Rekordowe wakacje dla PKP Intercity. 13,5 mln pasażerów. Najwięcej od 8 lat

Największy dalekobieżny przewoźnik kolejowy miał najlepsze wakacje od 8 lat. Od czerwca do końca sierpnia przewiózł 13,5 miliona pasażerów. Kolej ma się coraz lepiej?

Na wakacyjną frekwencję PKP Intercity z pewnością nie może w tym roku narzekać. Od początku czerwca do końca sierpnia pociągi przewoźnika przewiozły 13,5 miliona pasażerów. O milion więcej niż w tym samym okresie 2017 roku i o 4,5 mln więcej niż w 2015. Przewoźnik chwali się zwłaszcza sierpniem, gdy w ciągu miesiąca przewiózł 4,8 mln pasażerów. 

Więcej pociągów na torach = więcej pasażerów

Wzrost liczby pasażerów nie byłby możliwy, gdyby nie więcej pociągów na torach. W czasie wakacji PKP Intercity uruchamiało średnio 394 pociągi na dobę. To około o 20 więcej niż w pierwszych pięciu miesiącach 2018 roku. W czerwcu przewoźnik uruchamiał średnio 374 pociągi dziennie, w lipcu 406, a w sierpniu 402. Ponadto przewoźnik na bieżąco analizował frekwencję w swoich składach i w miarę możliwości wzmacniał te, które cieszyły się największą popularnością wśród podróżnych. 

PKP Intercity notuje generalnie tendencję wzrostową jeżeli chodzi o ilość pasażerów. Od stycznia do sierpnia 2018 roku z usług przewoźnika skorzystało 31 mln pasażerów, o 7 procent więcej niż w analogicznym okresie 2017 roku. 

Bardzo nas cieszy fakt, iż coraz więcej pasażerów decyduje się na podróż PKP Intercity. Wyniki przewozowe zarówno za sam okres letni, jak i od początku roku nastrajają bardzo optymistycznie. Z myślą o naszych pasażerach nie tylko inwestujemy w nowy tabor oraz modernizujemy składy, lecz także nieustannie wprowadzamy wiele atrakcyjnych ofert i promocji, które sprawią, że podróż naszymi pociągami będzie bardziej komfortowa oraz atrakcyjna cenowo. Spodziewamy się, że rok 2018 okaże się jeszcze lepszy od wyjątkowo dobrego ubiegłego roku i ten wzrostowy trend będziemy się starać utrzymać

– mówi Marek Chraniuk, prezes PKP Intercity.

Pasażerowie narzekają na spóźnienia

Rosnąca liczba pasażerów to jednak jedna strona medalu. Tymczasem pasażerowie coraz częściej manifestują swoje niezadowolenie z rosnącej, ich zdaniem, niepunktualności przewoźnika. Mierząc punktualność po wpisach niezadowolonych pasażerów w mediach społecznościowych można odnieść wrażenie, że PKP IC nigdy nie przyjeżdża na czas. Tak źle, oczywiście nie jest i daleko do takiego stanu, ale faktycznie z punktualnością PKP Intercity ma jednak kłopoty. Jakkolwiek statystyki za III kwartał będą opublikowane przez UTK dopiero w listopadzie, to te za II kwartał nie napawają optymizmem - PKP Intercity było najmniej punktualnym przewoźnikiem w kraju. 

Powody spóźnień bywają obiektywne - na wielu trasach trwają niezbędne remonty infrastruktury. 

Jarosław Kaczyński obiecuje emeryturę 500 plus. Minister: najwcześniej w przyszłym roku

Więcej o:
Komentarze (25)
PKP Intercity z wakacyjnym rekordem - 13,5 mln pasażerów
Zaloguj się
  • mcguirre

    Oceniono 7 razy 3

    Pociągów więcej bo prze wiele ostatnich lat naprawiano tory i mają po czym jeździć. Zakupiono o odnowiono składy. To dobrze ale dlaczego większość jest opóźnionych ? Stojąc na Centralnym w Warszawie i słuchają zapowiedzi co drugi IC jest opóźniony za co „uprzejmie przepraszają”.

  • winblastyna

    Oceniono 4 razy 2

    Ilu z tych 13 milionów ludzi dojechało na czas? Dwieście tysięcy? PKP to porażka. Godzinne opóźnienia. Awarie, roboty kolejowe, które nie są uwzględnione w rozkładzie jazdy. Pewnie jeszcze gorzej jest od środka w tej firmie.

  • piskizmiski

    Oceniono 10 razy 2

    po PKP najlepiej widać dokąd prowadzą rządy pis - są w stanie zepsuć wszystko, co przez kilka lat przed pis się poprawiło. Do PKP i in. instytucji wróciła tak ukochana przez pis komuna - permanentne opóźnienia, śmierdzące pociągi, tłok, opryskliwość, nikt ad niczym nie panuje. Tak już wygląda wiele dziedzin życia - np. szkoły. Tyle lat pracy Polaków pis zmarnował w kilka miesięcy...

  • kontonagazeta001

    Oceniono 10 razy 2

    PRowcy PKP intercity wam ten artykuł przysłali?
    PKP intercity i TLK, Regio są w stanie zapaści. Każdy, kto jeździł widział jak z miesiąca na miesiąc jest coraz gorzej. Opóźnienia już nie po 20 min - po 85-100 minut to norma, codziennie! Coraz dłuższe czasy przejazdów, coraz gorsze połączenia. Na tory wróciły wycofane za czasów Bieńkowskiej elektryki - stare, zardzewiałe, cuchnące.W wakacje w ogóle nie radzili sobie z przewiezieniem wszystkich wczasowiczów - to, co działo się w pociągach nad morzem to pogarda dla pasażerów i obraz jak niekompetentni ustalają rozkłady! A co jest przyczyną? Np. brak rąk do pracy przy sprzątaniu pociągów -efekt 500+, często z tego powodu są opóźnienia. I zawsze ta stara śpiewka - spóźniają się (po 100 min!) bo remonty :D Remonty planuje się z takim wyprzedzeniem, że zmieniane kilka razy w roku rozkłady je przewidują. PKP to najlepszy symbol co PIS robi z Polską. Firma synekur dla kolesi a nie dla klientów. Krzyż na drogę!

  • plastikpiokio

    Oceniono 8 razy 2

    no zarobili ----intercity swinoujscie -katowice 4 sierpnia start z portu 10 minut 20 w kostrzyniu gdzieś ok godz 14 minut 30 setki podróżnych bez biletów w pierwszej klasie i w drugiej drzwi ledwo można było domknąć ale ruszył ządnych konduktorów rewizorów i kierownika pociągu na zewnątrz + 33 celcjusze a w intercity brak klimatyzacji bo wagony pamiętały jeszcze wjazd paderewskiego do poznania. ----brawo oni ---brawo intercity.

  • Bartłomiej Zaleski

    Oceniono 1 raz 1

    Faktycznie jest się czym chwalić: 20 pociągów więcej w okresie wakacji w skali całego kraju to kropla w morzu.. Inna sprawa, że gdyby w składach było więcej wagonów to pasażerów też by na pewno byłoby więcej-przynajmniej na tych trasach, gdzie notorycznie miejsc w pociągach jest mniej niż potencjalnych pasażerów (inna sprawa, że tłoczenie się na korytarzach jak w latach 70-80 zdecydowanie odstrasza od korzystania z kolei), a faktycznie jest szansa na powrót do świetności, wystarczyłoby zadbać o kilka istotnych szczegółów..

  • annx78

    0

    nie... - to tylko wyniczek od stacja do stacja...

  • camary123

    0

    A dlaczego tak jest ? Przyczyna prosta jak cep. Np: z mojego miasta ( 200 km ) do stolicy bilet kosztuje 30 normalny. Powrotny tyle samo , suma 60 zł + 20 zł za transport miejski + ok. 30 zł jakaś przekąska = 90 zł. A teraz ta sama trasa samochodem . Przyjmijmy że jest to 430 km . kilometry obejmują też jadę po mieście. Cena takiej eskapady : auto pali ok 7 l na 100 km. = 7x4 = 28 l. benzyny. 28 l po ok. 5 zł = 140 zł 30 zł przekąska = 170 zł. Tyle obejmuje podróż autem .Podsumujmy : auta 170 zł - 90 zł PKP = 80 zł w kieszeni. Czas jazdy tyle samo ; w PKP można spać , czytać a nawet wypić piwo. A w aucie ni hu hu. Wniosek sam się nasuwa czemu tak dobrze ma PKP . To cena paliwa tak zrobiła że nie opłaca się jechać autem i często stać w korku w W-wie.

  • emzaprawa

    Oceniono 2 razy 0

    Jak raz w tym roku skorzystałem raz i starczy. Na trasie 180 km. opóźnienie 30 min. No cóż ten numer z Pendolino wyszedł PO chyba najlepiej, bo to jedyny przyzwoity tabor. Reszta, to zapaść i dramat. A, że ludzie jeżdżą...co im zostało. Na bramkach w wakacje na A1 stać 2 godziny, czy 7 zatłoczoną i budowaną od podstaw jechać. I jeszcze jedno, bo tu jakaś nieuzasadniona nuta satysfakcji pisuarów się pojawia, ta władza dla kolei nie zrobiła nic a w zasadzie jest jeszcze gorzej. Opóźnienie na liniii Lublin_Otwock to pół roku, a nieoficjalnie nawet mówi się o 2 latach. Po prostu nie potrafią prowadzić inwestycji i jeszcze ta karuzela personalna, aby każdy wyrwał jakąś kasę z kolei.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX