British Airways ofiarą ataku hakerów. Może być nawet 380 tysięcy poszkodowanych

Z serwerów British Airways wyciekły dane dotyczące kart kredytowych klientów. Przewoźnik obiecuje, że zrekompensuje straty.

Linie British Airways padły ofiarą ataku, który doprowadził do poważnego wycieku danych z serwerów linii. Przewoźnik poinformował w komunikacie, że może to dotyczyć danych 380 tysięcy pasażerów, którzy korzystali ze strony lub aplikacji przewoźnika.

Numery kart klientów mogły paść łupem przestępców

W ręce przestępców dostały się dane transakcji dokonanych za pośrednictwem strony ba.com i aplikacji British Airways, między 23:58 (czasu warszawskiego) 21 sierpnia a 22:45 5 września. Przewoźnik zapewnia, że dane podróży oraz numery paszportów są bezpieczne, ale w ręce włamywaczy mogły wpaść numery, daty ważności oraz kody CVV2 kart kredytowych klientów. A to oznacza, że przestępcy mogą teraz wykorzystać te informacje do wyczyszczenia rachunków.

British Airways zapewnia, że zwróci dotkniętym problemem klientom koszty związane z koniecznością chronienia rachunków kart. Zgodnie z komunikatem na swojej stronie, przewoźnik deklaruje, że skontaktuje się z każdym pasażerem będącym ofiarą wycieku, a ewentualne roszczenia będą traktowane indywidualnie.

Klientom, którzy w czasie ataku dokonywali zakupu biletów British Airways zaleca skontaktowanie się ze swoim bankiem w celu ustalenia dalszych kroków mających na celu zabezpieczenie środków na karcie lub koncie. Zalecane jest także dokonanie zmiany hasła w serwisie British Airways.

British Airways obiecuje rekompensaty

Zgodnie z informacjami przewoźnika obecnie jego serwis działa już normalnie i prawidłowo, a dane transakcji dokonywanych obecnie są bezpieczne. Ofiary ataku mogą z kolei normalnie skorzystać ze swoich biletów - dane podróży itp. nie zostały bowiem w żaden sposób zmienione.

British Airways zapewnia, że klienci, których dane padły łupem przestępców, byli informowani na bieżąco.

- Jak tylko dowiedzieliśmy się, że naruszone zostały dane naszych klientów, zaczęliśmy się z nimi kontaktować, to był priorytet - powiedział BBC Alex Cruz, szef British Airways. Podkreślił on także, że każdy klient który poniesie straty w wyniku wycieku danych otrzyma od przewoźnika rekompensatę.

W ostatnich tygodniach dane wyciekły także z mobilnej aplikacji Air Canada. W wyniku ataku łupem przestępców padły, z wyjątkiem numerów kart kredytowych, wszystkie dane 20 tysięcy klientów.

Oto największy samolot świata. Tak założyciel Microsoftu chce sięgnąć kosmosu

Więcej o:
Komentarze (3)
British Airways ofiarą ataku hakerów. Może być nawet 380 tysięcy poszkodowanych
Zaloguj się
  • 2random

    Oceniono 2 razy 2

    Nadal nie rozumiem, dlaczego takie firemki, robiące oszczędności na IT, maja dostęp do danych finansowych klienta. Są transakcje 3D secure, są wyspecjalizowane firmy, do których zakup powinien byc przekierowany. Niestety WINA VISA/Mastercard, itp, jest to, ze pozwalają na taka autoryzację, która nie jest bezpieczna, bo maja większe obroty. Instytucje kontrolne sa zaś w ich kieszeniach. Taka UE mogłaby to zablokować, ale ...

  • mitoogorkach

    Oceniono 1 raz 1

    "a dane transakcji dokonywanych obecnie są bezpieczne."
    Oczywiscie do czasu nastepnego wlamania. Zadne dane nie sa bezpieczne.

  • gerwazy.waligora

    0

    Tak to jest jak jakis pazerny CEO przenosi dział IT do Indii i zostawia małe zaplecze w UK by ciąć koszty i zachować własne bonusy. Nie pierwszy raz maja problemy i tracą grube miliony.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX