Zakaz handlu w niedziele. Tesco: Polska jedynym rynkiem, który przynosi straty

Polska pozostaje w grupie Tesco jedynym rynkiem, który przynosi straty. Jak podaje firma jednym z czynników, które wpłynęły na słabsze wyniki jest wprowadzony w naszym kraju zakaz handlu w niedziele.

Sprzedaż towarów w sieci Tesco w Polsce (łącznie z paliwami) wyniosła 4,8 mld zł netto w I połowie roku finansowego 2018/2019 (tj. w ciągu 26 tygodni do 25 sierpnia 2018). Rok wcześniej przychody wyniosły 5,1 mld zł. 

- Osiągamy postępy w zakresie wdrażania europejskiego programu redukcji kosztów. Jednakże w Polsce stała strata dwóch dni handlowych w miesiącu doprowadziła do spadku wolumenów w I półroczu i znaczącego delewarowania operacyjnego. Polska pozostaje w grupie jedynym rynkiem, który przynosi straty, obniżając zyskowność Europy Środkowej o 32 mln funtów w I półroczu. Zamknęliśmy 18 niedochodowych sklepów w Polsce w I półroczu i ogłosiliśmy kolejnych 13 likwidacji sklepów w sierpniu 2018 r. - czytamy w komunikacie.

Na 25 sierpnia 2018 r. Tesco miało w Polsce 397 sklepów. Na koniec obecnego roku finansowego (tj. 29 lutego 2019) planowane jest zmniejszenie powierzchni. 

Czytaj więcej: Zakaz handlu również w sobotę wieczorem i w poniedziałek rano? "S" chce, by obowiązywał 31 godzin

Grupa Tesco w wyższymi przychodami

Przychody całej grupy wyniosły w tym okresie 28,3 mld funtów, co oznacza wzrost o 12,8 proc. licząc rok do roku (przy zachowaniu realnych kursów walutowych). Zysk operacyjny w tym ujęciu spadł o 6,5 proc. do 819 mln funtów.

Tesco rozpoczęło działalność w Polsce w 1995 r. Obecnie zatrudnia ok. 25 tys. osób i oferuje produkty ponad 3 700 polskich dostawców. Co tydzień sklepy Tesco odwiedza ponad 5 milionów klientów.

Budimex: Pracowników z Ukrainy wystarczy, jeżeli wszyscy do nas przyjadą. W branży budowlanej brakuje 100 tys. osób

Więcej o:
Komentarze (51)
Sprzedaż Tesco w Polsce w dół, "stała strata dwóch dni handlowych w miesiącu"
Zaloguj się
  • ks-t

    0

    Firmy brytyjskie są nieelastyczne. Przykłąd bank HSBC który próbował podbić Polskę, ale okazało się zę bez przyzwoitej platformy online to jest niemożliwe. Musieli zwinąć żagle i uciekli z Polski.
    Tesco jest drogie a zmniejszanie obsługi powoduje rozdraznienie klientów. Ta sieć wypadnie z Polski i to nie przez wolne niedziele, ale przez brytyjski, szowinistyczny model zarządzania z pogardą dla polskich klientów.

  • zigzaur

    Oceniono 1 raz 1

    Polskie TESCO schodzi na psy. Nie ma pełnej obsady kas, to klienci unikają, bo nikt nie lubi stać w kolejkach. Nawet nie myją koszyków. Kto odstrasza klienta, niech nie liczy na frekwencję.

  • Tomasz Kordecki

    Oceniono 1 raz 1

    Każda wymówka jest dobra, żeby zwinąć interes. Działają w PL już prawie dwie dekady. W tym czasie zdążył zamknąć się: Hit, Ahold, Geant, Real i inne... Jakoś nie wierzę - chociaż jestem przeciwnikiem ograniczania wolności gospodarczej (a za takowy uważam m.in. niedzielny zakaz handlu) - że to powód ujemnego bilansu finansowego z działalności Tesco nad Wisłą.

  • klm747

    Oceniono 1 raz 1

    Tesco naprawdę już się zwija, w hipermarkecie na Gocławiu puste półki.
    Żeby nie być gołosłownym, np. 1 (słownie - jeden) rodzaj pasztetu w puszce, a jeszcze jakiś czas temu było kilkanaście rodzajów. Podobnie z ryżem i kaszami.

  • mccudden

    Oceniono 2 razy 2

    Tesco dla mnie było OK. Miałem blisko, kolejki są wszędzie, asortyment w zasadzie kompletny, myślałem... ale właśnie tę placówkę likwidują. No trudno. Często korzystałem z ich Tesco Online. Wraz z likwidacją tego sklepu podnieśli opłatę za dowóz towaru z 8 zł do 15 zł. No więc niestety, pas. Ja wiem, że ktoś to musi skompletować, ale wygląda mi to na ordynarne łatanie dziur w budżecie sprzedaży. Tak się składa, że 15 lat w tych marketach przerobiłem i wiem, że wszystkie próby ograniczania kosztów odbijają się koniec końców na kliencie, który rezygnuje.

  • Patrycja F

    Oceniono 4 razy -4

    Z tymi niedzielami to nie jest tak prosto. Matki (stanowiące miażdżącą większość pracowników handlu detalicznego) małych lub w wieku szkolnym dzieci naprawdę potrzebowały tej zmiany. Ja wiem jak to wygląda z autopsji. I o ile dla mnie nie ma to różnicy bo nie jestem matką o tyle wiem jak ważne jest to dla koleżanek z pracy. Ten 1 dzień, kiedy mając na 14stą nie wstaje o 6 aby wyszykować i zrobić śniadanie do szkoły. Dziecko wraca? no matki nie ma, poszła na 14stą. Wraca 23 dziecka nie ma. Już śpi bo na 2 dzień idzie do szkoły i piać od nowa. Uważam też za zwyczajne kłamstwo. Zwykłe kłamstwo, którym usiłuje się usprawiedliwić pracujące niedziele w sklepach domniemanym brakiem czasu na tygodniu. Bzdura. Od kilku lat pracując w sieci z robakiem...obserwuję dokładnie ten stan rzeczy. To są wciąż ci sami ludzie. Od poniedziałku do soboty telepiący się dzień w dzień po pierdy...bzdurą jest, że w ciągu 6! dni nie można znaleźć tych 40 minut na zakupy...mają czas trollować po twitterach, latać po galeriach, oglądać szmaty w butikach no nie mają zrobić zakupy...Nie wierzę. Era klienta - Pana skończyła się już lata temu, kiedy to po upadku PRL i walce o klienta na formującym się rynku okłamano ludzi, że są Panami....ci głupsi uwierzyli i teraz usiłują Panować...a tu nie. Lezie to to do biedry dowartościować się na kasjerce bo w domu za podniesienie głosu w paszcze by dostało....Ja z miejsca wzywam ochronę i mówię "Pani chyba już chciałby opuścić sklep" i tyle. Nikt mi nie dopłaca za zmarnowane zdrowie na cudzej głupocie...

  • Patrycja F

    Oceniono 1 raz -1

    Czy ktoś tam ma schizofrenię? jeszcze kilka miesięcy temu czytałam artykuł "Tesco utrzymuje Polska i stacje paliw!" ...już naglę cała europa zarabia, tylko Polska niesie straty?...jasne...rzetelność informacji.

  • wymagany_login

    Oceniono 3 razy 1

    A od kiedy stratą jest mniejszy przychód?

  • inv28

    Oceniono 2 razy 2

    Tesco miało w Polsce 397 sklepów. Na koniec obecnego roku finansowego (tj. 29 lutego 2019) planowane jest zmniejszenie powierzchni. 
    Chyba nie zmniejszą sklepów- po prostu część z nich zamkną!
    A za chwilę podobny komunikat wyda kolejna sieć...
    Dobra zmiana najpierw dotknie małe sklepy, a potem dotrze i do większych.
    Już w tej chwili w "moim" Tesco obserwuję ograniczanie asortymentu, wzrost cen, a promocje są promocjami tylko z nazwy.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX