Bank Credit Agricole obniżył prognozę wzrostu PKB Polski. Szczyt już za nami

Tempo wzrostu PKB w 2018 r. wyniesie w Polsce 4,8 proc., wobec wcześniej przewidywanych 5 proc., zaś w 2019 r. będzie równe 3,5 proc., prognozuje bank Credit Agricole.

Dostrzegane przez ekonomistów ryzyka obniżki prognozy wzrostu gospodarczego w Polsce dotyczą przede wszystkim możliwości nasilenia działań protekcjonistycznych USA w handlu zagranicznym. Co będzie wiązało się również z wprowadzeniem ceł odwetowych przez Chiny i Unię Europejską (tzw. "wojna handlowa") i przyczyni się do silniejszego spowolnienia tempa wzrostu gospodarczego u głównych partnerów handlowych Polski. 

- Ekspansywna polityka fiskalna administracji Donalda Trumpa jest obecnie realizowana w warunkach przegrzania tej gospodarki. Uważamy, że cięcia podatków w USA będą miały tylko przejściowy pozytywny wpływ na tempo wzrostu gospodarczego w USA i nie przyczynią się do istotnego wzrostu inwestycji przedsiębiorstw i produktywności w kolejnych latach. Oczekujemy zatem, że korzystny efekt reformy systemu podatkowego na tempo wzrostu PKB USA wygaśnie w 2020 r. W warunkach oczekiwanego przez nas w najbliższych kwartałach dalszego zacieśniania polityki pieniężnej przez FED takie uwarunkowania w polityce fiskalnej oddziałują w kierunku zwiększenia ryzyka wystąpienia recesji w USA w 2020 r. - prognozują eksperci. 

Szczyt cyklu wzrostu gospodarczego był w I kw. 2018 r.

Poza tym, główne tendencje dotyczące wzrostu gospodarczego w scenariuszu ekspertów Credit Agricole nie uległy znaczącym zmianom w porównaniu do ostatniej prognozy. Analitycy uważają np., że I kw. 2018 r. był szczytem bieżącego cyklu wzrostu gospodarczego, a w kolejnych kwartałach tempo wzrostu PKB nadal będzie relatywnie wysokie, jednak będzie się ono znajdować w łagodnym trendzie spadkowym. 

W raporcie podkreślono, że w II połowie 2018 r. nastąpi przyspieszenie dynamiki inwestycji, jednak ze względu na niższy punkt startowy (II kw.) tempo wzrostu nakładów inwestycyjnych w całym 2018 r. będzie niższe, niż wcześniej oczekiwano.

Głównym motorem wzrostu gospodarczego w całym horyzoncie prognozy ma być w dalszym ciągu konsumpcja prywatna.

"Przyspieszenie inwestycji ogółem w II połowie 2018 r. będzie związane ze znaczącym przyspieszeniem wzrostu inwestycji publicznych realizowanych poza jednostkami samorządu terytorialnego oraz zwiększeniem dynamiki nakładów inwestycyjnych małych i średnich przedsiębiorstw. Uważamy jednak, że ze względu na cykl polityczny (inwestycyjna 'górka' w jednostkach samorządu terytorialnego w 2018 r. w związku z wyborami samorządowymi) oraz sygnalizowany w badaniach koniunktury krótki cykl inwestycyjny w sektorze przedsiębiorstw, w 2019 r. tempo wzrostu inwestycji będzie się stopniowo obniżać" - czytamy w raporcie.

Niższa dynamika płac w związku z wejściem PPK

Eksperci przewidują też, że presja na wzrost płac utrzyma się, ale "dynamika nominalnych wynagrodzeń w 2019 r. obniży się do 6,6 proc. z 6,9 proc. w 2018 r., do czego w znacznym stopniu przyczyni się spodziewane wejście w życie ustawy o pracowniczych programach kapitałowych (PPK), która spowoduje wzrost kosztów płacowych ponoszonych przez przedsiębiorstwa i ograniczy przestrzeń do podwyżek płac.

Dodatkowo, "trudności przedsiębiorstw ze znalezieniem wykwalifikowanych pracowników będą ograniczały wzrost zatrudnienia poza rolnictwem, którego tempo spadnie z 0,9 proc. (w ujęciu rocznym) w 2018 r. do 0,4 proc. w 2019 r". 

Stopy procentowe bez zmian do końca 2020 r. 

 

Ponadto analitycy podtrzymali scenariusz dotyczący polityki pieniężnej.

"Uważamy, że w warunkach spowolnienia wzrostu gospodarczego i inflacji kształtującej się wyraźnie poniżej celu inflacyjnego RPP nie zmieni stóp procentowych do marca 2020 r. Wsparciem dla naszego scenariusza wspierają wypowiedzi prezesa NBP na konferencji po wrześniowym posiedzeniu RPP. Jest on spójny o oczekiwanym przez nas w średnim terminie kształtem polityki monetarnej w strefie euro (pierwsza podwyżka stopy depozytowej EBC we wrześniu 2019 r.)." - czytamy w prognozie.

Tydzień na Gazeta.pl. Tych materiałów nie możesz przegapić! SPRAWDŹ

Andrzej K. Koźmiński: Pracodawcy to nie są małe dzieci. To ludzie, którzy powinni dawać sobie radę [NEXT TIME]

Więcej o:
Komentarze (6)
Bank Credit Agricole obniżył prognozę wzrostu PKB Polski. Szczyt już za nami
Zaloguj się
  • mirek76pl

    Oceniono 12 razy 4

    Coz, matematyka jest nieublagana. "Dzieki" deformie emerytalnej koszty pracy w Polsce beda rosnac, mimo ze pensje praownikow beda stac w miejscu lub nawet spadac. Spadek inwestycji, spowodowany zdemolowaniem systemu sadownictwa tez powoli, choc nieublaganie bedzie dawal o sobie znac, zmniejszajac presje na podwyzki plac. Za kilka lat okaze sie, ze te dwie deformy byly dla przecietnego podatnika duzo bardziej niszczycielskie niz 500+ (ktore zreszta powli zjadac bedzie inflacja).

  • gaciekesikowej

    Oceniono 6 razy 2

    ja pitole, same wróżki ze szklaną kulą tu te swoje armagedony wieszczą. Weźcie się lepiej za higienę ogólnie pojętą to przynajmniej będzie Wam służyć a te Wasze prognozy to serwujcie sobie przy kolacji.

  • rodziu81

    Oceniono 3 razy -1

    A za kwartał zweryfikują w górę ;))

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX