Ceny prądu w 2019 r. muszą pójść ostro w górę, ale... są wybory

Ceny prądu musza pójść w górę. Na obecnych taryfach państwowe spółki energetyczne tracą setki milionów złotych. Sęk w tym, że zapowiedź podwyżek tuż przed wyborami byłaby dla PiS-u "pocałunkiem śmierci".

O potrzebie podwyżek cen energii elektrycznej mówi dziś nie tylko branża i analitycy, ale nawet sam Maciej Bando, prezes Urzędu Regulacji Energetyki, który zatwierdza taryfy dla klientów indywidualnych.

Trzeba zadbać o przedsiębiorstwa, które mogą być zmuszane, by nie przynosić wniosków o podwyżki taryf, co jest absurdalne

- mówił prezes URE w czasie Kongresu Energetycznego DISE we Wrocławiu.

Wzrost cen wydaje się nieunikniony, gdyż państwowe firmy energetyczne na obecnych taryfach tracą setki milionów złotych. Wszystko przez rosnące ceny węgla, jak również rosnące notowania uprawnień do emisji CO2.

Brak podwyżek cen energii dla gospodarstw domowych w przyszłym roku byłby działaniem na szkodę spółek energetycznych, kontrolowanych przez Skarb Państwa.

- podkreśl Paweł Puchalski, analityk Santandera BM, cytowany przez "Rzeczpospolitą".

PiS boi się podwyżek

Z podwyżkami już teraz musi zmagać się polski przemysł. Wystarczy wspomnieć, że hurtowe ceny energii elektrycznej w ciagu ostatniego roku wzrosły o 70 procent.

Póki co, nie dotknęły one jednak zwykłych Polaków. Powód? Polityka. Znajdujemy się obecnie w gorącym okresie. Na jesieni odbędą się wybory samorządowe, a przyszły rok to wybory do europarlamentu. Ogłoszenie kilkunastoprocentowych podwyżek cen prądu w 2019 roku byłoby dla rządu PIS istnym "pocałunkiem śmierci".

Niektórzy eksperci sugerują nawet, że partia rządząca prędzej odwoła ze stanowiska prezesa URE Macieja Bando, niż zgodzi się na podniesienie taryf przed wyborami.

PiS igra jednak z ogniem. Zamrażanie cen prądu, to dalsze podtapianie państwowych spółek energetycznych. Jak wylicza "Rzeczpospolita", Polska Grupa Energetyczna może stracić na braku podwyżek ok. 270 mln zł, Tauron - 290 mln, a Energa - 160 mln.

Nawet 434 zł rocznie więcej?

O ile może zdrożeć prąd? Analitycy zapytani przez "Rzeczpospolitą", wyliczają, że taryfa G w 2019 roku mogłaby wzrosnąć średnio o 15 do 20 procent.

Na inne wyliczenia powołuje się natomiast "Super Express". Cytowany przez gazetę ekonomista Marek Zuber sugeruje, że prąd mógłby zdrożeć nawet o 30-40 procent.

Zakładając, że przeciętne gospodarstwo domowe zużywa średnio 1900 kWh rocznie, a średnia cena 1 kWh to obecnie 0,55 zł, to wzrost cen energii elektrycznej o 40 proc. oznaczałby, że na rachunki za prąd wydamy nawet 434 zł rocznie więcej.

Tydzień na Gazeta.pl. Tych materiałów nie możesz przegapić! SPRAWDŹ

Jarosław Kaczyński obiecuje emeryturę 500 plus. Minister: najwcześniej w przyszłym roku

Więcej o:
Komentarze (193)
Ceny prądu w 2019 r. muszą pójść ostro w górę
Zaloguj się
  • mppmpp

    Oceniono 36 razy 28

    Pytanie techniczne: Dlaczego musi drożeć i gdzie jest limit. Bo ceny energii są w Polsce i tak wysokie: next.gazeta.pl/next/7,151003,22713285,rachunki-za-prad-w-polsce-sa-jednymi-z-najwyzszych-w-unii-eurostat.html .

  • gr_ub_y

    Oceniono 43 razy 21

    Jak was, partyjni bonzowie, wykopiemy na śmietnik, to sobie tam poszukacie taniego, europejskiego prądu z wiatraków, tak będziecie ekologicznie wachlować rękami podczas wykopnego lotu.

  • rezun-one

    Oceniono 41 razy 19

    Ceny prądu muszą pójść w górę inaczej upadną nierentowne kopalnie a piesek Dudy straci źródło utrzymania.
    Proszę zwrócić uwagę że Solidarność powtarza numer ze Stoczniami, pod ich troskliwą opieką wszystkie stocznie upadły a stoczniowcy wyjechali za pracą za granicę.
    Górnicy, otrząśnijcie się, zrzućcie ten Solidarnościowy garb, Europa nie ma dla was pracy.
    Stoczniowców było mniej i znali najnowsze technologie, was czeka poniewierka.
    Jak dziś wygląda praca w Stoczniach widać na przykładzie budowy promów w Szczecinie, na pochylnie rzucili jakiś kawałek sekcji i nazwali to położeniem stępki i ...leży taj już dwa lata.
    forsę bierze dyrekcja, biorą związkowcy, tylko stoczniowców brak, roboty też, pracuje jedynie rdza. Tak będzie wyglądać nasze górnictwo węglowe.

  • marc.pl

    Oceniono 67 razy 19

    W 2014 roku za tonę węgla gatunku orzech płaciłem 680 zł. Dzisiaj ten sam węgiel w tym samym składzie kosztuje 920 zł - tak wygląda ta "dobra zmiana" która przewróciła Polakom rozum w głowach.

  • an35m

    Oceniono 30 razy 16

    trzeba kupić świeczki albo naftę...wchodzimy na drzewo!

  • tilow3

    Oceniono 70 razy 16

    Może mi jakiś pisowiec wytłumaczyć słowa swoich idoli "wystarczy przestać kraść a wystarczy na wszystko!" albo "jeśli ktoś państwu mówi, że się nie da obniżyć podatków i cen, albo że zabraknie na podwyżki, to was kłamie!" (cytuję z pamięci) No to jak to jest? Miało być taniej i bardziej bogato, a jest coraz drożej i biedniej, wniosek? PiS kradnie więcej?

  • marc.pl

    Oceniono 59 razy 15

    My wszyscy płacąc za prąd dopłacamy do górników którzy wydobywają resztki pokładów węgla z polskich kopalń. Węgiel ten jest drogi i dlatego prąd musi być drogi. PiS aby zadowolić jedną grupę zawodową górników obciąża kosztami całe społeczeństwo, boją się rozwścieczonych górników z płonącymi oponami na ulicach Warszawy.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX