Komentarze (580)
Kapitalizm się chwieje. "Kolejny kryzys może być tak głęboki, że zatopi wszystkie łodzie"
Zaloguj się
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • matts06

    Oceniono 19 razy 7

    Kapitalny wywiad! Aż dziw, że taka świetna rozmowa jest gdzieś na samym dole, zamiast na czołówce gazeta.pl. Ale w sumie czy jest się czemu dziwić? Sroczyńskiego ewidentnie odstawiacie na boczny tor, a wywiad oczywiście znowu nie po myśli większości czytelników portalu, więc lepiej gdzieś go upchnąć, tak by jak najmniej osób go przeczytała, bo może ktoś go przemyśli i będzie miał jakieś refleksje na ten temat, że może jednak nie jest tak pięknie i wspaniale w neoliberalnym świecie.

  • imsocool

    Oceniono 9 razy 7

    A państwo i tak zainterweniuje na rynku, żeby ochronić największych. Co to ma wspólnego z liberalizmem?

  • takkietam

    Oceniono 19 razy 7

    Pan Grzegorz jest zdeklarowanym marksista i każdy jego artykuł jest w ten deseń . Kapitalizm owszem ma swoje ułomności ale systemy które się marzą panu dziennikarzowi zakończyły swój żywot spektakularna klęska , bankructwami państw , wojnami itp .

  • gandalph

    Oceniono 6 razy 6

    Ten artykuł to kolejna diagnoza z cyklu "lekarstwo gorsze od choroby". Po pierwsze, trudno mówić, że kapitalizm się chwieje, bo kapitalizmu już dawno nie ma na świecie. A w takiej Polsce nigdy go nie było, nie ma i nie będzie. Opisane zjawiska to są przejawy i skutki działań polegających na tym, że ktoś kiedyś dał wiarę w wypociny niejakiego Keynesa, a że jeszcze tu i ówdzie utrzymują się smrody po Marksie i Engelsie, to tym gorzej.
    To, z czym mamy rzeczywiście do czynienia, to totalny kryzys ZAUFANIA do jakości państwa, jego instytucji, prawa, wreszcie obywateli wzajemnie do siebie. W każdej epoce historycznej, pod każdą szerokością historyczną tak 1000 lat temu, 50 lat temu, miesiąc temu, wczoraj, dziś i jutro, i za 100 lat, inwestor inwestując NIE kupuje fabryki/stoczni/huty/hotelu/centrum rozrywki itd., inwestor kupuje PRZYSZŁE ZYSKI. Inaczej mówiąc inwestuje dzisiaj x dolarów/funtów/jenów/złotych/forintów... po to, by za pół roku/rok/dwa... osiągnąć x zwielokrotnione przez odpowiedni współczynnik (większy od 1). Jeżeli poziom zaufania do państwa, że np. z dnia na dzień nie zmieni reguł gry, jest niski, to rentowność przedsięwzięcia musi być odpowiednio większa. Jeżeli roczną sumę dochodu netto X można osiągnąć dopiero po 10 latach, bo tyle trzeba na pełne rozkręcenie nowej fabryki samochodów, to nie ma niczego dziwnego w tym, że inwestor zainwestuje w dziwny fundusz, skoro już po miesiącu można mieć 50% X.
    Mówiąc krótko: chcecie stabilności i pewności, to musicie zapewnić stałość reguł gry. Napisać PORZĄDNE ustawy i je "ZABETONOWAĆ" na najbliższe 100 lat (tzn. nie wolno w nich zmienić nawet przecinka). I nie ma zmiłuj, nie ma, że boli.

  • owrank

    Oceniono 14 razy 6

    Taki wywod profesorski a nie podano najważniejszego i kto wie czy nie jedynego powodu dlaczego akurat od lat 80tych nikt już się nie liczy z pracownikiem... Do lat 80tych Zachód drzal przed wybuchem ewentualnej wewnętrznej rewolucji robotników w swoich krajach co dałoby ZSRR powód do ataku.... Od kiedy ZSRR podupadl a potem się rozpadł nikt już nie liczy się się z robotnikami. Upadek ZSRR również pozwolił Chinom na zabranie dziesiątek milionów miejsc pracy w produkcji z całego świata....

  • puma_

    Oceniono 8 razy 6

    Bardzo ciekawy wywiad. Dobre spojrzenie na dzisiejszą światową gospodarkę.

  • oloros11

    Oceniono 6 razy 6

    chciwosc chciwosc i tylko chciwosc
    najgorszy gatunek jaki ziemia nosila

  • michaelus

    Oceniono 10 razy 6

    Idealne państwo powinno być rozumny Robin Hoodem. Zabierać bogatym i dawać biednym. Ale biednym nie z własnej winy tylko z powodu szeroko rozumianego pecha. Bo i dziś do bogactwa łatwiej dzięki szczęściu niż ciężkiej pracy.

  • leninnus

    Oceniono 9 razy 5

    To są himalaje ignorancji. Spiętrzenie nieprawd tak wielkie że nie wiadomo od którego zacząć.
    Jeden przykład, pierwszy z brzegu.
    Pani tzw 'ekonomistka' twierdzi że państwo abdykowało z obszaru innowacji zostawiając je rynkowi.
    Czy ona słyszała o gigantycznym przemyśle wokół wielomiliarodwych budżetów 'innowacji' finansowanych z UE? Albo o rządowych programach wsparcia innowacyjności w Polsce /w większości krajów istnieją podobne/? I czy cokolwiek slyszała o ich efektach? Z tego co wiem w PL efektwyność tzw start upów mierzona najprościej /tym czy W OGÓLE przeżywają po ustaniu dotacji/ wynosi kilka % a jakąkowiek innowację jakkolwiek definiowaną wytwarza niewielki procent z tych co przetrwają. Z 90% grantów absolutnie nic nie wynika /poza raportem z jego realizacji/. Publikacje na ten temat są dostępne.
    PiS zmusza państwowe giganty do inwestowania w 'innowacyjność'. Rezultat to głównie fajne prezentacje - ale nie technologie rzeczywiście innowacyjne i wdrażane z sukcesem na świecie.
    Znam uczelnie które wchłoneły setki mln EUR bez żadnego efektu. Proszę poczytać nawet raporty tych uczelni - starają się naciągać rzeczywistość jak mogą ale nawet ta naciągana wygląda tragicznie. W myśl propagandowego sprawozdania uczelni Y /prezentowano raport na jednej z konferencji/ firmy które wdrożyły innowacje we współpracy w uczelnią Y uzyskały przychód /nie zysk a PRZYCHÓD/ z tego tytułu na poziomie 3-4 mln EUR. Uczelnia dostała ok 100 mln EUR. Dane o przychodzie na pewno są zawyżone. Zakładając zysk na poziomie 10% albo i dajmy im nawet 20% - efektywność wynosi poniżej 1%. Moim zdaniem rzeczywista efektywność zbliża się w tym przypadku raczej do 0,1%.
    Może główny efekt to demoralizacja tzw naukowców którzy oczywiście chętnie zutylizują kolejne granty.
    I tak można dalej ciągnąć ... ale czy to nie jest już RSC w pierwszym starciu ? ;)

  • darq

    Oceniono 9 razy 5

    "To po co firmy w krajach rozwijających się biorą kredyty w dolarach!? Bo inaczej nie miałyby dostępu do kapitału. Inwestorzy - czyli ci, którzy za pośrednictwem banków dają pieniądze [...]"

    Tu jak na dłoni widać niechęć mediów - także red. Sroczyńskiego - do poruszania jednej z ważnych przyczyn rozwarstwienia dochodów: konstrukcji systemu finansowego, powiązania kreacji pieniądza z długiem. Kredyt to nie są pieniądze, które ktoś komuś pożycza, bo je miał. To pieniądze wyczarowywane z niczego w momencie udzielania kredytu. A suma wziętych kredytów MUSI ROSNĄĆ (przy dodatnich stopach preocentowych); gdyby kredyty spłacono i nie wzięto nowych, to zabrakłoby pieniędzy, tak ten system jest skonstruowany. Więc kredyt musi być tani, więc oszczędzanie musi być nieopłacalne. Ale oczywiście po każdym kryzysie powtarza się mantrę, że winna jest deregulacja rynku towarów i usług, a nie oddanie przez rządy wladzy nad państwowym pieniądzem prywatnym bankierom.

  • prawdziwy.tebe

    Oceniono 11 razy 5

    "Po pierwsze góra długów."

    Czyli jednak NIE kapitalizm jest problemem (bo polega na gromadzeniu kasy, żeby ją potem wydawać), tylko socjalizm (życie na kredyt). CBDU. Dziękuję za uwagę.

  • walek7003

    Oceniono 7 razy 5

    Mam podobne obserwacje jeżeli chodzi o siłę związków zawodowych. Do końca lat 80-ych wschód był straszakiem dla kapitalistów na zachodzie. Nikomu nie przychodziło do głowy przenosić produkcję do Chin, czy nie liczyć się z pracownikami. Komuna upadła a wraz z nią ryzyko rewolucji na zachodzie. Nowy mechanizm ekonomiczny wygląda tak: kapitał tworzy dobra tam gdzie są niższe koszty a sprzedaje tam gdzie można uzyskać wyższe ceny. Aby podtrzymać siłę nabywczą uwolniło się kapitał i ludzie z braku zarobków zadłużają się aby kupić dobra produkowane przez kapitał .....Kobita ma rację.

  • wan4

    Oceniono 7 razy 5

    Krach nastąpi dopiero, gdy większość uwierzy, że żadnego kryzysu nie będzie... Obecnie to mamy typową wspinaczkę po ścianie strachu.
    Opodatkowanie majątku i ścisłe powiązanie opodatkowania zysków z miejscem ich generowania to jedyne skuteczne rozwiązanie. To czyty absurd, by siedziba firmy miała na to wpływ...

  • silthor

    Oceniono 33 razy 5

    No tak, lepiej wróćmy do komunizmu, tam się nic nie chwiało, ani trochę. Kryzys pogierkowski to była wyłącznie wina CIA i sabotażystów z Solidarności.

    A tak na serio. Kapitalizm to na razie jedyny system, który zapewnił osiągnięcie sensownego poziomu życia szerokim masom społeczeństwa i zapewnił im znaczną wolność. Kilka państw próbowało wdrożyć coś innego. Wszystkie skończyły spektakularnymi kryzysami i pauperyzacją większości obywateli. Polecam wycieczkę do Wenezueli. Tam są właśnie widoczne wspaniałe skutki zniesienia tego złego kapitalizmu. Kapitalizm miewa kryzysy, bo miewa je każdy system. Taka jest natura gospodarki i to niezależnie od systemu. Kryzysy były w starożytności, były w czasach feudalnych, były w krajach marksistowskich.

    Winny problemów nie jest kapitalizm, ale głupota, chciwość i nieodpowiedzialność na wielu poziomach (od różnego typu menadżerów i wysokich urzędników po zwykłych ludzi, którzy np. biorą pozyczkę na iPhone'a albo 40-calowy telewizor, by się pokazać znajomym).

  • tom-pek

    Oceniono 8 razy 4

    problemem jest socjal dla nierobów .....żyjący z zasiłków nie odczują żadnego kryzysu....kryzys będą mieli zapier...dalający na nich

  • aktyntasza

    Oceniono 4 razy 4

    kryzysy są nie dla bogatych

  • jesttakjakjest2012

    Oceniono 4 razy 4

    Już mówię od lat. Wszystko zaczęło się od upadku komunizmu. Od tego czasu władze i kapitaliści na Zachodzie przestali dbać o swoich obywateli bo nie mieli się już czego obawiać. I rozpoczęto spiralę nierówności finansowej. Według badań naukowych największa groźba dla stabilności jest właśnie ta nierówność. Kapitalizm zwyciężył i wciągnął wszystkich "normalnych" ludzi za sobą. Nie ma alternatywy w dzisiejszym świecie dla kapitalizmu. A monopol, jak wszyscy wiemy z podstawowych lekcji ekonomii ze szkoły, jest niekorzystny i szkodzi. TO jest podstawa aktualnego stanu ekonomii światowej.

  • mogewnoge

    Oceniono 4 razy 4

    To ciekawy wywiad i zgadzam się z sugestiami zmian oraz potrzebą otwartości na zmiany. To klasa najbardziej zamożna, wydawałoby się najbardziej wolna jest najmniej zainteresowana zmianami. A to znów oznacza, że żyją w największym strachu ponieważ psychologicznie strach nie akceptuje zmiany, nie lubi zmiany. I tak w ogóle i w naszym życiu tam gdzie pojawia się jakikolwiek strach oznacza to, że lękamy się zmiany.

    Ale jest jeszcze inny problem, którego Pani doctor nie dostrzega. Politycy i rządzący mogą powodować zmiany jednak będą to tylko odgórne decyzje, na dole wtedy nie wiele się zmienia. Zadaniem rządzących jest stworzyć taki system w czasie aby zmiany mogły zajść oddolnie, czyli od ludzi. Nie jest to głupie ponieważ takie rozwiązanie zwalnia rządzących i polityków od odpowiedzialności za decyzje ponieważ na tym oddolnym gruncie wszelkie decyzje od razu są weryfikowane życiem i albo są akceptowane albo nie przez masy ludzi.

    Jeśli rządzący nie stworzą takiego systemu lub narzędzia do pracy oddolnej, u podstaw jak to już znamy, to w zasadzie rzeczywiście dojdzie do krachu, załamania może wojny i karty ponownie zostaną rozdane zaczynając od najniższego poziomu.

    Przy okazji zapraszam do artykułu "Internet nie jest jeszcze narzędziem" do znalezienia w sieci, również jako podpis pod video w tym temacie gdzie odpowiadam na pytania. zg

  • felicjan.dulski

    Oceniono 8 razy 4

    Jeszcze się nie zdarzyło, by kryzys został precyzyjnie przewidziany przez "ekspertów".
    Zawsze jest zaskoczenie.

  • kisssmyass

    Oceniono 6 razy 4

    bogacze nie dadzą się dobrowolnie opodatkować bo mają największą siłę decyzyjną, ale najgorszy iloraz inteligencji. Ich rozum działa na usługach odzwierzęcego instynktu samo-przetrwania, dla którego własny byt jest jedynym realnym, a wszystkie inne byty są ich pokarmem. Dopiero jak wszyscy dojdziemy do ściany. Oni też. Można by też skupić się na podnoszeniu świadomości i jakości tzw. elitarnych uniwersytetów które produkują takich elitarnych kretynów, dbających wyłącznie o doraźne zyski i akumulację kasy. Ale nie bardzo mi się chce wierzyć w stymulację reform poprzez populizm prawicowy, który sam w sobie jest nośnikiem wszelkich możliwych nierówności. Jeśli już to poprzez populizm lewicowy, i aktywną rolę regulacji państwowych. Wiara w samoregulację rynku chyba doszła znowu do ściany. Pytanie czy znajdzie się znowu jakiś wybieg pozorowanej reformy, czy dojdzie do realnej katastrofy i koniecznych reform? Banki jak szczury i karaluchy zawsze znajdą sposób na przetrwanie. I bez globalnej rewolucji, presji oddolnej, nie obejdzie się ażeby móc globalnie opodatkowywać firmy które wykorzystują na maksa bycie ponad prawem. Może związki zawodowe powinny również stworzyć jakieś międzynarodowe struktury, narzucające restrykcje na firmy unikające sprawiedliwego opodatkowania?

  • niknejm

    Oceniono 6 razy 4

    Problem jest jeden.... Przykład PL - wyższa progresja podatkowa uderza... w klasę średnią właśnie, bo progi są śmiesznie niskie. A robi się tak, bo naprawdę bogaci ludzie podatki płacą w rajach podatkowych, a nie w PL i politycy o tym dobrze wiedzą (choć oficjalnie rżną głupa przed wyborcami) - stąd te niskie progi.
    I tak jest na całym świecie. Dopóki to się nie zmieni (globalnie), nic się nie zmieni. A kraje będące rajami podatkowymi (oraz ich wpływowi 'klienci') nie są zainteresowani globalną zmianą.
    Jak się nie obrócisz, tyłek z tyłu...

  • metaxo

    Oceniono 10 razy 4

    Bolanda rządzona przez neobolszewików zatonie pierwsza.

  • adok1103

    Oceniono 4 razy 4

    W większości ludzie to kur... y

  • humilis44

    Oceniono 9 razy 3

    "Czyli gdyby nie było Chin i polskiego hydraulika w Londynie, to płace klasy średniej na Zachodzie by rosły? - Nie. To jest narracja populistów. Fałszywa." .... jedna krótka odpowiedź i właśnie w tym miejscu kończy się wiarygodność Pani Szymborskiej. Interwencja Państwa, która Pani Szymborskiej się tak podoba, jest zawsze w czyimś interesie. Ani Chiny, ani polski hydraulik nie mieści się w tym interesie, więc gdyby interwencja była większa, to by ich nie było. Ale niestety to konsekwencja niewygodna, niepoprawna politycznie ... dużo lepiej jest wierzyć, że władza Państwowa zaopiekuje się wszystkimi we właściwych proporcjach. Niestety tak nie będzie, bo władza opiekuje się zawsze przede wszystkim samą sobą, i tymi którzy ją popierają. Reszta analizy Pani Szymborskiej jest bardzo słuszna i interesująca ale niestety proponowane lekarstwa to trucizna w czystej postaci. Co gorsza pewne stwierdzenia np. "Zwiększać progresję w systemach podatkowych, wrócić do wyższych stawek dla osób zamożnych, ograniczać raje podatkowe. Korporacje niech płacą podatki tam, gdzie faktycznie prowadzą działalność. Dzięki systemowi podatkowemu można skutecznie zmniejszać różnice majątkowe, zamiast ciągle zwiększać stawki VAT, co najbardziej uderza po kieszeni klasę średnią i biednych." to zawoalowany wyraz pewnej doktryny, którą w tej części Europy przerabialiśmy bardzo dokładnie i nie chcemy do niej wracać. Interwencja Państwa nie jest złem. Państwo zawsze decyduje o hierarchii w społeczeństwie (niech liberałowie się nie łudzą). Ale interwencja Państwa musi być mądra. Nadmierne zabieranie myśliwym, by dać więcej tym co bezpiecznie zostają przy ognisku, od tysięcy lat kończy się tym samym ... głodem.

  • poparzony

    Oceniono 3 razy 3

    Program 500+
    Dobra Zmiana :)

  • mafjmafj3

    Oceniono 5 razy 3

    "Ale jakie?
    Państwo. Trzeba przemyśleć jego rolę."

    Dokładnie państwo jest za małe by cokolwiek z tym zrobić.
    Zwiększenie podatków w jednym państwie powoduje przelanie kapitału i zamówień do drugiego.

    Robotyzacja, automatyzacja w jednym państwie, dotyka populację pozostałych.

    Gospodarka stałą się globalna. Możlwości wytwarzania dóbr wyłącznie przy pomocy ludzi się zmniejszają.
    Tak jak ze zmianą klimatu nie ma na to recepty na poziomie krajowym.
    Nacjolanizm, zamknięcie granic nic tu nie pomogą.

  • deco.derr

    Oceniono 5 razy 3

    "Chiny, Turcja, Indie, Argentyna, Brazylia. "
    A Polska? Polska jest zaraz za Brazylia, trzeba bylo kontynuowac.
    Morawiecki co pare miesiecy pozycza kolejne setki miliardow w USA. To juz nie komuna, to trzeba bedzie kiedys oddac.

  • poszum

    Oceniono 9 razy 3

    Zwiazki zawodowe niejedna firme takze pogrzebaly poprzez nierealistyczne zadania. Ze pozwole sobie przypomniec Ursus. GM takze stal przed taka perspektywa po 2008, ale szczesliwie rzad USA mu pomogl poprzez olbrzymi zastrzyk gotowki.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX