W czwartek strajk w LOT. "Będzie trwał tak długo, aż represje zostaną usunięte"

W czwartek 18 października o 5 rano w siedzibie PLL LOT rozpoczęła się ogólnozakładowa akcja strajkowa. Ma potrwać "tak długo, aż wszelkie represje wobec związkowców i pracowników zostaną usunięte". Przewoźnik przekonuje, że strajk będzie nielegalny.

Strajk w PLL LOT - utrudnienia dla pasażerów?

Jak informuje Monika Żelazik, udział w czwartkowym strajku zadeklarowało ok. 300 pracowników, czyli ok. 60 proc. załogi. Według jej przewidywań, odwołanych może zostać połowa lotów. - Strajk będzie trwał tak długo, aż wszelkie represje, którym zostają poddani związkowcy i pracownicy zostaną usunięte - mówiła podczas spotkania z dziennikarzami Monika Żelazik.

PLL LOT uspokaja natomiast pasażerów obiecując, że nie odczują żadnych skutków akcji strajkowej. Jak informuje RMF24, przewoźnik szykuje tzw. załogi awaryjne oraz ściąga z urlopów dodatkowych pracowników. Możliwe, że w razie potrzeby część pasażerów LOT-u przejmą inne linie, np. Lufthansa. - Jutrzejszy dzień będzie dniem spokojnym. Na tym etapie pasażerowie nie mają powodów, żeby obawiać się jakiejkolwiek zmiany w planie ich podróży. Jeśli z jakiegokolwiek powodu miałoby się to zmienić, to będziemy informować o tym naszych pasażerów, jak również o ewentualnych alternatywach - mówił w środę Adrian Kubicki, dyrektor biura komunikacji LOT. Dodaje, że o połowę zwiększono też obsadę pracowników na infolinii na czwartek.

Chodzi przede wszystkim o Żelazik

Co strajkiem chcą osiągnąć związki zawodowe działające w PLL LOT? Po pierwsze, chodzi o przywrócenie do pracy Moniki Żelazik, przewodniczącej Związku Zawodowego Personelu Pokładowego i Lotniczego. Żelazik została zwolniona pod koniec maja br.

Państwowa Inspekcja Pracy uznała zwolnienie Moniki Żelazik za złamanie ustawy o związkach zawodowych. Co więcej, Związek Zawodowy Pilotów Komunikacyjnych PLL LOT podejrzewa, że wkrótce zwolniony z pracy może zostać także szef tego związku, Adam Rzeszot. Międzyzakładowy Komitet Strajkowy pisze również o "nękaniu pracowników, a w szczególności działaczy związkowych" - także m.in. w kontekście degradacji wiceprzewodniczącej ZZPPiL, Agnieszki Szelągowskiej.

Drugim żądaniem strajkujących ma być powrót do regulaminu wynagradzania z 2010 r. Kiedy firma była zagrożona bankructwem, zgodzili się oni na zmianę sposobu naliczania pensji pod warunkiem, że dawne zasady wrócą w 2016 roku. Ale nie wrócił. W opinii związkowców obecny system jest niesprawiedliwy - prawie połowa ich pensji uzależniona jest od dodatków, dlatego nie są w stanie przewidzieć, ile zarobią. Chcą też podwyżek - tym bardziej, że zarząd PLL LOT chwali się dobrymi wynikami finansowymi. 

Strajk pracowników LOT, mający na celu zmuszenie pracodawcy do przedstawienia propozycji nowego regulaminu wynagradzania, miał odbyć się już 1 maja. W ostatniej chwili jednak związkowcy wycofali się z tych planów, argumentując to m.in. odpowiedzialnością za losy pracowników. Kilka dni wcześniej warszawski sąd okręgowy zakazał organizacji strajku, zaś związkowcy argumentowali, że "postanowienie nie jest prawomocne i nie nadaje się do egzekucji".

Przepychanki na argumenty

LOT nie odwołuje czwartkowych lotów i argumentuje, że strajk będzie nielegalny, bo nie poprzedziło go referendum strajkowe. Związkowcy powołują się natomiast na jeden z artykułów ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych, z którego wynika, że strajk można zorganizować ad hoc w sytuacji, w której "bezprawne działanie pracodawcy uniemożliwiło przeprowadzenie rokowań lub mediacji, a także w wypadku gdy pracodawca rozwiązał stosunek pracy z prowadzącym spór działaczem związkowym".

Przewoźnik kontruje, że ze związkowcami rozmawia cały czas. Zauważa też, że od zwolnienia z pracy Moniki Żelazik do akcji strajkowej minęły ponad 4 miesiące. "W tym czasie Związki Zawodowe nie podjęły żadnych zasadniczych działań zmierzających do poprawy sytuacji przewodniczącej, w tym przeprowadzenia w jej sprawie legalnego referendum. Upływ czasu ma w tym momencie zasadnicze znaczenie" - przekonuje LOT.

Spółka stoi też na stanowisku, że w związku z wrześniowym sądowym zabezpieczeniem powództwa, związkowcy nie mogą na razie organizować strajku. Związki uważają jednak, że ten zakaz dotyczy strajku, którego podstawą było referendum, i które miało dotyczyć regulaminu wynagrodzeń (to to, które miały odbyć się w majówkę i zostało w ostatniej chwili odwołane). W czwartkowym strajku chodzi o przywrócenie do pracy Moniki Żelazik, więc to już inna akcja, której sąd nie zakazał. Informacje ze strony LOT-u, że cały czas trwają spotkania przedstawicieli spółki ze związkowcami, te drugie komentują stwierdzeniami, że te spotkania są "pozorowanie" i że jest to "blaga". 

Więcej o:
Komentarze (25)
W czwartek strajk w LOT. Ma w nim wziąć udział ponad połowa załogi
Zaloguj się
  • kiesier

    Oceniono 13 razy 7

    Zarząd LOT dalej nie rozumie o co chodzi. Dlaczego ten strajk?
    Przecież podwyżki były w postaci 2,5mln zł do podziału między prezesa i wiceprezesów.

  • obserwatoriumpolityczne.pl

    Oceniono 10 razy 6

    Jesli obiecali, ze wynagrodzenia wroca do poprzedniego stanu w 2016 roku, ale nie wrocily, to sprawa jest prosta.

  • kemor234

    Oceniono 3 razy 3

    Bardzo niedobrzy ludzie pracują w tym Locie. Ciągle czegoś chcą.
    A zarząd taki wspaniały. Wiadomo. Bo z PIS. LOT będzie funkcjonował nawet z 40% personelu! Brawo!

  • Oceniono 9 razy 3

    wczoraj w tv ku...zja mówili ,że klienci tego nie odczują ! Kaczka będzie pilotować !

  • pozyx

    Oceniono 2 razy 2

    Dlaczego prezes LOT, Rafał Milczarski, jeszcze nie siedzi w pace za uporczywe i wielokrotne łamanie prawa pracy? To jest przestępstwo, ale widocznie prezesostwo i zarząd to osobna kasta, której prawo nie dotyczy.

  • janscania

    Oceniono 2 razy 2

    I właśnie tym zasadniczo Platforma Obywatelska różni się od PiSlerowców - niepopieraroszczeń wszelkich grup zawodowych i ich nie wykorzystuje do bieżącej polityki.... Za czasów Rządów PO i PSL już by tam była cała zgraja PiSlerowców roniąca krokodyle łzy że Rząd powinien zadbać o Pracowników, że to nieludzkie itp itd.

  • kemor234

    Oceniono 2 razy 2

    Nie rozumiem, jak można strajkować, jak jest tak dobrze.
    Wspaniały zarząd robi wszystko, aby było jeszcze lepiej.
    ALE TYLKO DLA NICH ...

  • polak66maly

    Oceniono 6 razy 2

    no i po Locie.

  • spyderman2

    Oceniono 1 raz 1

    matołuszek-kłamczuszek z pis szydził z kalekiego p. kubicy, was też ma w dudzie. możecie se protestować

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX