Budżet na 2019 r. w Sejmie. Ekspert: wyczerpane możliwości dalszego rozdawnictwa

Sejm w czwartek zaczął zajmować się ustawą budżetową na przyszły rok. Zakłada ona deficyt w wysokości 28,5 mld zł - rekordowo niski.

Rząd zaplanował przyszłoroczne dochody na poziomie 387,6 mld zł, wydatki mają wynieść 416,1 mld zł. To oznacza, że zakładana dziura w budżecie państwa ma wynieść 28,5 mld zł. Minister finansów Teresa Czerwińska ogłaszając przyjęcie ustawy budżetowej przez rząd podkreślała, że jest to deficyt najniższy w historii.

Plany budżetowe rządu na 2019 r.Plany budżetowe rządu na 2019 r. graf. Marta Kondrusik/Gazeta.pl

Ta ustawa budżetowa dotyczy pewnego wąskiego wycinka sektora finansów publicznych, jakim jest budżet państwa. Nie obejmuje on na przykład sektora ubezpieczeń społecznych, czyli tej takiej dużej dziury w ZUS, o której powszechnie mówimy. Nie obejmuje też budżetów samorządów, a tam te dziury będą się powiększać

- podkreśla Adam Czerniak, ekonomista Polityka Insight w rozmowie z Next.gazeta.pl.

Według ustawy budżetowej na ten rok deficyt na koniec grudnia miał wynieść 41,5 mld zł, ale wiadomo już, że będzie wyraźnie niższy. Mówią tak zarówno ekonomiści, jak i - zupełnie otwarcie - przedstawiciele rządu. Minister Czerwińska liczy na wykonanie planu w 60-70 proc., czyli do 29 mld zł. To znaczy, że polskie władze zakładają, że w tym roku deficyt będzie na podobnym poziomie, jak w tym. 

Najwięcej, bo 46 proc. dochodów budżetu ma zapewnić podatek VAT, z którego do kasy państwa ma wpłynąć prawie 180 mld zł. Podatek akcyzowy ma dać 73 mld zł, PIT 64,3 mld zł, a CIT 34,8 mld zł.

Czytaj też: Rząd szykuje zmiany w podatkach. Sprawdziliśmy, kto może zapłacić więcej

Dochody planowane w budżecie na 2019 rokDochody planowane w budżecie na 2019 rok graf. Marta Kondrusik/Gazeta.pl

W projekcie zapisano utrzymanie wydatków społecznych, takich jak program 500 plus (ma kosztować blisko 22 mld zł), uwzględniono też program Dobry Start (1,4 mld zł), ponad 900 mln zł na Matki 4+ oraz ponad 3 mld zł na program modernizacji służb mundurowych. Budżet uwzględnia m.in. też obniżkę wieku emerytalnego, wzrost wynagrodzeń w sferze budżetowej i finansowanie zadań w obszarze mieszkalnictwa.

Adam Czerniak podkreśla, że wydatki są "tak naprawdę podprowadzone pod limit wynikający z reguły fiskalnej", dodatkowo bardzo optymistycznie jego zdaniem założono, że dochody w przyszłym roku będą rosnąć w takim samym tempie, jak w tym, gdyż wszyscy się spodziewają, że gospodarka będzie rosnąć wolniej.

W takiej sytuacji rząd nie będzie miał zbytniego pola manewru na to, żeby na przykład dać podwyżki nauczycielom, czy jeżeli zaostrzy się spór z powrotem z lekarzami rezydentami, żeby dać im więcej pieniędzy. W tej chwili te wszystkie obietnice, które już zostały złożone i które są uwzględnione w tej ustawie budżetowej, one w zasadzie wyczerpują w całości możliwości dalszego rozdawnictwa pieniędzy przed wyborami, a zatem nie jest to budżet, który mógłby pozwolić rządowi na takie rzucenie pieniędzy

- mówi ekspert w rozmowie z Next.gazeta.pl.  

Rząd w założeniach do budżetu zapisał wzrost PKB na poziomie 3,8 proc., 2,3 proc. średniorocznej inflacji oraz nominalny wzrost wynagrodzeń w gospodarce narodowej oraz rent i emerytur o 6 proc. Deficyt sektora instytucji rządowych i samorządowych zaplanowano na 2019 r. na poziomie 1,7 proc. PKB.

Więcej o:
Komentarze (77)
Budżet na 2019 r. w Sejmie. Deficyt rekordowo niski. Ekspert: wyczerpane możliwości dalszego rozdawnictwa pieniędzy
Zaloguj się
  • selena-0

    Oceniono 44 razy 12

    cała nadwyżkę w budżecie dla prawidlowego rozwoju kraju pis i mateuszek rozdają dla utrzymania tej władzy. Korupcja i marnotrawienie kasy, zblizamy sie do tragedii greckiej. Mateuszek i spólka stana przed sądem RP

  • niebozaoknem

    Oceniono 31 razy 11

    Oj, panie ekspercie złoty, niech pan nas nie rozśmiesza! Jaki (o, pardą) koniec możliwości rozdawnictwa? Pisiuki zapożyczą Polskę u samego diabła, żeby ciemny lud na nich zagłosował, a że potem nastąpi katastrofa, to absolutnie nie szkodzi, zwali się na łżeelity i dywersantów z Brukseli.

  • j_stalin

    Oceniono 30 razy 8

    w dobie ekonomicznej prosperity powinnismy miec NADWYZKE a nie jedynie mniejsza dziure budzetowa... pojda siedziec, chce zobaczyc tych zlodziei za kratami....

  • Lech Lechowski

    Oceniono 4 razy 4

    Czyli przy najmniejszym tąpnięciu gospodarczym Polska dzięki sztywnym wydatkom popłynie jak Tytanik.

  • biesczad1

    Oceniono 14 razy 4

    Na całym świecie doskonała koniunktura gospodarcza, nasi sąsiedzi mają budżetowe NADWYŻKI, a PiS chwali się niskim DEFICYTEM - wiem, wiem, za rok wybory, więc srebrniki na łapówki muszą być zagwarantowane...

  • tadek82

    Oceniono 8 razy 4

    NAJLEPSZY DEFICYT BUDŻETOWY TO BRAK DEFICYTU !!!!!!!

  • wolf01

    Oceniono 12 razy 4

    Gdyby opodatkowac kościoły i związki wyznaniowe w tym ich nieruchomości a dodatkowo wypowiedzieć nikomu niepotrzebny konkordat i pozbyć się reliktu komuny pt fundusz kościelny byłyby dodatkowe MILIARDY w budżecie tylko żaden rząd nieba jaj by pokazać pasozytom w koloratkach gdzie ich miejsce w szeregu

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX