W 2017 r. zezwolenie na pracę w Polsce wydano obywatelom 116 krajów. Najwięcej Ukraińcom

Liczba zezwoleń na pracę cudzoziemców w Polsce systematycznie rośnie, poinformował Główny Urząd Statystyczny (GUS). W 2017 r. wydano ich 235,6 tys. Było to o 108,2 tys. więcej niż w 2016 r. oraz 196,5 tys. więcej niż w 2012 r. W ub.r. 81,7 proc. zezwoleń dotyczyło obywateli Ukrainy.

- Liczba zezwoleń wydawanych na pracę cudzoziemców w Polsce systematycznie rośnie. W 2017 r. wydano ich 235,6 tys. Było to niemal dwukrotnie więcej niż w 2016 r. i prawie 4-krotnie więcej niż w 2015 r. W tych latach liczba wydanych zezwoleń wzrosła we wszystkich województwach. Najwięcej zezwoleń na pracę cudzoziemców wydawanych jest w województwie mazowieckim, ale udział tego województwa w ogólnej liczbie wydawanych zezwoleń maleje. W 2015 r. było to 49,4 proc., a w 2017 r. 31,9 proc.. W pozostałych województwach skala i tempo zmian liczby zezwoleń na pracę wydawanych cudzoziemcom są nierównomiernie rozłożone - czytamy w komunikacie.

W 2017 r. największą po województwie mazowieckim liczbę zezwoleń wydano w województwie śląskim (9,8 proc. ogólnej liczby pozytywnych decyzji). W województwie tym w latach 2015-2017 liczba zezwoleń na pracę cudzoziemców wzrosła niemal 12-krotnie. W analizowanych latach jeszcze wyższa dynamika liczby zezwoleń wystąpiła w województwie łódzkim (15-krotny wzrost). Niewielka część ogólnej liczby zezwoleń na pracę cudzoziemców, bo mniej niż 2 proc., wydana została w latach 2015-2017 na Podlasiu, Podkarpaciu i w Świętokrzyskiem, przy czym w tym czasie miał tam miejsce 4-5-krotny wzrost liczby zezwoleń, podano również.

Pracują głównie mężczyźni

W 2017 r. wśród wydanych zezwoleń na pracę cudzoziemców zdecydowana większość, bo 74 proc., dotyczyła mężczyzn. Przewaga mężczyzn w tym względzie występowała we wszystkich województwach. Udział kobiet wśród cudzoziemców, dla których pracodawcy uzyskali zgodę na pracę, powyżej średniej dla całej Polski, odnotowano w województwach: dolnośląskim, warmińsko-mazurskim, łódzkim i mazowieckim (po ok. 30 proc.). Natomiast na wschodzie kraju przeciętnie jedynie co 8 zezwolenie udzielone było kobiecie.

- W Polsce w zdecydowanej większości wydawane są zezwolenia na pracę cudzoziemców niebędące kontynuacją wcześniejszych zezwoleń. W 2017 r. stanowiły one 97,7 proc.. Najwięcej przedłużeń zezwoleń wydanych zostało w Lubuskiem oraz województwach wschodnich, przy czym w województwie lubelskim było to aż 15,8 proc.. Najrzadziej zgody na kontynuację pracy cudzoziemców występowały w województwach łódzkim, warmińsko-mazurskim i śląskim. Zezwolenia o takim statusie stanowiły w tych województwach mniej niż 0,4 proc. ogólnej liczby zezwoleń na pracę cudzoziemców - czytamy dalej.

Kto przyjeżdża pracować do Polski?

Najczęściej przyznawane są zezwolenia na pracę obywatelom Ukrainy. W 2017 r. ponad 80 proc. cudzoziemców, którym udzielono zgody na pracę w Polsce, posiadało paszport tego państwa. Rynek pracy cudzoziemców w największym stopniu zdominowany był przez obywateli Ukrainy w województwie kujawsko-pomorskim i podkarpackim. Ponad 93 proc. zezwoleń wydanych w tych województwach skierowanych było do obywateli tego kraju. Dominujący, lecz mniejszy niż przeciętnie w kraju udział Ukraińców wśród cudzoziemców, którzy otrzymali zezwolenie na pracę, odnotowano w województwach: podlaskim, lubelskim, mazowieckim oraz warmińsko-mazurskim, podano także.

Na Podlasiu i Lubelszczyźnie cudzoziemcy, którym udzielono zgody na pracę w Polsce w ponad 1/3 byli obywatelami Białorusi. Ten kraj był dość licznie reprezentowany także w woj. warmińsko-mazurskim (7,8 proc. ogólnej liczby wydanych zezwoleń na pracę cudzoziemców) i mazowieckim (6,2 proc.). W tych województwach relatywnie duży był też udział obywateli innych państw. Na przykład w województwie mazowieckim zbliżoną liczbę zezwoleń jak Białorusinom wydano dla obywateli Nepalu. Wydane na Mazowszu pozwolenia na pracę dla Nepalczyków stanowiły ponad 60 proc. ogólnej liczby zezwoleń wydanych przedstawicielom tego państwa w Polsce. Z kolei w woj. warmińsko-mazurskim znaczną liczbę zezwoleń na pracę wydano obywatelom Bangladeszu (6,1 proc. ogółem). 

- Ogólnie w Polsce pozwolenia na pracę wydano obywatelom 116 państw oraz 4 bezpaństwowcom. Obok wyżej wymienionych dość licznie reprezentowane były w 2017 r. Indie (1,7 proc.) i Mołdawia (1,6 proc.). Najwięcej pozwoleń na pracę obywatelom tych państw wydano w województwie mazowieckim. Cudzoziemcy, dla których pracodawcy uzyskali zgodę na pracę w Polsce w 2017 r. według klasyfikacji zawodów i specjalności pracowali głównie jako: robotnicy przemysłowi i rzemieślnicy (30,6 proc.), pracownicy wykonujący prace proste (28,3 proc.) oraz operatorzy i monterzy maszyn i urządzeń (21,5 proc.). We wszystkich województwach łączny udział zezwoleń dla wymienionych grup zawodów przekraczał 70 proc. - wskazano.

W jakich zawodach pracują obcokrajowcy?

Wyraźna przewaga udziału zezwoleń na pracę dla operatorów i monterów maszyn i urządzeń wystąpiła w województwie lubelskim (58,1 proc.). Z kolei w woj. opolskim i warmińsko-mazurskim zezwolenia na pracę w zawodach z tej grupy stanowiły ok. 12 proc. ogólnej liczby zezwoleń na pracę cudzoziemców. W woj. świętokrzyskim zezwolenia były przyznane cudzoziemcom głównie dla robotników przemysłowych i rzemieślników (50,5 proc.). Ta grupa zawodów dominowała w większości województw, a najrzadziej pojawiała w dokumentach wydawanych w województwie lubelskim (co 7 decyzja). W udzielonych zezwoleniach na pracę licznie reprezentowane były także zawody zakwalifikowane do prac prostych. Najwięcej, bo 42,4 proc. zezwoleń na pracę pracownikom wykonującym takie prace wydano w woj. wielkopolskim. Najrzadziej ta grupa zawodów reprezentowana była z kolei w woj. podlaskim, gdzie co 14 zezwolenie na pracę cudzoziemców dotyczyło prac prostych, podsumowano.

+++

Więcej o:
Komentarze (9)
W 2017 r. zezwolenie na pracę w Polsce wydano obywatelom 116 krajów. Najwięcej Ukraińcom
Zaloguj się
  • tradycja_krotkiej_reki

    Oceniono 3 razy 1

    "Ten uczuć", gdy wypchnięto 3 miliony młodych ludzi na poniewierkę za granicę, a teraz ich brakuje i musimy kanibalizować zasoby innych państw zupełnie tak jak skanibalizowano nasze. Byłoby to zabawne, gdyby nie było smutne.

  • naw18

    0

    czy nikt nie zastanawia sie nad tym co robi? Ściagac tylu Ukraińcow? Przeciez to V kolumna Rosji...

  • wojtem

    0

    A kto sprowadza analfabetów z Bangladesz do Polski? Kto potem będzie placil za ich deportacje?

  • kocurimysza

    Oceniono 4 razy 0

    JAKA POTRZEBA BYC SZMATA I SWINIA ABY NIE DAC ZAROBIC RODAKOM SWYM TYLKO SPROWADZAC OBCYCH NARODOWOSCIOWO LODZI , COZ TO SA ZA RZADY !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX