Tesli, który oskarżył Elona Muska o manipulowanie cenami akcji. Zdaniem Isaacsa tweet Muska, wprowadził inwestorów w błąd, gdyż Tesla nie dysponuje gotówką, która umożliwiłaby wykupienie spółki, a Musk dopuścił się manipulacji, aby podbić wycenę.

Co prawda Musk w ostatnich dniach starał się wyjaśnić, dlaczego opublikował wpis ("A dlaczego nie?"), a także skąd weźmie pieniądze na wykupienie Tesli (od saudyjskiego funduszu), ale nie przekonało do Komisji, która zapowiada gruntowne śledztwo.

Elon Musk TunnelElon Musk Tunnel Fot. Richard Drew / AP Photo

Musk przerywa milczenie

Musk od wielu miesięcy stronił od tzw. "mainstremowych mediów", które wielokrotnie oskarżał o manipulacje, kłamstwa i działanie na szkodę kierowanych przez niego firm.

W czwartek coś pękło. Szef Tesli Motors udzielił dziennikowi "The New York Times" bardzo obszernego i szczerego wywiadu, podczas którego - jak wynika z relacji reporterów amerykańskiej gazety - kilkakrotnie był bliski łez.

Elon Musk nie tylko zdradził okoliczności wydarzeń, które doprowadziły do publikacji kontrowersyjnego tweeta o wycofaniu Tesli z giełdy, ale powiedział też, że jest skrajnie wycieńczony, a ostatnie miesiące były dla niego "nie do zniesienia".

Ostatni rok był najtrudniejszym i najbardziej bolesnym w mojej karierze

- podkreślił Elon Musk.

120 godzin tygodniowo

W rozmowie z "NYT" Musk przyznał, że intensywna praca mocno odbiła się na jego zdrowiu psychicznym, a także na jego rodzinie. Szef Tesli zdradził m.in., że niemal spóźnił się na wesele własnego brata, a swoje 47. urodziny spędził w biurze.

Były chwile, gdy nie opuszczałem fabryki przez trzy lub cztery dni. W tym czasie nie wychodziłem nawet na zewnątrz. To wszystko działo się kosztem spotkań z moimi dziećmi i moimi przyjaciółmi

- dodał Elon Musk, który zdradził jednocześnie, że w ostatnich miesiącach wiele razy zdarzało mu się pracować przez 120 godzin tygodniowo, a ostatni ponadtygodniowy urlop wziął w 2001 roku, gdy zachorował na malarię. Musk ma również chroniczne problemy ze snem, które zmuszają go do zażywania silnych środków nasennych.

TeslaTesla Fot. David Zalubowski / AP Photo

Tesla szuka nowego szefa?

Osobiste problemy, z którymi zmaga się Elon Musk, jak również seria nieprzemyślanych tweetów, które odbiły się na jego wizerunku, rodzą pytanie o jego przyszłość w Tesli.

Nie jest tajemnicą, że zarząd spółki już od jakiegoś czasu szuka osoby, która mogłaby zastąpić Muska lub chociaż zostać "dyrektorem numer dwa". Z doniesień "NYT" wynika, że swego czasu tę pozycję zaproponowano Sheryl Sandberg z Facebooka.

Po zaskakującym wywiadzie udzielonym  przez Elona Muska, sprawa jego następcy lub zastępcy z pewnością powróci. Co prawda w oficjalnym komunikacie zarząd Tesli stanął murem za swoim CEO podkreślając, że nie ma  wątpliwości co do "poświęcenia i zaangażowania Muska w sprawy Tesli", ale to prawdopodobnie zasłona dymna.

Z doniesień anonimowych źródeł wynika bowiem, że zarząd ma już dość "dziwnych" zachowań Muska, a nieprzemyślany tweet jedynie przelał czarę goryczy.

Sam Musk na pytanie o swoją "detronizację" odpowiada w swoim stylu: "Jeśli macie kogoś, kto może wykonać lepszą pracę, to dajcie mi znać. Może mieć tę robotę. Czy jest ktoś, kto może lepiej wykonać tę pracę? Mogę mu przekazać lejce w ty momencie".

Elon Musk jest współzałożycielem koncernu motoryzacyjnego Tesla Motors, a od 2008 roku również jego dyrektorem generalnymi. Pod jego rządami akcje spółki poszybowały w górę z 23 dol. w roku 2010 do 335 dol, w roku 2018. Tesla wciąż ma jednak duże problemy z osiągnięciem rentowności. Firma "przepala" gigantyczne zasoby gotówki, a kolejne opóźnienia w produkcji aut stawiają pod coraz większym znakiem zapytania przyszłość koncernu, który w chciał zrewolucjonizować branżę motoryzacyjną.

Dlaczego samochody spalają więcej niż deklarują producenci?

Więcej o:
Komentarze (110)
Elon Musk szczerze w wywiadzie: Pracuję po 120 godzin tygodniowo. Ostatni raz wziąłem urlop w 2001 roku
Zaloguj się
  • m.godwin

    Oceniono 35 razy 17

    Podpowiem - my mamy w kraju wybitnego specjalistę od samochodów elektrycznych, na pewno pomoże Tesli wybrnąć z kłopotów. Nazywa się Morawiecki.

  • psi_zgryz

    Oceniono 26 razy 14

    Tacyludzie sa potrzebni, bo napędzają innowacyjnosc, ale co do Muska to mam podejrzenia, ze cos z jego głową jest nie tak.

  • Gal Anonim

    Oceniono 16 razy 10

    Musk nie jest genialnym przedsiębiorcą, skoro nie potrafi zorganizować procesów w firmie i oddelegowywać swoje obowiązki. Genialny to był Henry Ford, który się nawet nie znał na samochodach, za to zatrudnił najlepszych znawców by robili pracę za niego. Jakoś jednak sen Muska się spełnił, po prostu umiał się sprzedać, jak i swoje wizjonerskie produkty, gorzej z ich wykonaniem. Jedynie Space X wyszło, ale Tesla to tragedia.

  • white_lake

    Oceniono 17 razy 9

    no to nie pracuj tyle, musk ci się przegrzewa, koleś, i potem same babole z tego wychodzą

  • nanorobot

    Oceniono 32 razy 8

    Komedia z tego błazna. Przepracowąl się, urodziny spędził w biurze, o jezu ...
    Miliony ludzi na świecie mają większy zapierdziel niż ten pan, więc niech się nie osmiesza.
    Natomiast co do pieprzenia glupot. To nie tyle objaw przepracowania co braku snu. Po kilku tygodniach spania o kilka godzin mniej niż potrzeba czlowiek zaczyna zapominać jak się nazywa ...

  • japka_putina

    Oceniono 27 razy 7

    Ten wywiad jest rzeczywiście dziwaczny. W kraju, w którym od opuszczonego przez rodzinę i przyjaciół bankruta bez ubezpieczenia, w bólach konającego na raka oczekuje się, że na pytanie -Jak się masz? odpowie - Świetnie, dziękuję, a ty?, wizjonerowi nie może zbierać się na płacz w trakcie opowiadania dziennikarzom o swojej harówie. Z litości akcji nikt nie kupi. W tej chwili akcje Tesli spadają już poniżej $310, a tydzień zaczynały od otwarcia na poziomie $360. Do tego Musk opowiada kolejne bajki, jak na przykład o możliwości wyjścia z giełdy przy pomocy funduszy SpaceX. Nawet dziecko widzi, że to się nie spina.

    A tak przy okazji,to dzisiaj jest rocznica smutnego dnia dla samochodów elektrycznych. Dokładnie 103 lata temu Charles Kettering otrzymał patent na elektryczny rozrusznik. To był drobiazg, który doprowadził dość szybko do wyginięcia wczesnych samochodów elektrycznych i dominacji samochodów spalinowych.

  • drendriu

    Oceniono 16 razy 6

    Po tej wypowiedzi wycofałbym wszystkie udziały w firmie tego pana. Z punktu widzenia medycznego facet jest skończony. Reszta to ruletka.

  • mieszkoi

    Oceniono 10 razy 4

    120 godzin tygodniowo? To coś jak mój szef-korporobot. Ja w słoneczny weekend chcę pojeździć na rowerze a ten siedzi z laptopem i jeszcze mi wmawia że praca to jego hobby

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX