Mirbud rezygnuje z umowy na odcinek A1. Kontrakt przestał się opłacać. GDDKiA komentuje

Konsorcjum firm PBDiM Kobylarnia i Mirbudu postanowiło, że nie podpisze umowy na realizację odcinka autostrady A1 w województwie łódzkim o długości ok. 24,2 km. Mamy komentarz GDDKiA.

Konsorcjum z udziałem PBDiM Kobylarnia i Mirbudu zdecydowało, że nie przystąpi do zawarcia umowy na realizację zamówienia publicznego na zaprojektowanie i budowę autostrady A1 Tuszyn - granica woj. łódzkiego/śląskiego na odcinku węzeł Bełchatów (bez węzła - dróg dojazdowych i wyjazdowych - red.) - węzeł Kamieńsk (z węzłem) - podał Mirbud.

Decyzja o nieprzystępowaniu do zawarcia umowy została podjęta z uwagi na wydłużony czas rozstrzygania przetargu oraz mający miejsce w okresie od złożenia oferty ponad przeciętny wzrost cen usług podwykonawców i materiałów. Złożona oferta, która przestała wiązać począwszy od dnia 18 września 2018 roku, nie stanowi już rentownego kontraktu

- czytamy w komunikacie.

O wyborze oferty Mirbud informował 16 lipca 2018 r. Wartość oferty wynosiła 678 mln zł brutto.

Odcinek A1 od Piotrkowa Trybunalskiego (Bełchatów) do Kamieńska (w niebieskiej ramce)Odcinek A1 od Piotrkowa Trybunalskiego (Bełchatów) do Kamieńska (w niebieskiej ramce) źródło: GDDKiA

Cały fragment autostrady A1 Tuszyn-Rząsawa ma być gotowy w 2022 roku. Czy wycofanie się wykonawcy z podpisania umowy oznacza, że ten termin się wydłuży? Poprosiliśmy o komentarz zamawiającego, czyli Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad.

W związku z tym, że konsorcjum PBDiM Kobylarni i Mirbudu się wycofało, wysłaliśmy zapytanie do następnego wykonawcy z przetargu, to jest konsorcjum firm Budimex i Strabag. Zapytaliśmy, czy przedłuża aktualność swojej oferty. Czekamy do 5 listopada.

- mówi next.gazeta.pl Maciej Zalewski z łódzkiego oddziału GDDKiA.

Jeśli Budimex ze Strabagiem się nie zdecydują, kolejnym krokiem będzie rozpisanie nowego przetargu. Wolelibyśmy tego uniknąć, ale nawet jeśli do tego dojdzie, nie oznacza to automatycznie, że budowa tego odcinka się opóźni

- dodaje.

Budimex i Strabag złożyły ofertę o wartości ponad 758 mln zł. To nadal jest znacznie mniej, niż zakłada budżet inwestora - GDDKiA założyła, że może wydać 943 mln zł.

Przypadków, kiedy firma budowlana rezygnuje z podpisania kontraktu drogowego, jest w ostatnim czasie coraz więcej. W branży jest coraz trudniej - rosnące ceny towarów budowlanych, problemy z pracownikami - to sprawia, że umowy podpisywane kilka lat temu przestają się opłacać - firmy wychodzą w nich "na zero", albo nawet na nich tracą. Spadek rentowności pokazuje w twitterowym wpisie rzecznik Budimeksu:

Czytaj też: Podwykonawcy Astaldi zapowiadają blokady na budowach dróg i metra. Winią PKP PLK

Więcej o:
Komentarze (137)
Mirbud rezygnuje z umowy na odcinek A1. Kontrakt przestał się opłacać
Zaloguj się
  • jarsza

    Oceniono 17 razy -11

    To po kij startują w przetargu jak nie potrafią patrzeć na kilka miesięcy do przodu.

  • marlboro_mann

    Oceniono 13 razy -7

    Takich mamy specjalistow w firmach - na kilka tygodni do przodu matolki nie potrafia policzyc.

  • adam_l27

    Oceniono 7 razy -5

    Fajne komentarze na forum, widać że komentujący w gorącej wodzie kąpani i tylko im w głowie atakowanie PiS. A ostatnie zdanie w artykule wiele wyjaśnia:
    GDDKiA założyła, że może wydać 943 mln zł
    Czyli:
    Mirbud - wartość oferty wynosiła 678 mln zł.
    Budimex i Strabag złożyły ofertę o wartości ponad 758 mln zł.
    Czyli obydwie firmy zakładają i tak koszty budowy taniej niż wykonawca.
    I oczywiście winien temu jest PiS ;)

  • eeeep1

    Oceniono 5 razy -5

    Stary numer z polskimi tzw konsorcjami, wycofują się pod pozorem wzrostu kosztów np. kruszywa, a później pojawiają się opatrznościowo włoskie, niemieckie, tureckie firmy. Zwyżki cen są obecnie wpisane w kontrakt w osobnej klauzuli. Masowo to wycofują się upadające włoskie firmy.

  • lord_of_the_ducks

    Oceniono 9 razy -5

    No cóż, skończyły się czasy składania ofert z ceną po kosztach byle tylko podpisać kontrakt, a później jakoś to będzie.

  • obinobi

    Oceniono 11 razy -3

    Pracowników a w szczególności kierownictwo GDKiA należałoby przykładnie jak w Chinach rozstrzelać. Droga nawet nie ma 5 lat w niektórych odcinkach a wybrzuszenia i muldy takie że już ograniczenia do 110 km/h a i tak wydaje się to za duża prędkość na niektórych odcinkach. Ale odbiory były. Łapóweczki pewnie też.

  • zenonczyk

    Oceniono 2 razy -2

    Nie wiem jak to się dzieje ale koszty naszych autostrad są większe niż w Hiszpanii gdzie warunki terenowe są zdecydowanie trudniejsze. Byłem tam kilka razy. Mają świetnie autostrady i pięknie rozwinięte połączenia kolejowe. Metro w Madrycie może być marzeniem wielu miast. Połączenie lotniska z centrum miasta wspaniałe. Dlaczego Ci nasi specjaliści z zarządu dróg i mostów nie biorą przykładu z innych krajów.

  • bie1-3

    Oceniono 12 razy -2

    jak to możliwe, że Niemcy budują taniej niż my? Nawet po przeliczeniu euro na złotówki?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX