Ludwik Dorn o zakazie Marszu Niepodległości: Ktoś wyjdzie z tego politycznie poraniony

Nie ma w tej chwili żadnych obchodów 11 listopada, żadnych obchodów 100-lecia niepodległości. Teraz mamy taką okoliczność, kto wyjdzie z tego bardziej politycznie poraniony i w ogóle, kto wyjdzie z tego poraniony - tak Ludwik Dorn, były szef MSWiA, komentuje dla Gazeta.pl decyzję prezydent Warszawy o zakazie Marszu Niepodległości.

Jak Pan odbiera uzasadnienie prezydent Warszawy, czy zakazanie marszu niepodległości to właściwa decyzja?

- Dla mnie mniej ważne jest to, czy ta decyzja jest właściwa, czy nie. Istotniejsze jest pytanie, co to w sensie politycznym, ale także i prawnym, znaczy. Tego typu sformułowania, że Warszawa zbyt dużo wycierpiała, odwołują się do emocji, ale w gruncie rzeczy ani politycznego, ani prawnego znaczenia nie mają.

Istotne są tutaj dwa elementy: po pierwsze wskazanie, nie wiem czy prawdziwe, ale wskazanie na milczenie MSWiA w sprawie zabezpieczenia. Brak dialogu między władzami stołecznymi a ministerstwem.

Po drugie, wskazanie na bezczynność i opieszałość prokuratury i policji, jeśli chodzi o czynności dochodzeniowo-śledcze i stawianie zarzutów dotyczących poprzedniego marszu.

Jakie według Pana to może mieć skutki, bo teraz można mieć obawy, że święto 11 listopada może nie przebiegać w spokojnej atmosferze?

- Po pierwsze wojewoda w trybie nadzoru może uchylić decyzję prezydenta i wtedy będzie odwołanie do sądu. Sami organizatorzy mogą zaskarżyć tę decyzję do sądu. Ja nie sądzę, żeby w tej sytuacji sądy działały opieszale. Zobaczymy, co będzie.

Natomiast polityczną konsekwencją, co jest racjonalne i zręczne, jest stworzenie sytuacji, w której jakiekolwiek ekscesy, czy to w warstwie symbolicznej, mam na myśli okrzyki, napisy, czy palenie tej, czy innej flagi - ze strony organizatorów i uczestników - oraz race, petardy, atakowanie kontrmanifestacji, pójdą na konto obecnego obozu władzy. Bo czemu mają nie pójść?

Nie ma w tej chwili żadnych obchodów 11 listopada, żadnych obchodów 100-lecia niepodległości. To jest teraz taka okoliczność, kto wyjdzie z tego bardziej politycznie poraniony i w ogóle, kto wyjdzie z tego poraniony.   

Więcej o:
Komentarze (290)
Ludwik Dorn o zakazie marszu: Ktoś wyjdzie z tego politycznie poraniony
Zaloguj się
  • kzet69

    Oceniono 122 razy 92

    Obecna władza oddała obchody 100-lecia Niepodległości w ręce faszystów, dobrowolnie oddała.

  • obeznany

    Oceniono 88 razy 72

    Obecna władza z premierem i prezydentem na czele skapitulowała przed faszystami, którzy zawłaszczyli najważniejsze święto państwowe i to w stolicy kraju!

    Polska znów nierządem stoi!

  • 99venus

    Oceniono 81 razy 65

    Sprawa jest prosta=codziennie okazuje się,że PiS nie ma żadnych kwalifikacji do rządzenia.To miernoty i nieudacznicy.

  • hanka2016

    Oceniono 63 razy 59

    Nie rozumiem o czym ta dyskusja!!!! Przecież sam premier stwierdził, że nie będzie uczestniczył w marszu, bo "organizatorzy Marszu Niepodległości nie są w stanie zapewnić spokojnego przebiegu manifestacji, nie są w stanie zagwarantować, że nie dojdzie do żadnych prowokacji" Skoro sami organizatorzy tak twierdzą, to już samo to powinno być podstawą do zakazania marszu!

  • alef.omega

    Oceniono 63 razy 53

    Uważam, że to jest dobry ruch. Bo argumenty, że policja nie będzie w stanie marszu zabezpieczyć, a organy powołane do tego nie wyciągnęły konsekwencji wobec winnych nazistowskiej propagandy w poprzednim marszu, trudno uznać za chybione.
    Tak kończy się flirtowanie z faszystami i kibolami. Gdyby wtedy władza zareagowała stanowczo, nie miałby dziś problemu.
    Bo oczywiście wojewoda, a później sąd, może uchylić decyzję HGW. I jeżeli marsz będzie grzeczny, bez nazistowskiej propagandy, wtedy przegra Hanka i jej obóz. Jeżeli jednak dojdzie do głoszenia takich haseł i rozrób, to przegra na tym piss-da, i to bardzo.
    A jakos nie wierzę by "karki" i kibole byli przez kogokolwiek sterowalni. Oni żyją rozróbą i dla rozróby. Łatwo też ich sprowokowac, chociażby "tęczowym" kontrmarszem. I jeżeli tak się stanie, to piss zapłaci dużą cenę. Nie zazdroszczę im sytuacji, ale sami się w to wpakowali pobłażając bandytom i naziolom i flirtując z nimi. Teraz trzeba będzie to piwko wypić.

  • fctheduck

    Oceniono 40 razy 36

    Gdyby pisiory nie oddały narodowych świąt faszystom i kościelnym przestępcom wszystko byłoby ok. A tak, a propos przestępców, gdzie się podział Kaczyński, Duda i reszta szajki?

  • cleryka

    Oceniono 36 razy 30

    Policja w słowach Rzecznika zaskoczona,ale dlaczego Brudzinski nie odpowiedział na dwukrotne zapytania Prezent Warszawy? Taki z Minister jak d..y pompka.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX