Analitycy: Wzrasta liczba firm planujących podwyżki cen swoich produktów i usług

Wskaźnik Przyszłej Inflacji (WPI) - prognozujący z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem kierunek zmian cen towarów i usług konsumpcyjnych - pozostał bez zmian we wrześniu, podało Biuro Inwestycji i Cykli Ekonomicznych (BIEC) w raporcie. Ale analitycy zwracają uwagę m. in., że coraz większa liczba konsumentów spodziewa się wzrostu cen.

"Ponownie nasiliły się oczekiwania konsumentów co do spodziewanego tempa wzrostu cen. Ponad 60 proc. badanych konsumentów spodziewa się, że ceny w najbliższej przyszłości wzrosną. Od trzech miesięcy systematycznie zwiększa się odsetek respondentów spodziewających się przyspieszonego wzrostu cen a zmniejsza odsetek, tych którzy uważają, że ceny będą rosły, ale wolniej niż dotychczas" - czytamy w raporcie. 

Czytaj więcej: Wzrost cen was martwi? W Polsce nie jest najgorzej. Nasza inflacja jest jedną z najniższych w UE

Przedsiębiorcy planują podwyżki cen

BIEC podaje też, że od maja systematycznie rośnie też odsetek tych menadżerów firm, którzy planują w najbliższym czasie podnosić ceny na swe wyroby. - O ile jeszcze kilka miesięcy temu podwyżki cen planowali głównie przedstawiciele przedsiębiorstw dużych i średnich, a małe firmy wykazywały większą powściągliwość w podnoszeniu cen, o tyle obecnie tendencje te we wszystkich grupach wielkościowych są jednakowe - napisano.

Spośród 22 branż w dwóch nieznacznie przeważają tendencje do obniżania cen (przemysł samochodowy oraz meblarski). Największe tendencje do podwyżek wykazuje przemysł energetyczny w szczególności przetwórstwo ropy naftowej oraz przedsiębiorstwa przetwórstwa metali. 

Rosną koszty, złoty traci

"Utrzymujący się od blisko 2 lat bardzo wysoki odsetek wykorzystania maszyn i urządzeń, sięgający średnio w przemyśle ok. 84 proc., przy jednoczesnym niskim poziomie inwestycji w ich odtworzenie, unowocześnienie i poszerzenie, generuje coraz wyższe koszty napraw i konserwacji" - zauważają eksperci.

Dodatkowy czynnik, to obserwowana od kwietnia br. tendencja do osłabiania się złotego względem dolara, w którym najczęściej rozliczane są zakupy ropy naftowej. - W konsekwencji te dwa czynniki (wzrost kosztów napraw i kursu złotego - red.) przyczyniają się do wzrostu kosztów zakupu ropy naftowej u krajowych przetwórców, co może przyczynić się do wzrostu cen detalicznych benzyny, wzrostu kosztów transportu a w nieco dłuższym okresie przełoży się na wzrost cen pozostałych towarów - wskazali analitycy.

Jacek Walkiewicz: Widzę szanse w problemach, a wcześniej widziałem problemy w szansach [NEXT TIME]

Więcej o:
Komentarze (11)
Analitycy: Wzrasta liczba firm planujących podwyżki cen swoich produktów
Zaloguj się
  • housemeister

    Oceniono 1 raz 1

    No tak, a mialo byc tak fajnie :/. Ceny (srednio, bo sa produkty tansze i drozsze) sa juz od lat na poziomie krajow zachodnich a wynagrodzenia mialy sie dopasowywac. No i Zonk. Ceny podniosa a wynagrodzenia dalej beda gonic. Juz teraz przygranicznym mieszkanca oplaca sie na zakupy do Niemiec jezdzic, ale Niemcowi do PL juz nie bardzo (nawet po paliwo). Masakra.

  • crex-crex

    Oceniono 1 raz 1

    Ludzie zarabiają co raz więcej (co oznacza - przypominam - wzrost kosztów pracodawcy) więc i ceny muszą pójść w górę. I nie żeby - jak niektórzy twierdzą - nabić kabzy "kapitalistom" ale aby firma (dotyczy większości firm) normalnie funkcjonować czyli płacić pracownikom, płacić rachunki podwykonawcom i poddostawcom, czynsze itd. itd. Normalna kolej rzeczy: więcej zarabiamy więc większość produktów i usług będzie nas drożej kosztować. Tu nie chodzi o samo zjawisko, bo to jest naturalne, ale o tempo jego narastania (zbyt szybki wzrost wynagrodzeń nie jest dobry).

  • autonomy

    Oceniono 2 razy 2

    I co w tym dziwnego, kogoś to w ogóle dziwi? Podwyżki cen nie biorą się z powodu kaprysu przedsiębiorców tylko z kosztów wobec państwa. Nikt o zdrowych zmysłach nie podnosi cen przez widzimisię przy takiej konkurencyjności, bo gdyby to zrobił to straciłby klientów. To najzwyklej w świecie wynika z pazerności systemu, pieniądze na obietnice skądś trzeba brać, państwo to nie hodowla zielonych papierków. Na początków rządu PiS cały czas trąbiono się, że poziom inflacji wzrośnie, no i proszę, macie co chcieliście. Przecież to było do przewidzenia.

  • kemor234

    Oceniono 11 razy 1

    Z podwyżki cen benzyny cieszą się jedynie ... posłowie.
    KILOMETRÓWKI IM WZROSNĄ.
    A co, należy się przecież.

  • tedek1

    Oceniono 7 razy -1

    No coz na pytanie klientki czemu ceny np. cytryn sa takie wysokie ekspedientka w sklepie znanej sieci odpowiedziala: my mniej wiecej co tydzien ceny zmieniamy...na wyzsze...
    Oficjalna inflacja 2% rocznie, nieoficjalna od ok. 5 do 10% rocznie w zależności od koszyka inflacyjnego (dla konkretnego badanego, który przeciez lokomotyw nie kupuje).

  • kamilkamas84

    Oceniono 7 razy 5

    "Ponownie nasiliły się oczekiwania konsumentów co do spodziewanego tempa wzrostu cen" co to w ogóle jest za stwierdzenie?

  • tergukjbvcfsyrt8y9joikl

    Oceniono 2 razy -2

    To już downsizing nie wystarcza?

  • plastikpiokio

    Oceniono 8 razy -2

    ludzie wyjdą na swoje ---bo będą kupować mniej a firmy to już różnie --nie jedna ogłosi upadłosc.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX