Rząd przyjął projekt budżetu na przyszły rok. Ma być 28,5 mld zł deficytu

Jest już wstępny projekt budżetu na 2019 rok. Zgodnie z przyjętym przez Radę Ministrów dokumentem, deficyt ma być znacznie niższy niż w tym roku, a gospodarka ma rosnąć nieco wolniej.

Projekt ustawy budżetowej zakłada między innymi wzrost PKB na poziomie 3,8 proc. (budżet na ten rok zakłada 3,9 proc. wzrostu) i 2,3 proc. średniorocznej inflacji.

Budżet z wyjątkowo niskim deficytem

Zaplanowano też wyraźnie niższy deficyt - w tym roku ma on wynieść 41,5 mld zł, w przyszłym mniej niż 30 mld zł.

"Głównym celem polityki budżetowej prowadzonej przez rząd jest utrzymanie stabilności finansów publicznych przy jednoczesnym wspieraniu wzrostu gospodarczego oraz solidarnościowej polityki społecznej" - czytamy w komunikacie.

W projekcie budżetu na 2019 r. zaplanowano:
- dochody budżetu państwa: 386,9 mld zł,
- wydatki budżetu państwa: 415,4 mld zł,
- deficyt budżetu państwa na kwotę nie większą niż: 28,5 mld zł,
- deficyt sektora finansów publicznych (według metodologii UE) na poziomie 1,8 proc. PKB.

Eksperci mBanku zauważają, że w ujęciu względnym jest to najniższy planowany deficyt w historii.

"Projekt budżetu na 2019 r. spełnia kryteria stabilizującej reguły wydatkowej oraz deficytu sektora finansów według metodyki unijnej niższego niż 3 proc. PKB" - czytamy też w komunikacie rządu.

Pieniądze na 500 plus i nie tylko

Po stronie wydatkowej budżetu państwa zabezpieczono środki zarówno na kontynuację dotychczasowych, priorytetowych działań rządu, jak również na realizację nowych zadań. Zapewniono na przykłąd kontynuację finansowania programu "Rodzina 500 plus". Uwzględniono też skutki wynikające między innymi z realizacji programu "Dobry Start", "małego ZUS", wzrostu wynagrodzeń w sferze budżetowej, obniżenia wieku emerytalnego, wzrostu wydatków przeznaczanych na finansowanie potrzeb obronnych Rzeczypospolitej Polskiej czy finansowania zadań w obszarze mieszkalnictwa.

"Na poziom dochodów podatkowych w 2019 r. oprócz sytuacji makroekonomicznej wpływ będzie miała kontynuacja działań z 2018 r. oraz nowe działania mające odbudować dochody podatkowe i uszczelnić system podatkowy" - podaje dalej rząd w komunikacie.

To między innymi wprowadzenie tzw. mechanizmu podzielonej płatności (ang. split payment), wprowadzenie ustawy o STIR (przeciwdziałanie wykorzystywaniu sektora finansowego do wyłudzeń skarbowych), rozpoczęcie procesu wdrażania systemu elektronicznych kas fiskalnych online,, opodatkowanie akcyzą dwóch nowych wyrobów akcyzowych: płynu do papierosów elektronicznych oraz wyrobów nowatorskich i wprowadzenie obowiązku raportowania schematów podatkowych.

Projekt ustawy budżetowej na 2019 rok uwzględnia budżet środków europejskich, w którym zaplanowano:
- dochody budżetu środków europejskich: 69,7 mld zł,
- wydatki budżetu środków europejskich: 85,3 mld zł,
- deficyt budżetu środków europejskich: 15,6 mld zł.

O przyszłorocznym budżecie mówiła też wczoraj minister finansów Teresa Czerwińska. Pisaliśmy na ten temat tutaj: Znamy pierwsze zręby przyszłorocznego budżetu. Minister finansów obiecuje pieniądze na 'matczyne emerytury'

Więcej o:
Komentarze (122)
Rząd przyjął projekt budżetu na przyszły rok. Deficyt ma wynieść 28,5 mld zł, wzrost PKB 3,8 proc.
Zaloguj się
  • uridium

    Oceniono 43 razy 25

    30 mld deficytu przy doskonałej koniunkturze i coraz większej ilości 'sztywnych' wydatków (500+ i inne 'mnie się należy') oraz optymistycznych założeniach...
    La dolce vita PiSSmanów i ich utrzymanków może się szybko i boleśnie skończyć...

  • przechrztaimason

    Oceniono 26 razy 16

    "Zgodny z reguła wydatkową"? Zabawne jak niedawno jeszcze PiS reagował obrzydzeniem na regułę wydatkową. To było takie... peowskie, takie... rostkowskie, takie...liberalne. No zgroza normalnie.

  • Slawek Grz

    Oceniono 20 razy 8

    No tak wybory się zbliżają to trzeba udawać że jest dobrze..

  • 45halszka

    Oceniono 15 razy 7

    morawiecki uprawia kreatywna księgowosc, i skonczy sie to tak jak w Grecji. Ten mitoman kłamie nie tylko w swoich bredniach do ludu ale także fałszuje liczbami w ksiegowości. Ten człowiek jest niebezpieczny, jak mu nie wierzę

  • pogromca_mrowek

    Oceniono 6 razy 6

    Automatyczne Stabilizatory Koniunktury - każdemu kto nie zna radzę trochę poczytać:
    np. w czasie boomu z rynku zbierana jest nadwyżka pieniędzy (podatki, stopy %) dzięki czemu gospodarka jest nieco schładzana + zbierane pieniądze na trudne czasy
    W czasie kryzysu w gospodarkę pompowane są pieniądze (wypłata zasiłków, zasiłków dla bezrobotnych, zapomóg, emisja taniego pieniądza (nisko oprocentowane kredyty) dzięki czemu kryzys nie jest aż tak głęboki.
    Po co to? W skrócie po to żeby STABILIZOWAĆ koniunkturę - lepiej nie zjeść raz kawioru niż później nie mieć na chleb, prawda?
    Ale o czym tu mówić w erze facebooka gdzie autorytetami są Mariole, Mandraliny czy inni jutuberzy bez wiedzy ale z milionem followersów...

  • kertog123

    Oceniono 28 razy 6

    znowu miliardy grube deficytu a dookoła kraje jak Niemcy, Czechy maja w tych czasach prosperity NADWYZKI w budżetach. Ciekawe co bedzie jak przyjdzie kryzys....

  • dupajasi0

    Oceniono 26 razy 6

    Inni w czasach koniunktury mają nadwyżkę budżetową. A my znów w plecy. Tylko kwota się zmieniła. I to jest właśnie okradanie Polski. ;-)

  • jagi.pk

    Oceniono 29 razy 5

    A tymczasem w realnym świecie:
    - niewypłacalnych firm jest rekordowa ilość
    - wskaźnik dobrobytu drastycznie zmalał
    - pracownicy budżetówki ciągle okłamywani i z mizernymi podwyżkami
    - deficyt może niski, ale zadłużenie rośnie w skali ogromne jak na sytuację gospodarczą na świecie (chyba tylko bankruci, jak Turcja i Włochy muszą się ciągle zadłużać na taką skalę)
    Ale uwaga, jest i dobra wiadomość!!! Nepotyzm pisowski ma się ciągle dobrze i misiewiczom ciągle zyje się dobrze:) Brawo PiS!!! Brawo ciemny ludzie!!!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX