Bill Gates i jego koledzy z listy najbogatszych mają pomysł na walkę z gazami cieplarnianymi

Dobro publiczne i interesy - czy można je pogodzić? Udowadniają to najbogatsi ludzie na świecie, tacy jak Bill Gates, który założył Breakthrough Energy Ventures (BEV). Start-up ma zainwestować miliard dolarów w przedsiębiorstwa energetyczne zdolne do drastycznego ograniczenia globalnych emisji.

Fundusz ten czerpie z zasobów i wsparcia miliarderów, takich jak Mukesh Ambani z Reliance Industries Limited, Jeffa Bezosa z Amazona, Michaela Bloomberga, Richarda Bransona z Virgin, Jacka Ma z Alibaba i Masayoshi Son z Softbanku.

Czytaj też: Oto najbogatsze Polki. Tygodnik "Wprost" pokazał najnowszy ranking

Przełomowe odkrycia

Dwie pierwsze inwestycje BEV to Form Energy, firma która opracowuje dwa nowe typy chemii akumulatorowej, zdolne do przechowywania odpowiednio energii tygodniowej i miesięcznej, oraz przedsiębiorstwo Quidnet Energy, które rozwija technologię replikowania korzyści z energii wodnej poprzez pompowanie wody w podpowierzchniowe formacje łupkowe.

Prawie pełna lista innych firm, finansowanych przez BEV obejmuje QuantumScape, której celem jest rozpoczęcie budowy baterii opartej na pełnej masie, będącej zdaniem wielu ekspertów kluczem do przyszłości samochodów elektrycznych. Inną inwestycją jest Commonwealth Fusion Systems - przedsiębiorstwo pracujące nad reaktorem do syntezy jądrowej, wykorzystującym nadprzewodniki wysokotemperaturowe.

Ciekawą inwestycją jest także Pivot Bio, firma biotechnologiczna opracowująca roztwór drobnoustrojów, który może zastąpić nawozy azotowe, zmniejszyć odpływ azotu i wyeliminować związaną z nim produkcję podtlenku azotu - gazu cieplarnianego 300 razy silniejszego niż dwutlenek węgla. 

Innym finansowanym projektem jest CarbonCure firma, która opracowała technologię wstrzykiwania dwutlenku węgla do betonu, przez co zwiększa się jego wytrzymałość w porównaniu do konwencjonalnego betonu, a także Fervo Energy; przedsięwzięcie mające na celu obniżenie kosztu wydobycia i eksploatacji energii geotermalnej. Listę zamykają DMC Biotechnologies: firma stosująca mikroby do produkcji wysokowartościowych chemikaliów, w tym biopaliw oraz Zero Mass Water, przedsiębiorstwo sprzedające specjalistyczne panele wykorzystujące energię słoneczną i baterie do wyciągania wody z powietrza.

Do 20 milionów dolarów finansowania

Gates już wcześniej zainwestował w garstkę firm energetycznych i nauczył się w trakcie tego procesu, że startupy energetyczne nie są jak firmy programistyczne, bo rozwijają się powoli i przy dużym nakładzie finansowym, ponieważ pracują nad trudnymi problemami, które wymagają przełomowych odkryć. W związku z tymi inwestorzy muszą być chętni nie tylko do finansowania, ale także do wsparcia dla naukowców przechodzących na przedsiębiorców lub początkujących założycieli uczących się prowadzić przedsiębiorstwo.

Zakwalifikowanie do finansowania z BEV nie jest proste, ponieważ aplikujący startup musi reprezentować solidną naukową technologię, która może zmniejszyć roczną globalną emisję gazów cieplarnianych o co najmniej 500 milionów ton, przy czym finansowanie w zależności od etapu rozwoju i potrzeb wynosi od 200 000 do 20 milionów dolarów.

Budimex: Pracowników z Ukrainy wystarczy, jeżeli wszyscy do nas przyjadą. W branży budowlanej brakuje 100 tys. osób

Więcej o:
Komentarze (74)
Bill Gates i jego koledzy z listy najbogatszych mają pomysł na walkę z gazami cieplarnianymi
Zaloguj się
  • hakamakato

    0

    Zero Mass Water to scam albo debile, i fakt, że ta fundacja ma z nimi współpracować mówi wszystko - czysty PR i unikanie podatków, zero nauki. Wyciąganie wody z powietrza, to ci dopiero. Nie mogę się doczekać, aż Solar Roadways albo Hyperloop dostaną swoje dofinansowania :P

  • auxlux

    Oceniono 2 razy 2

    Jako pierwszą rzecz długofalowych zmian poleciłbym zmienić nazwę. "Ochrona środowiska" jest myląca i nieprawdziwa. Przyroda da sobie świetnie radę. Powinniśmy zmienić nazwę tych wszystkich ruchów na "Opóźnienie wymarcia ludzi" lub coś w tym stylu.

  • oxo

    0

    Złudzenie, że zaangażowanie Gatesa i jemu podobnych w rozwój "zielonych" źródeł energii zniweluje skutki dotychczas prowadzonego biznesu to ślepa uliczka. Chwali się oczywiście, natomiast to co może nas uratować, to decyzje każdej i każdego z nas: O wybieraniu jedzenia, które kosztuje środowisko jak najmniej wody, nawozów, energii. O naprawianiu zepsutych, zamiast kupowania nowych rzeczy. O rezygniwaniu z opakowań plastikowych. Podróżowaniu środkami komunikacji zużywających jak najmniej energii. Wywieraniu presji na firmy produkujące dobra, by zrobiły to samo.
    Możemy wciąż przestać podcinać gałąź na której wszyscy siedzimy. I przestać kojarzyć odpowiedzialność z manipulanckimi etykietami. Ziemia ma dość zasobów, by zaspokoić nasze potrzeby, ale zdecydowanie za mało, by zaspokoić naszą chciwość.

  • mgz

    Oceniono 3 razy 3

    Hej, Gates - a nie masz jakiegos pomyslu na to, zeby placic podatki?

  • komentarz.24

    Oceniono 1 raz 1

    Czy autor (kopista?) mógłby rozwinąć temat: "...oraz przedsiębiorstwo Quidnet Energy, które rozwija technologię replikowania korzyści z energii wodnej poprzez pompowanie wody w podpowierzchniowe formacje łupkowe.", z dwóch powodów:
    1/ czy chodzi o technologię zwaną potocznie "szczelinowaniem", nie mającą nic wspólnego z energetyką?
    2/ jakie są korzyści z przemysłowego wykorzystywania najbardziej deficytowego dobra na Ziemii?

  • prokuraturarejonowa

    Oceniono 2 razy 0

    Globalne ocieplenie da się już powstrzymać tylko srodkami doraźnymi. Do atmosfery musi się dostać duża ilość pyłów, które ograniczą dopływ promieniowania słonecznego.

  • Oceniono 8 razy 2

    Tymczasem w Niemczech zaczął kursować pociąg zasilany ogniwami wodorowymi.
    Kto wymyślił, że to akumulatory są przyszłością ? Obawiam się, że skończą one jak świetlówki kompaktowe do kupna których zmuszała nas UE.
    Kto dziś pamięta o świetlówkach ?

    Dlatego dziwi mnie, że wśród wymienionych projektów wspieranych przez wielkich tego świata nie ma ogniw wodorowych.

  • pinkdotr

    Oceniono 2 razy 2

    Bardzo cenię prace nad tym, co tu zostało opisane, bo wszystko to nam będzie potrzebne. Niestety do uratowania planety potrzebujemy jeszcze dwóch rzeczy:
    - redukcji liczby ludności
    - redukcji konsumpcji

    Czy ktoś ma pomysł jak to zrealizować metodą inną niż siłowa? To by było odkrycie warte grantu o każdej wysokości.

  • myslacyszaryczlowiek1

    Oceniono 5 razy 1

    Zgłaszam się po 500 milionów dolarów, A właściwie nie ja, ale powinien to zrobić syn Edwarda Gierka i naukowcy z AGH. Przypomnę, że jako europoseł stracił stanowisko przewodniczącego komisji za lansowanie prostego w gruncie rzeczy pomysłu. Otóż świat produkuje z osiemdziesiąt procent energii elektrycznej za pomocą silników cieplnych, przeważnie za pomocą turbin, przy produkcji tej energii powstają olbrzymie ilości ciepła odpadowego. Jednocześnie marnujemy olbrzymie ilości energii na ogrzewanie. A wystarczy tą energię która idzie na ogrzewanie wykorzystać do produkcji energii elektrycznej, przy której powstaje ciepło odpadowe i dopiero tym ciepłem ogrzewać domy. Pomysł jest genialny i aż dziw bierze, że nikt nie robi małych elektrociepłowni osiedlowych, zwłaszcza że coraz częściej wykorzystuje w pełni sterowalne żródła ciepła, jak gaz, olej napędowy, czy nawet paliwa stałe.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX