Kluza: Osią nowego systemu powinno być zniesienie wieku emerytalnego

Polska ma szansę na wdrożenie kompleksowego systemu emerytalnego, którego osią powinno być zniesienie wieku emerytalnego na rzecz elastycznej możliwości przejścia na emeryturę po zgromadzaniu składki, która daje prawo do przynajmniej emerytury minimalnej, uważa Stanisław Kluza, prezes Instytutu Debaty Eksperckiej i Analiz Quant Tank.

"Jedynie w przypadku głębokich zmian na rynku pracy i pozytywnego bilansu migracji, Polska ma jakąś szansę na stopniowe reformy i podtrzymywanie obecnego systemu emerytalnego. Z drugiej strony, taki punkt wyjścia, to szansa na całościowe spojrzenie na reformę systemu emerytalnego i zaproponowanie kompleksowego nowoczesnego systemu emerytalnego, który będzie odpowiedzią na wydłużenie czasu życia, zmiany strukturalne na rynku pracy, niską dzietność i wysoki koszt wychowania dzieci przez rodziców. Osią nowego rozwiązania powinno być zniesienie wieku emerytalnego, na rzecz elastycznej możliwości przejścia na emeryturę po zgromadzaniu składki, która daje prawo do przynajmniej emerytury minimalnej" - powiedział Kluza podczas debaty eksperckiej pt. "Zmiany demograficzne a system emerytalny - czy wiek emerytalny jest anachronizmem", zorganizowanej przez Quant Tank.

Z propozycją tą zgodził się Paweł Strzelecki z Instytutu Statystyki i Demografii SGH.

"Minimalny poziom zaufania do stabilności regulacji i instytucji świadczeń jest niezbędny niezależnie od poglądów na optymalny system. Wszelkie reformy powinny mieć charakter ewolucyjny. Wbrew głosom na rzecz likwidacji ZUS chciałbym, aby ta instytucja ciągle istniała za 30 lat, choć niekoniecznie musi stosować powszechny wiek emerytalny" - powiedział Strzelecki podczas debaty.

"Uelastycznienie wieku wydaje się naturalne ekspertom, ale pozostaje przezwyciężanie 'tyranii status quo'. Zróżnicowany wiek emerytalny może być we wstępnej fazie elementem komunikowania społeczeństwu potrzeby indywidualizacji świadczeń" - dodał. 

"Raczej powinno się" odejść od wieku emerytalnego

Marcin Kawiński z Katedry Ubezpieczenia Społecznego SGH zwrócił uwagę, że obecny system emerytalny bazuje na rynku pracy i rynku kapitałowym. Oba te rynki przechodzą metamorfozę, której można przewidzieć kierunek, ale nie dynamikę.

Według niego, "raczej powinno się" odejść od wieku emerytalnego na rzecz wymogu zgromadzenia minimalnej składki.

"Z prof. Tadeuszem Szumliczem proponowałem wiele lat temu minimalne uprawnienia emerytalne (zapewniające świadczenie wyższe niż minimalna emerytura), jako warunek przejścia na emeryturę, dopiero po przekroczeniu określonego wieku (np. 67 lat) przysługiwałaby emerytura minimalna. Technicznie jest to do zrobienia, problem jest bardziej behawioralny" - wskazał Kawiński. 

Rybiński: Trzeba zabezpieczenia w konstytucji

Także Krzysztof Rybiński (Chief Ideator, Synerise S.A.) odpowiedział "raczej tak" na pytanie, czy warto zrealizować koncepcję, o której mówił Kluza.

"Koncepcję wieku emerytalnego należy zastąpić koncepcją osiągnięcia oszczędności gwarantujących wypłatę minimalnego świadczenia, ale w demokracji senioralnej należy wprowadzić do konstytucji zabezpieczenia uniemożliwiające zmianę zasad, gdy wyborcy w wieku seniora staną się dominująca grupą społeczną" - powiedział Rybiński podczas debaty.

Zwrócił uwagę, że automatyzacja wspierana przez sztuczną inteligencję redukuje bazę od której płaci się ZUS. Według niego, można rozważyć jakąś formę utrzymania tej bazy, ale jest to skomplikowane księgowo. Podatek od automatyzacji może jednocześnie uniknąć nadmiernych inwestycji w automatyzację (gdzie główne korzyści to uniknięcie płacenia pensji i ZUS), podsumował. 

Obecny system emerytalny nie zabezpieczy stabilności finansowej?

Na pytanie, czy obecny system emerytalny (lub jego niewielka modyfikacja) jest w stanie zabezpieczyć zarówno stabilność finansową, jak również i adekwatny poziom świadczeń w Polsce za 15-20 lat, Kluza i Rybiński odpowiedzieli przecząco, Kawiński uznał, że "raczej nie" jest to prawdopodobne, natomiast Strzelecki stwierdził, że jest to możliwe, ale w horyzoncie 15 lat, później już nie.

Więcej o:
Komentarze (95)
Kluza: Osią nowego systemu powinno być zniesienie wieku emerytalnego
Zaloguj się
  • smiki48

    Oceniono 11 razy 9

    zanim zacznie się cokolwiek kombinować z wiekiem emerytalnym, należy wprowadzić jeden, obowiązujący wszystkich, na jednakowych zasadach powszechny system emerytalny. I tak wszyscy pracujący płacę w ten sam sposób składkę emerytalną i na takich samych warunkach przechodzą na emeryurę. Jeżeli zaś niektóre grupy zawodowe chcę mieć dodatkowe przywileje, to nic nie stoi na przeszkodzie aby dodatkowo opłacały ze swoich wynagrodzeń te przywileje. I tak policjanci chcą przechodzić na emeryturę w wieku 45 lat, proszę bardzo. Tylko muszą opłacić składki umożliwiające przejście na wcześniejszą emeryturę. Oczywiście będzie pytanie skąd policjanci mają wziąć pieniądze na dodatkową składkę. Po prostu dostaną podwyżkę. I będą np. zarabiać 20 tys. zł z czego składki wyniosą 15 tys. zł miesięcznie. Podobnie trzeba zrobić z rolnikami. Płacą składki tak jak wszyscy pracownicy, a ci co ich nie stać na zapłacenie składki, dostaną dotację ze swojej gminy. Podobnie może być z górnikami czy sędziami. Chcą mieć większe przywileje, płacą składki na dodatkowy fundusz emerytalny.

  • beton44

    Oceniono 10 razy 8

    W sumie pomysł interesujący i - nawet sprawiedliwy przy koncepcji "kapitałowej"

    Tylko wypadałoby żeby objął wszystkich kandydatów na emerytów /KRUS, milicjanci itd

  • ziggybam

    Oceniono 8 razy 6

    Pomysł ciekawy i wart dobrego przemyślenia. I już to go w Polsce dyskfalifikuje. Tu myśli mniejszość, większość po prostu "wie".

  • dyskootantka

    Oceniono 5 razy 5

    System emerytalny miałby sens, gdyby był uniezależniony od rządu i polityki. Wyłącznie ze składek - ile uzbierasz, tyle masz. Przypominam, że ZUS miał w przeszłości nadwyżki i rząd je przygarnął, ale kiedy trzeba było oddać, zaczęły się problemy. Potem trzeba było dokładać i problemy urosły. A można było nadwyżki inwestować, rosłyby i zapewniały coś na gorsze lata. Mało kto to pamięta.

  • g.lesio

    Oceniono 9 razy 5

    Już widzę jak większość potencjalnych emerytów będą pracować dłużej niż po wypracowaniu opisanej minimalnej emerytury.
    I o oczywiście po przejściu będą domagać się żeby była wyższa bo za to nie da się żyć
    Polacy niestety mają we krwi kombinowanie i nicnierobienie kiedy tylko można.
    Oczywiście nie generalizuję..

  • tomtg123

    Oceniono 4 razy 4

    W sytuacji gdy system emerytalny zmierza do bankructwa, to wiek emerytalny jest fikcją - z definicji.
    Po prostu jeśli nic się nie zmieni, to pokolenie dzisiejszych 40-50latków będzie MUSIAŁO pracować na emeryturze, żeby zdobyć pieniądze na życie, emerytura będzie po prostu świadczeniem niewystarczającym do przeżycia, trzeba będzie dorabiać. Czyli emerytura (a więc i wiek emerytalny) będzie oznaczała coś innego, niż dziś.

  • gazetalogin12

    Oceniono 4 razy 4

    Szkoda że kolejne rządy straciły szansę na stworzenie jednego, jednolitego systemu emerytalnego dla wszystkich. Obecnie jednym daje się rozbuchane przywileje (patrz: kulsony) a innym karze się dodatkowo odkładać i robić do śmierci. Taka ta Polska sprawiedliwa że chooj.

  • bulwnadzieji

    Oceniono 8 razy 4

    Gdy nastała 'wolna" Polska i chociaż byłem zdrowy, sprawny i chciałem pracować, to zwolnieno mnie natychmiast po osiągnieciu wieku emerytalnego.

  • azalka12

    Oceniono 6 razy 4

    Takie stwierdzenia nie podparte zadnym pomyslem - a takowy nie pojawil sie w trakcie debaty sa nieznaczace i moga przyniesc wylacznie problemy. Zeby moc dojsc spolecznie do takich wnioskow nalezy spoleczenstwo odpowiednio i rowniez politykow edukowac. Problem emerytury to uklad wielowymiarowy, z wieloma wiezami i proste stwierdzenia jakie pojawialy sie w trakcie debaty nie poparte zadnymi przemysleniami i symulacjami sa po prostu niebezpieczne. Zwlaszcza takie, ktore polegaja na gloryfikacji chinskiego tzw systemu 'Zaufania Spolecznego' - a to lansowal bezmyslnie pan Rybinski. Myslac o oszczednosciach systeu finansow publicznych latwo stwierdzic, ze pracowac nalezy do konca zycia, ze nalezy dzielic ludzi na 'dobrych' i 'zlych' ( kto bedzie decydowal o tym, kto jest zly, kto jest dobry?), jak uwzglednic rozne mozliwosci zwiazane z roznym stanem zdrowia? Jak uwzglednic to, ze jedni zyja dluzej, w lepszym zdrowi, inni krocej i sa schorowani? Karac tych, ktorzy np. dbali o zdrowie, ksztalcili sie i w zwiazku z tym moga harowac do konca zycia na rzecz tych, ktorzy choruja (bywa, ze z wlasnej winy)? Budowa systemu emerytalnego to problem wielowymiarowy, uzalezniony od wielu warunkow, w tym od czegos takiego jak sprawiedliwosc spoleczna i nie mozna rozwiazac tak skomplikowanego problemu w prosty sposob. A na pewno nie zachwycajac sie chinskim Big Brotherem, ktory moze prowadzic do wykluczania spolecznego.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX