Koniec z ciągłym przedłużeniem umów o pracę na trzy miesiące. Rewolucyjna zmiana

Koniec z zatrudnianiem pracowników na odnawianych w nieskończoność umowach na czas określony. Zaczynają działać niektóre przepisy uchwalonej w 2016 roku nowelizacji Kodeksu pracy.

22 lutego 2016 roku, weszła w życie nowelizacja Kodeksu pracy, która zmieniała między innymi zasady dotyczące zatrudniania pracowników na podstawie umów o pracę na czas określony. Część z jej przepisów dopiero teraz jednak zaczyna mieć praktyczne znaczenie.

W nowym prawie znalazł się bowiem zapis, mówiący, że łączny okres zatrudnienia na umowy o pracę na czas określony między tymi samymi stronami (pracownikiem i pracodawcą) nie może być dłuższy niż 33 miesiące. Przy czym ten okres można liczyć od 22 lutego 2016 roku.

W praktyce oznacza to więc, że jeżeli ktoś był zatrudniony od tej daty na podstawie umowy na czas określony i ona nadal trwa, to 22 listopada 2018 roku z automatu i tak stanie się pracownikiem zatrudnionym na czas nieokreślony.

Co ważne, nie jest do tego potrzebne natychmiastowe potwierdzenie w postaci nowej umowy. I tak, z mocy prawa, nasz kontrakt staje się umową na czas nieokreślony.

Tę zmianę radca prawny Sławomir Trojanowski, w programie "Biznes dla Ludzi" kanału TVN24 BiS, nazwał rewolucyjną. Przy okazji przypomniał o innych ważnych regulacjach zmienionego Kodeksu pracy dotyczących umowy na czas określony.

Tylko trzy umowy na czas określony 

Jedną z nich jest to, że pracodawca będzie mógł zawrzeć z pracownikiem tylko trzy umowy na czas określony, niezależnie od łącznego okresu zatrudnienia na podstawie tych umów.

Zawarcie czwartej umowy zawsze oznacza, że zaczynamy pracować na czas nieokreślony i nie ma znaczenia, czy wcześniej umowy na czas określony były odnawiane jedna za drugą, czy też pomiędzy nimi były jakieś przerwy, kiedy nie pracowaliśmy.

Co nam daje umowa na czas nieokreślony? 

Umowa na czas nieokreślony ma dwie duże zalety. Po pierwsze, trudniej nas zwolnić. Zarówno dlatego, że pracodawca musi podać uzasadnioną przyczynę takie decyzji, jak i dlatego, że musi to skonsultować z organizacją związkową, jeżeli taka działa w naszej firmie.

Po drugie, umowy na czas nieokreślony bardzo podobają się bankom – pracując więc w ten sposób, łatwiej otrzymamy kredyt, co być może ma dla nas znaczenie.

Więcej o:
Komentarze (45)
Koniec z ciągłym przedłużeniem umów o pracę na trzy miesiące. Rewolucyjna zmiana
Zaloguj się
  • archieil

    Oceniono 8 razy 2

    Skoro mi na uczelnie potrafili dać 4. umowę na czas określony...

    to o czym my mówimy?

    zawsze jest strona, która da się wydymać nawet jeśli ma gwarancje rządowe.

    wystarczy spojrzeć na żółtków.

    mają urlop gwarantowany zatrudnieniem i boją się dupy ruszyć pomijając, że nie mają gdzie bo wszędzie wokół takie same żółtki jak oni sami.

  • bartoszcze

    Oceniono 3 razy 1

    Ja przypomnę - bo z tekstu może wynikać że to rewolucja albo coś - że zasada "trzecia umowa na czas określony to umowa na czas nieokreślony" to obowiązywała od 2002 roku. Tyle że między umowami nie mogło być przerwy dłużej niż miesiąc i nie było ograniczenia długości zatrudnienia.

    A od zasady "trzy umowy i 33 miesiące" jest cały szereg wyjątków.

  • jael53

    Oceniono 5 razy 1

    I ten przepis, jak wszystkie inne, zacznie się obchodzić wielkim łukiem. Nie tylko w małych firmach, ale wszędzie - zaczynając od jednostek państwowych.

  • maniu1963

    Oceniono 9 razy 1

    Kodeks pracy już dawno powinien być zmodyfikowany,ale lobby przedsiębiorców do tego nie dopuści. Argumentem jest to,że za duże obciążenia i takie tam dyrdymały .Jeżeli się nie opłaca to wypad z rynku przyjdzie taki któremu się opłaci. Ale nasi "biznesmyni" w dekadzię chcą być milionerami. A robole za najniższą. Polskie piekiełko.

  • dyskootantka

    0

    Nasze wszystkie kolejne rządy martwiły się tylko o pracodawców, nigdy o pracujących. Bo trzeba "wspierać biznes" - tak to się oficjalnie nazywa. I w ten sposób biznes mamy bylejaki, wciąż wspierany w jego bylejakości. Dlatego też ludzie, którzy znają swoją wartość, wyjeżdżają gdzie tylko się da - do krajów, w których wspierany jest nie tylko biznes, ale też pracownik. Do krajów, w których związki zawodowe nie zajmują się kadzeniem partii rządzącej i pokazywaniem z politykami a następnie kandydowaniem na stanowiska polityczne, jak pan Śniadek, czy Duda. W tych krajach pracodawca przestrzega prawa pracy, bo jego złamanie może go kosztować likwidację firmy. Tam gospodarka lepiej funkcjonuje, bo ten niewspierany byle jaki biznes dawno przestał istnieć, a że gospodarka nie znosi pustki, w jego miejsce powstały firmy umiejące działać z respektem dla prawa pracy.

  • ppo

    Oceniono 2 razy 0

    Nigdy nie dopuszczam do sytuacji, żeby mieć 3 miesięczne wypowiedzenie, bo to jest uziemienie się w robocie. Często dostaję propozycje, zmieniam pracę na lepszą (w tym roku już 2 razy). Najdłużej w jednym miejscu pracowałem 2 lata. Umowę na czas nieokreślony miałem raz w życiu, przez ok pół roku. Rozwiązałem ją przez wypowiedzenie z mojej strony (szczęśliwie tylko miesiąc, bo to zależy od stażu w firmie a nie od rodzaju umowy). Dla mnie taka umowa i długi okres wypowiedzenia nie ma żadnych zalet.

  • 2kotunia1

    0

    a czy dotyczy to także tzw. umów "na zastępstwo?

  • q-ku

    Oceniono 2 razy 0

    czyli pracownicy na umowach czasowych będą szybciej zwalniani i już nie zatrudniani więcej

  • pompompom

    Oceniono 2 razy 0

    A firma zmieni nazwę z B na BB rozwiąże umowę i ponownie zatrudni w rzekomo nowej spółce. Praca ta sama, miejsce pracy dokładnie to samo (nawet biurko to samo), a umowy na czas nieokreślony jak nie było tak nie będzie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX