Były prezes Google przewiduje, że powstanie drugi internet. Chiński

Robert Kędzierski
Eric Schmidt, były prezes Google, przewiduje, że w ciągu dekady powstanie drugi internet. Oprócz tego, którym już się posługujemy, na świecie będzie działał jeszcze ten chiński. Według Schmidta nie jest to jednak zbyt dobra wiadomość.

Eric Schmidt, były dyrektor generalny Google i jedna z najpotężniejszych postaci w historii firmy przewiduje, że przed rokiem 2030 internet będzie wyglądał zupełnie inaczej niż dziś.

Myślę, że najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest podzielenie się internetu na chiński i niechiński, zarządzany przez USA. 

- stwierdził podczas prywatnej konferencji cytowany przez "New York Post".

Wyjaśnił też, dlaczego jego zdaniem, nie jest to dobra wiadomość.

Globalizacja oznacza, że Chiny też wchodzą do gry. Jestem pewien, że zobaczymy mnóstwo świetnych chińskich produktów i usług. Istnieje jednak niebezpieczeństwo, że wraz z nimi pojawią się rządowe obostrzenia. Z cenzurą i kontrolą etc. 

Zdaniem byłego szefa Google, "chiński internet" mógłby działać w krajach, które włączają się do inicjatywy "Szlaku i Pasa". Jest to projekt tamtejszego rządu, mający na celu wyznaczenie nowego "Jedwabnego szlaku" - połączenia drogowego i morskiego pomiędzy Chinami i ok. 60 krajami. Zdaniem Schmidta, kraje te "mogłyby zacząć wykorzystywać chińską infrastrukturę tracąc pewną część wolności". 

Schmidt podkreślił również, że internet ma większe znaczenie dla chińskiego PKB, niż dla amerykańskiego.

Nadzór po chińsku -  Social Credit System 

Czy taka przyszłość internetu wydaje się możliwa? Częściową odpowiedź na to pytanie już poznaliśmy. W Chinach, od początku roku działa bowiem Social Credit System. Służy do oceniania obywateli. W jego ramach analizowane są wszystkie zachowania danej osoby, również te w świecie wirtualnym.

Czytaj też: Donald Trump oskarża Google, Twittera i Facebooka o manipulacje. "Zajmiemy się tym"

W założeniu program ma premiować tych praworządnych, którzy nie łamią przepisów i na czas spłacają swoje zobowiązania. W praktyce okazuje się jednak, że najmniejsze odstępstwo od wyznaczonych przez państwo reguł może być surowo ukarane.  

A może trzy internety?

Eric Schmidt w swoich rozważaniach nie uwzględnił jednego. O własnym internecie marzy bowiem Władimir Putin. Prezydent Rosji w ciągu kilku ostatnich lat wykonał mnóstwo ruchów gwarantujących mu całkowite odizolowanie Rosjan i zniesienie wolności słowa. Chociażby przez totalną blokadę Telegrama, komunikatora zapewniającego anonimowość. Władze Rosji wypychają też z kraju zagraniczne serwisy, pracują nad zupełnie niezależną infrastrukturą.  Możliwe więc, że w ciągu dekady internet nie będzie już tym, czym jest dziś. 

Tydzień na Gazeta.pl. Tych materiałów nie możesz przegapić! SPRAWDŹ

***

Budimex: Pracowników z Ukrainy wystarczy, jeżeli wszyscy do nas przyjadą. W branży budowlanej brakuje 100 tys. osób

Więcej o:
Komentarze (23)
Były prezes Google przewiduje, że powstanie drugi internet. Chiński. "Cenzura i reżim"
Zaloguj się
  • bazyli21

    Oceniono 7 razy 5

    Putin o czyms marzy? Rosja ne ma jednej rzeczy, ktora maja Chiny - prawie 1.4 mld mieszkancow. Ma 10x mniej. W dadatku sa daleko w tyle cywilizacyjnie. Rosyjski internet jest mniej wiecej tak samo prawdopodobny jak zakonczona sukcesem wyprawa Rosjan na Marsa (bo ze na wariata moga sie zdecydowac wyslac tam szalencow, w to moge uwierzyc. Tylko nie wierze ze doleca, a i tym bardziej ze kiedykolwiek wroca).

  • fakej

    Oceniono 5 razy 3

    No super, wtedy ktoś postawi w kącie swojej piwnicy linuxa z dwoma kartami sieciowymi, zestawi sesję BGP i zrobi bramkę łączącą te dwa internety i znowu będzie jeden. Jakby ktoś nie skojarzył - InterNet to wyraz dwuczłonowy oznaczający sieć łączącą wiele innych sieci (czy też systemów autonomicznych z których każdy jest niezależnie zarządzany).
    Problem może być jedynie wtedy gdyby Chińczycy zdecydowali się korzystać z własnej przestrzeni adresowej, ale po co mieliby to robić jak jest IPV6.

  • kriso135

    Oceniono 9 razy 3

    Koleś mówiąc o wolności w internecie chyba żartuje.
    Nie rozumiem w czym lepsza jest cenzura FB, GG czy YT od państwowej?

  • frelek1

    Oceniono 4 razy 2

    Czy to oznacza, że Chuck Norris będzie musiał mieć dwie dyskietki z chińskim i niechińskim internetem?

  • vomiting_frog

    Oceniono 5 razy 1

    Pewnie tak będzie tylko że to problem google a nie chin. Odetną firmy z USA od klientów i gospodarczo tylko tyle i aż tyle, bo zostaną zahamowane przepływy kapitału do USA oraz zmniejszony popyt na dolara (to dolarem USA świat okrada a jak świat nie che się dać okradać to Trump mówi że UE i Chiny okrada USA, bo oni wychodzą z założenia że im się należy). Natomiast porblem jest szerszy to tylko kolejny wymiar światowej rywalizacji czy wręcz konfliktu. Po drugiej wojnie światowej USA stało się mocarstwem globalnym morskim jak kiedyś Wielka Brytania. Stały się gwarantem swobody przepływu szlaków morskich etc. Jednak rosnąca pozycja Chin i aspiracje Rosji powoduje że Chiny są klientem tego bezpieczeństwa przepływu towarów droga morską co powoduje uzależnienie od USA w takim sensie że mogą zostać zablokowani przez USA od strony morza oczy przymknąć ich w cieśninie Malakka. Dla tego Chiny chcą poszerzyć swoje panowanie nad morzem tak by samemu sobie pilnować. Dokładnie analogiczna sytuacja jest z internetem. Na internecie zarabiają najwięcej firmy z USA to raz ale dwa to instytucje rządowe USA mają nad nim pełną kontrole. Podobnie było z systemami GPS już Chiny i Rosja mają swoje. Zrobienie "swojego internetu" to też żaden porblem. Wystarczy się od świta odciąć zachować obecną adresacje w tej wyspie a dalej już normalnie bo puki są odcięci można korzystać z adresacji która będzie zdublowana w prawdziwym internecie. Nic nie stoi na przeszkodzie żeby domena google com w takim internecie była rozwiązywana inaczej. Czy to się przyjmie? no raczej tylko tam gdzie nie ma jeszcze silnego tradycyjnego internetu i w Korei Północnej ale i tak może być to zbyt wolne.

  • nanorobot

    Oceniono 5 razy 1

    Do obejścia. Jeżeli możliwa będzie, łatwo dostępna dla każdego, zdecentralizowana komunikacja bezprzewodowa na odległości dziesiątek tys. km, dostęp do Internetu stanie się niezalezy od przewodowej infrastruktury.

  • marian.piastowski

    0

    Rejestracja kart telefonicznych i udostępnianie wszelkich danych jej komornikom i urzędom skarbowym. RODO, które jest tylko w Polsce. Czyli twoje dane są sprzedawane i przesyłane a ich dane są ukryte. Ekstremizm teraz każdego można o to oskarżyć kto ma jakieś odmienne zdanie na jakikolwiek temat. Czy nachodźy, szczepienia, cenzura, mowa nienawiści itp. Masz odmienne zdanie jesteś ekstremistą. Trafiasz na czarną listę a system punktacji masz ujemny jak w Chinach.

  • pogromca_mrowek

    0

    Eric o niczym nie zapomniał. Rosyjski internet, nawet jeśli powstanie będzie obejmował wyłącznie Rosję - z punktu widzenia świata będzie to po prostu jeden kraj poza dwoma globalnymi internetami (amerykańskim i chińskim). Rosja ma inne tory, inną "demokrację" (przypominam że tam odbywają się jakieś wybory), to i internet inny, ruski.

  • jacek.boczkowski

    0

    A ja przewiduję że za x lat będzie tylko jeden internet, chiński.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX