Pracownicy rekordowo pewni siebie. Prawie nikt nie boi się zwolnienia, za to większość oczekuje podwyżek

Niemal 90 proc. Polaków jest spokojnych o swoje miejsce zatrudnienia, a 6 na 10 oczekuje dalszych podwyżek w nadchodzących miesiącach - wynika z "Barometru Rynku Pracy" przygotowanego przez Work Service S.A.

- Przy dobrej koniunkturze gospodarczej i wzroście PKB przekraczającym 5 proc., to strona pracownicza nadaje dziś tempo zmian rynkowych. Widać to choćby po względem poczucia stabilności sytuacji zawodowej. Obecnie tylko 8,7 proc. Polaków obawia się utraty, a ponad 88 proc. jest przekonanych o utrzymaniu obecnego zatrudnienia, co jest najwyższym wynikiem w historii naszych badań. Takie
nastroje przekładają się również na inne aspekty, jak choćby najlepsze od trzech lat wskazania związane ze spodziewanym czasem znalezienie nowej pracy, a także wysokie aspiracje zarobkowe – podkreśla Maciej Witucki, Prezes Zarządu Work Service S.A.

Work ServiceWork Service 

Najnowsze dane wskazują, że niemal 60 proc. pracowników oczekuje podniesienia poziomów płac, a przy zmianie zatrudnienia liczą na wyższe stawki o 25-50 proc.

I choć ambicje płacowe mamy spore w przypadku zmiany pracodawcy, to jednak w praktyce niewielu decyduje się na ten krok.

Obecnie zaledwie 19,8 proc. badanych rozważa zmianę pracodawcy.

Kto da podwyżki, kto dostanie podwyżki

Z badania wynika, że najbardziej gotowe do podnoszenia płac są firmy zatrudniające ponad 250 pracowników (20,4 proc.), a także firmy z branży usługowej (26,5 proc.) i produkcyjnej ( 25 proc.).

- Największymi optymistami w zakresie wzrostu wynagrodzeń są mieszkańcy dużych miast o wielkości zaludnienia ponad 500 tys. - w tych lokalizacjach przeszło 2/3 badanych spodziewa się poprawy przychodów z pracy. Ten trend nie powinien dziwić , choćby ze względu na to, że w dużych aglomeracjach miejskich, w ostatnich kwartałach notowane są śladowe poziomy bezrobocia (poniżej 3 proc.), a także rekordowe ilości ofert pracy. [...] Co ciekawe , również na terenach wiejskich ponad 61 proc. badanych oczekuje wzrostu wynagrodzeń - czytamy w raporcie.

Pracownicy są, ale nie ma

Ponadto raport wykazał, że 49,7 proc. firm ma problemy z dostępnością odpowiednich kandydatów, a 16,4 proc. pracodawców nie podejmuje nowych inwestycji z powodu deficytów kadrowych.

Mimo to największe plany rekrutacyjne wykazują sektor produkcyjny i handlowy, wśród których co drugi pracodawca zapowiada poszukiwanie nowych kadr. Firmy będą
zabiegać głównie o pracowników niższego (55,6 proc.) i średniego szczebla (47,3 proc.), a 12,6 proc. pracodawców planuje rekrutować członków kadry zarządzającej. 

Dane prezentowane w ramach "Barometru Rynku Pracy X" zostały przygotowane i opracowane na zlecenie Work Service S.A. przez instytut Kantar Millward Brown S.A. Badanie zrealizowano na próbie pracodawców (N=305) w dniach 18-27.07. 2018 r. oraz pracowników (N=554) w dniach 16-20.07.2018 r.

+++

Rafał Agnieszczak: Ktoś, kto zawsze jedzie po bandzie, nie wygra w biznesie [NEXT TIME]

Więcej o:
Komentarze (22)
Ponad 15 proc. firm planuje podwyżki wynagrodzeń w najbliższym kwartale
Zaloguj się
  • krokusek

    Oceniono 8 razy 8

    kto napisał ten bzdurny artykuł i na podstawie jakich badań?
    wśród moich znajomych w wieku 40+ większość boi się o prace bo firmy takich "starych" ludzi nie chcą przyjmować.

  • wielkioprawca

    Oceniono 6 razy 6

    Podwyżka a w firmie? Żart.
    Firmy nie potrafią dać podwyżki. No chyba tylko te które dbają o politykę kadrową zatrudniające odpowiednich ludzi do tego lub spółki skarbu państwa gdzie się po prostu należy za "ciężką i uczciwą" pracę.
    Podwyżka będzie ale jak to się przyjęło w Bolandii tylko przy zmianie pracodawcy.
    Więc do dzieła zmiany są dobre, korzystne i rozwijające.

  • M Mi

    Oceniono 8 razy 6

    ogłoszenia: 3 zmiany, fabryka w cz. doopie 2450 brutto., albo kreatywnych na sprzedawców w CCC.... jprd......

  • scierplaminoga

    Oceniono 5 razy 5

    pracowników jest po sufit, brakuje tylko frajerów, wykonujących najgorsze prace, za najniższą płacę. Powiedzcie mi jak taki Bitron w Sosnowcu ma znaleźć ludzi, jak oferuje się im pracę stałą ( 6 a nawet 7 dni w tygodniu ) ale na umowę zlecenie, za 10 zł na godzinę do ręki, gdzie mobbing jest na porządku dziennym, a bhp to jakaś magia tajemna. Ani awansować, ani zarobić, ani się czegoś nauczyć. Nawet jak jesteś technologiem po studiach to ci dają 2300 zł do ręki. Przecież to jak zamówić drinka a dostać mokrą szmatą w ryj. A takich firm jest mnóstwo.

  • Fredd00

    Oceniono 4 razy 4

    Jak ktoś ma 25 lat, jest zdrowy i silny jak koń, jest gotowy zap... na 3 zmiany za najniższą to istotnie nie musi się niczego bać. Pracę znajdzie następnego dnia po rzuceniu poprzedniej.

    Reszta... może bać się nie musi, ale perspektyw na zmianę na lepszą też nie ma.

  • szmondak

    Oceniono 6 razy 4

    tak, gó...ane pieniądze płacą wszędzie, tu gazeta ma rację

  • smok61

    Oceniono 8 razy 4

    Ale nie napisaliście , gdzie tu jest "złooo !!"
    I "czytelnicy" są zagubieni i sfrustrowani.
    Przy + 500 wiadomo ..."matki Polki za te pieniądze chlają jabole"
    ======
    A tutaj wyznawcy nie wiedzą jak się odnieść. Nie ma oficjalnego stanowiska "Kościoła" i ciemnogród lewacki czuje się zagubiony.
    Nie róbcie takich błędów na przyszłość ;)

  • kamuimac

    Oceniono 11 razy 3

    Tak tak . Nie boją się bo gdzie janusze znajdą innych chętnych na pracę na umowę zlecenie w systemie 3 zmianowym za 2k na rękę . No to siedzą i wegetują bo co z tego że pracy nie stracą jak żadnej innej niee znajdą bo wszystkie lokalne janusze przy wódce ustalaja ile płacą ludziom a jak któryś się wyłamie choćby o 50 zł to zaraz go mafia Januszowi dojedzie

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX