Szef OPZZ: Rząd chce nas upodlić. "Nasze płace już dawno wyszły z Unii Europejskiej"

16 tysięcy osób będzie na manifestacji organizowanej przez Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych. Rząd jest złym pracodawcą - mówi przewodniczący związku Jan Guz w rozmowie z Łukaszem Kijkiem, redaktorem naczelnym next.gazeta.pl.

Łukasz Kijek, redaktor naczelny next.gazeta.pl: Dlaczego zdecydowaliście się zorganizować teraz tę manifestację, Wasi przeciwnicy mogą powiedzieć, że specjalnie wybraliście termin przed wyborami.

Jan Guz, przewodniczący OPZZChcemy przypomnieć rządzącym, że Polacy żyją biednie za 1500 złotych miesięcznie. Rząd wielokrotnie podkreśla, że rośnie gospodarka, jednak pracownicy na tym nie korzystają. Podczas procedowania projektu budżetu na 2019 r. nie uwzględniono żadnych naszych wniosków. Mało tego, rząd nawet nie odpowiedział nam na nasze propozycje dotyczące wzrostu płacy minimalnej, waloryzacji wynagrodzeń szczególnie w sferze budżetowej, waloryzacji funduszu socjalnego, progów dochodowych, czy kwoty wolnej od podatku. Dlatego OPZZ nie ma innego wyjścia i na wniosek organizacji członkowskich organizuje manifestację. Ruszamy z placu Trzech Krzyży. Zapraszamy wszystkich, którzy mają dość wielu obiecanek.

Ale coś tu nie gra. Rząd przecież obiecał podnieść płacę minimalną do 2250 złotych brutto, to był postulat Solidarności.

No właśnie, postulat Solidarności. A gdzie jest dialog społeczny z pozostałymi partnerami? Według nas pensja minimalna powinna być jeszcze o około 100 złotych wyższa. Najniższe wynagrodzenie musi być na poziomie połowy wynagrodzenia w całej gospodarce. Dlatego rząd nie zrealizował naszego postulatu. Dlaczego nie zrobić tego właśnie teraz, gdy firmy osiągają zyski mamy rozwój gospodarki. Rząd chce nas upodlić, nie stosuje zasady równa praca - równa płaca. 

Rząd obiecał też odmrozić wynagrodzenia w sferze budżetowej, więc realizuje po części wasze postulaty. Może nie w stu procentach, ale jednak.

Mówimy o obietnicy, która wejdzie w życie w przyszłym roku, albo pod jego koniec. Na dodatek jest to wzrost o około 2,3 proc. brutto, czyli tyle ile inflacja. Koszty utrzymania rosną dziś znacznie szybciej. Dzisiaj pracownik otrzymuje 1500 złotych na rękę i musi za te pieniądze utrzymać przez cały miesiąc rodzinę oraz siebie. Nie rozumie tego premier i nie rozumieją tego finansiści, bo wydają taką kwotę na obiad w jeden dzień. A europosłowie mają jedną taką dietę. Pracownicy żyją biednie. Oczywiście chwała, że ten rząd podniósł wiele zasiłków oraz świadczeń, ale pracownicy nie odczuwają tego w
swoich kieszeniach.

To jakim pracodawcą jest tak naprawdę rząd?

Rząd jest bardzo złym pracodawcą, bo wynagrodzenia w budżetówce szeroko rozumianej, czyli otoczenie rolnictwa, urzędy, zakłady ubezpieczeń społecznych, nauczyciele, strażacy, mundurowi zarabiają bardzo mało, w granicach płacy minimalnej. Rząd jest złym pracodawcą, nie ma układów zbiorowych pracy i nie wynagradza swoich pracowników godziwie. 

Premier i wielu polityków partii rządzącej mówią za każdym razem, że stają po stronie najbiedniejszych, że nie było tak prospołecznego rządu po 89 roku.

Premier tak mówi, ale rzeczywistość jest inna. Pokazały to ostatnie dwa spotkania Rady Dialogu Społecznego. Premier nie znalazł jeszcze czasu, żeby się z nami spotkać. Kiedy rozmawialiśmy o budżecie na przyszły rok, to nie przyszedł nawet żaden minister konstytucyjny odpowiedzialny za finanse publiczne. Pieniądze publiczne wydawane są na wsparcie różnych mocarstw atomowych, takich jak Stany Zjednoczone, co widzieliśmy podczas ostatniej wizyty prezydenta Dudy, a nie ma dla zwykłych pracowników. 

Jak duży ma być ten protest?

Przyjadą ci, z którymi premier nie ma czasu się spotkać podczas swoich wizyt w terenie. Przyjadą ci, którzy chcą się spotkać z premierem i powiedzieć jak żyją. Będzie zapewne 16 tysięcy osób, przedstawiciele wszystkich grup zawodowych. Nauczyciele, pracownicy ZUS-u, wojska, służba zdrowia, mundurowi, będą także przedstawiciele LOT-u. Będzie duża grupa osób, która ma dość obiecanek.

Pracownicy firm prywatnych i przedsiębiorcy wielokrotnie nie rozumieją Waszego oburzenia. Pracodawcy mówią nawet, że skoro tak narzekać, to powinniście zatrudnić się w prywatnych firmach.

Proszę zobaczyć ilu już dziś brakuje nauczycieli. Trwa ucieczka z tego zawodu. To co opowiada Pan premier, że zbliżamy się do Europy, to jest nieprawda. Ceny są europejskie, a płace są ciągle wschodnie. Jeśli chodzi o płace już dawno wystąpiliśmy z Unii Europejskiej. Dodatkowo w przedsiębiorstwach prywatnych to wynagrodzenie rośnie i jest możliwość prowadzenia dialogu. W wielu prywatnych firmach płaca minimalna ustawiona jest na dużo wyższym poziomie,  niż płaca minimalna w sektorze publicznym. 

Tych materiałów nie możesz przegapić! SPRAWDŹ!

Budimex: Pracowników z Ukrainy wystarczy, jeżeli wszyscy do nas przyjadą. W branży budowlanej brakuje 100 tys. osób

Więcej o:
Komentarze (106)
Manifestacja OPZZ pracowników sfery budżetowej
Zaloguj się
  • lukki69

    Oceniono 44 razy 8

     "Dzisiaj pracownik otrzymuje 1500 złotych na rękę i musi za te pieniądze utrzymać przez cały miesiąc rodzinę oraz siebie".....ktoś powiedział,że w takiej sytuacji należy wziąść kredyt i poszukać lepszej pracy....Komorowski?
    .....chociaż nie...przecież Polska powstała w 2015 roku, jak sugerują niemieckie media dla Polaków....wcześniej była tutaj cudowna unijna kolonia bogato sponsorowana z centrali...

  • hotin

    Oceniono 42 razy 8

    A kiedy to płace Polaków były na poziomie UE,bo jakoś sobie nie przypominam,ty działaczu przyspawany do stołka za PRL-u?

  • extragender

    Oceniono 7 razy 7

    "Dzisiaj pracownik otrzymuje 1500 złotych na rękę i musi za te pieniądze utrzymać przez cały miesiąc rodzinę oraz siebie"

    Nie! Pracodawca przeznacza na pracownika 2500 zł ale przy wypłacie pazerne państwo zabiera z tego 1000 zł i pracownikowi na rękę zostaje 1500 zł. Tak bym to ujął.

  • elbertson

    Oceniono 13 razy 7

    minimalna zbyt niska ? gdzie byliście jak za PO miliony ludzi popychały na śmieciówkach ?
    bez urlopów , płatnych zwolnień , bez jakiejkolwiek gwarancji przedłuzenia pracy ?
    teraz bedziecie o 30 zł walczyć ?
    Chcecie wyprowadzić na ulice ludzi aby uwiarygodnić potrzebe swojego istnienia i grzania stołków od 20 lat .

  • edwardrydz

    Oceniono 29 razy 7

    Zaraz zaraz czyli jednal rzad dal podwyzki tylko nie takie jakich chcial OPZZ. Przewodniczacy Guz powinien lepiej klamac. No i co maja do postulatow OPZZ bazy NATO w PL?

  • mcvie1

    Oceniono 35 razy 5

    Wróci Donald T.-mroziciel pensji i "pomoże" Polakom. Tym razem zamrozi podwyżki pensji Polakom na 10 lat, to będzie taka kara za odrzucenie PO w ostatnich wyborach.

  • jkal

    Oceniono 47 razy 5

    a za PełO żyło nam sie dostatnio, PO za nadzwyczajną kastą, dla której 7 tys. to mało, nawet na prowincji

  • utinamfalsus

    Oceniono 7 razy 3

    Okradli emerytów wojskowych (wbrew prawu), okradli "ubeków", teraz kolej na nauczycieli.
    I tylko złodziejstwo styropianowe ma się dobrze - pensje 100 tys. zł, odprawy po 7 mln, a do tego - po sprzedaniu Polski - synekury w UE oraz tysiące własnych. Ustanowionych już w kleptokracji styropianowej, czyli "wolnej" Polsce !

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX