12 listopada dniem wolnym od pracy. Ekspert: "Zapłacimy za to miliard złotych". Stać nas?

Robert Kędzierski
Sejm przyjął uchwałę ustanawiającą 12 listopada 2018 roku dniem wolnym od pracy. Ekspert ekonomiczni nie ma wątpliwości: koszty dla gospodarki wyniosą miliard złotych. Opozycja mówi o znacznie wyższych kwotach.

Poniedziałek 12 listopada 2018 r. został ustanowiony dniem wolnym od pracy. Sejm przyjął  ustawę o Święcie Narodowym z okazji 100. rocznicy odzyskania niepodległości.

Elżbieta Kruk z PiS przekonywała, że Narodowe Święto Niepodległości to jedno z najważniejszych świąt państwowych i jeden z najważniejszych dni w roku dla Polaków. Jak powiedziała, jubileusz stulecia odzyskania przez Polskę niepodległości należy uczcić w sposób wyjątkowy i właśnie temu służy proponowana ustawa. 

Pracodawcy boją się kosztów

Konfederacja Lewiatan krytycznie ocenia ustawę wskazując, że stanowi ona przykład bardzo złej legislacji. Nowe przepisy zostały wprowadzone w pośpiechu, przez co przedsiębiorcy mają bardzo mało czasu, aby przygotować się do zmiany. Zdaniem ekspertów Lewiatana ustawodawca nie liczy się z kosztami wprowadzonej ustawy.

Dodatkowy dzień wolny negatywnie wpłynie na gospodarkę. W skali makro oznacza zmniejszanie PKB o ok. 0,3 proc - uwzględniając liczbę dni wolnych od pracy oraz założenie, że 25 proc. gospodarki pozostaje w tym dniu aktywna.

- czytamy w oświadczeniu przesłanym  naszej redakcji.

Miliard strat dla gospodarki

Marian Noga, dyrektor Instytutu Finansów i Rachunkowości Wyższej Szkoły Bankowej we Wrocławiu obliczył dla redakcji Next Gazeta.pl, jakie mogą być koszty wprowadzenia nowej ustawy. 

Biorąc pod uwagę, że handel, turystyka i gastronomia będą pracować, to wolne 12 listopada 2018 dla polskiej gospodarki oznacza - według moich obliczeń - koszt sięgający 1 miliarda złotych. 

- stwierdził.

Ekspert odniósł się też do prognoz wysuwanych przez posłów Nowoczesnej, które wskazują, że każdy dzień wolny od pracy oznacza dla PKB stratę nawet 6,5 mld zł.

Jeśli ustawa o nowym święcie obejmowała handel, turystykę i gastronomię, z pewnością koszty wyniosłyby kolejny miliard. Gdyby dokładać do tego kolejne branże, jak chociażby kina, strata w PKB pogłębiałaby się. I gdyby wszystko w Polsce stanęło, to faktycznie mogłoby to oznaczać stratę 6,5 mld zł. W tym konkretnym wypadku jednak straty będą niższe.

- wyjaśnił. 

Marian Noga odpowiedział też na pytanie czy Polskę "stać" na takie święto. 

Skala problemu nie jest wielka, ale trzeba pamiętać o tym, że nasze PKB to 65 proc. średniej unijnej. Nie ma wątpliwości, że polska gospodarka na kolejnym dniu wolnym od pracy straci miliard. 

- stwierdził. 

Pracownicy mogą mniej zarobić

Wprowadzenie dodatkowego dnia wolnego od pracy może oznaczać niższą wypłatę.

Dodatkowy dzień wolny oznacza także wypłatę wynagrodzenia za mniejszą liczbę dni pracy w stosunku do wcześniej przewidywanych (tam gdzie mamy stawkę miesięczna wynagrodzenia). Natomiast pracownicy wynagradzani akordowo lub według stawki godzinowej otrzymają niższe wynagrodzenia.

-  dodaje Robert Lisicki, dyrektor departamentu pracy Konfederacji Lewiatan.

Polska w czołówce krajów z dniami wolnymi

Prof. dr hab. Tomasz Rostkowski, główny ekonomista Pracodawców RP, w stanowisku przesłanym do naszej redakcji wyjaśnia, że ludzie mają gdzie mieszkać, w co się ubrać i co jeść nie dlatego, że świętują, ale dlatego że pracują i wytwarzają potrzebne produkty i usługi. 

Warto też przypomnieć, że Europa przoduje w świecie pod względem dni wolnych od pracy. W Europie Polska znajduje się w ścisłej czołówce państw oferujących pracownikom najwięcej dni urlopu i świąt.

- dodał. 

W projekcie nowej ustawy zaznaczono również, że 12 listopada nie obowiązują zasady dotyczące ograniczenia handlu w niedzielę i święta. Szpitale, opieka ambulatoryjne i apteki będą funkcjonować jak co dzień.

Więcej o:
Komentarze (115)
12 listopada dniem wolnym od pracy. Według eksperta koszt wyniesie miliard złotych
Zaloguj się
  • lukasz_patrykus

    Oceniono 34 razy 18

    Podkarpacki elektorat musi przecież wyleczyć kaca po potriotycznym łojeniu gorzały 11tego. Już nawet nie tylko Piłsudski ale i Dmowski się w grobie przewraca na taki patriotyzm.
    Jeszcze jedno, dwa lub trzy lata temu odbyło się w Szwajcarii referendum w sprawie przedłużenia obowiązkowego urlopu płatnego z 4 do 6 tygodni. Zgadnijcie jak głosowali Helweci?
    Podpowiem, głównym argumentem przeciw było osłabienie państwa, jego gospodarki co uznano za czyn głęboko nie patriotyczny i nie godny obywateli.

  • ps11111ps

    Oceniono 18 razy 14

    12 listopada 1962 odbyła się premiera "O dwóch takich, co ukradli księżyc"

    Bohaterami są Jacek i Placek. Są niesamowicie żarłoczni, niesforni i leniwi. Wszystko wskazuje na to, że nic z nich nie będzie. Nie chcą pracować ani teraz, ani w przyszłości.

    No po prostu prorocze....

  • d1r3ct

    Oceniono 22 razy 14

    Przepraszam, ale to czysty idiotyzm, tylko głupi się cieszy. Jedna kwestia to koszty jakie będzie trzeba ponieść. Druga to...np. zaplanowane zabiegi, wizyty u lekarza. Niech ktoś ma taką w Warszawie, Poznaniu czy Krakowie, a jest ze średniego miasta gdzie takich specjalistów nie ma i czekał kilka miesięcy ?
    Takie decyzje podejmuje się rok wcześniej, pół roku...każdy się przygotowuje, urzędu, firmy, ludzie, a nie na ostatnią chwilą jakby to był jakiś folwark. Bo tak Polskę traktuje Kaczyński i PiS - jak swoje prywatne królestwo, którego może obrócić wniwecz.

  • maciej6801

    Oceniono 24 razy 12

    to jest zajawka nowego programu wyborczego PiS - WOLNE PLUS:)

  • kleopatra51

    Oceniono 8 razy 8

    no proszę, po 3 latach oczekiwania mam wyznaczoną wizytę u endokrynologa na dzień 12 listopada. Czy mam się zgłosić do kuchcińskiego, czy do kogo; pis pomóż!

  • wolak007

    Oceniono 12 razy 8

    Ogłaszam 13 grudnia dniem wolnym od pracy!

    Niech każdy Polak, mały czy duży, śpi do południa!...

  • siwywaldi

    Oceniono 11 razy 7

    He, he...
    Jej Ekscelencja, za pomocą Centrum Zarządzania ukrytego w szafie w budynku przy Nowogrodzkiej lub Mickiewicza, ZARZĄDZIŁA nagle "Święto Państwowe". Słowem scena z której zrywaliśmy boki oglądając w czasach komuny "Seksmisję", doczekała się realizacji w realu.

    Zadowoleni będą jedynie nauczyciele i uczniowie szkół, bo po "poniedziałku wyborczym", będą mieli KOLEJNY wolny "poniedziałek państwowy". Mniej zadowoleni będą urzędnicy państwowi i samorządowi, bo część z nich będzie MUSIAŁA wziąć urlop, by dopilnować nie idące do szkoły pociechy. Cała reszta w ramach "święta" podrepcze posłusznie do roboty, bo przecież NIKT nie odwoła z dnia na dzień umówionych szkoleń, dostaw, czy zapisanych np. do fryzjera klientów. Zresztą służba zdrowia, handel i transport publiczny NIE MAJA tego dnia wolnego. Tylko czy ustawodawca zapłaci im za pracę w święto tzw. "setki"? Bo gdybym ja był w takiej sytuacji, prawdopodobnie rozważył bym podanie Skarbu Państwa do sądu. Na szczęście jestem emerytem, więc "święta państwowe", ogłaszam sobie sam :-))

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX