Najlepiej zarabiający zapłacą wyższy ZUS? Do sprawy wraca TK

Przygotowane przez rząd przepisy mają znieść limit rocznego przychodu 30 przeciętnych pensji, który zwalnia z opłacania składek emerytalnych i rentowych. Nowelizację rządowej ustawy do Trybunału Konstytucyjnego skierował jednak prezydent. Trybunał Konstytucyjny odroczył do jutra do godziny 10.00 ogłoszenie wyroku w tej sprawie.

Brak dialogu

Zastrzeżenia prezydenta dotyczą dochowania standardów procesu legislacyjnego, m.in. niewłaściwego trybu zaopiniowania ustawy przez Radę Dialogu Społecznego, związki zawodowe i organizacje pracodawców. Trybunał przed dwoma tygodniami wysłuchał stron postępowania.

Według prezydenckiej minister Anny Surówki-Pasek, rząd przygotowując projekt, który ma silny wpływ na dochody państwa powinien był zasięgnąć opinii uprawnionych związków i organizacji pracodawców. Tymczasem, jak mówiła, jedyne, co uzyskały związki zawodowe i pracodawcy, była możliwość 3 - minutowego odniesienia się do projektu podczas prac komisji sejmowej po pierwszym czytaniu. Trudno więc uznać, że ustawa została uchwalona w przewidzianym ustawowym trybie - podkreślała minister Surówka-Pasek.

Andrzeja Stankowski z Prokuratury Krajowej stwierdził natomiast, że mimo braku opinii Rady Dialogu Społecznego, nie można mówić o braku dialogu społecznego w tej sprawie. W momencie kiedy doszło do merytorycznego procedowania nad projektem, posłowie już dysponowali opiniami wszystkich trzech stron dialogu.

PiS broni przepisów

Poseł Marek Ast (PiS) mówił natomiast, że naruszenia proceduralne, które nastąpiły w trakcie prac legislacyjnych nad nowelizacją ustawy nie są na tyle istotne, by powodować niekonstytucyjność tego aktu prawnego. Okres do zgłoszenia ewentualnych propozycji czy opinii był według posła wystarczająco długi i niektóre z organizacji związkowych zdążyły to stanowisko wyrazić.

Podczas rozprawy i zadawania pytań stronom postępowania przez poszczególnych sędziów, pojawiła się także kwestia prawidłowości głosowania nad nowelizacją w Senacie. Chodzi o to, czy było kworum, w sytuacji, gdy część senatorów - choć obecna na sali - nie zagłosowała. Poseł Ast tłumaczył, że choć głosowało 48 senatorów, to na sali obecnych było 73, czyli zgodnie z przepisami ustawę przyjęto w obecności połowy senatorów.

 

Pracodawcy alarmują

Pracodawcy ostrzegają, że nowe przepisy wprowadzą koszty po stronie pracowników. Zniesienie limitu ma przynieść w przyszłym roku ponad 5 mld zł. - O tyle zmniejszą się wynagrodzenia netto pracowników o wysokich kwalifikacjach lub wzrosną koszty przedsiębiorstw ich zatrudniających - pisze w swoim komunikacie Konfederacja Lewiatan.

Zbliża się koniec roku, a przedsiębiorcy nie wiedzą, czy od nowego roku wejdzie w życie ustawa, która zwiększy koszty prowadzonej przez nich działalności gospodarczej. To nie buduje zaufania. Podobnie rzecz się ma z ustawą wprowadzającą 12 listopada wolny dzień. To jakiś żart z prawa, społeczeństwa, nie wspominając już o przedsiębiorcach. Z jednej strony mamy Konstytucję Biznesu, z pięknymi zapisami, z drugiej zaś codzienną legislacyjną rzeczywistość, która ma się nijak do uchwalonego wcześniej prawa

- mówi Henryka Bochniarz, prezydent Konfederacji Lewiatan.

Kogo to dotyczy?


Dziś, roczna podstawa wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe nie może być wyższa od kwoty odpowiadającej 30-krotności prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce na dany rok. W 2018 roku to ponad 130 tys.zł brutto.

Osoby najlepiej zarabiające po przekroczeniu progu przestają płacić składki, ale jednocześnie muszą się liczyć z niższą emeryturą w przyszłości. We wtorek Trybunał Konstytucyjny, na wniosek prezydenta zdecyduje, czy składki będą mogły być pobierane - tak jak chce rząd - niezależnie od wysokości wynagrodzenia. 

Rząd planował znieść to ograniczenie już w styczniu 2018 roku, a nowe przepisy miały objąć 350 tys. najlepiej zarabiających podatników. Roczne wpływy do budżetu państwa wyniosłyby według wyliczeń Ministerstwa Finansów ponad 5 mld złotych. 

Gdzie jest bilion Kaczyńskiego? Minister Kowalczyk: My się precyzyjnie z tego rozliczymy

Więcej o:
Komentarze (37)
Najlepiej zarabiający zapłacą wyższy ZUS? Dziś do sprawy wraca TK
Zaloguj się
  • markusj77

    Oceniono 21 razy 21

    A policjanci dostaną wysokie emerytury po 15 latach pracy. A inni będą płacić super wysoki ZUS i nic z tego nie dostaną, bo nie wierzę, że kt oś dostanie np. 20 tys. emerytury.
    Złodziejski kraj dla pracowitych i wykształconych ludzi - trzeba zostać oszustem lub policjantem/politykiem - wtedy jest fajnie :)

  • aktyntasza

    Oceniono 18 razy 18

    Zamiast likwidować przywileje emerytalne to jeszcze dodają przywilejów policjantom, wcześniejsze emerytury górnicze i wysokie emerytury sędziowskie ... a reszta społeczeństwa musi na tych darmozjadów ciężko pracować.

  • mlemon23

    Oceniono 18 razy 14

    Nie piszcie najlepiej zarabiający !!! To bzdura! To są ludzie na umowach o pracę, którzy muszą być na nich zatrudnieni w różnych korporacjach. Muszą, bo korporacja zatrudnia prezesa na kontrakt i ten płaci 19% podatku, ale nie może zatrudnić 1000 osób na umowy zlecenie na 19% podatku. Są to wysokiej klasy specjaliści, ale to nie są najlepiej zarabiąjący ludzie w Polsce.
    Najlepiej zarabiają prezesi - na kontraktach - podatek 19%, prawnicy, lekarze, biznesmeni duzi i mali, bo oni też płacą 19%., itd, itd.
    W tytule to nie jest grupa najlepiej zarabiających, bo oni nie jeżdżą samochodami luksusowymi i autami klasy premium, bo ich na to nie stać. To są ludzie, którzy z racji swojej wiedzy muszą zarabiać więcej niż przeciętni, ale z racji firmy w której pracują nie mogą uciec w podatek 19%, tak jak to może zrobić 99% społeczeństwa.
    Ci niby "bogaci" to 300 tys. osób, które jako jedyne płacą najwyższe podatki w tym kraju.
    Te 300 tys. osób to tylko dowód na to, że za wiedzę w tym kraju ludzie są karani. Bo chcą pracować jako wysokowykwalifikowani pracownicy w większych firmach i się rozwijać i kształcić dalej i za to są przez rząd łupieni.
    Może w końcu ktoś w gazecie napisze, że te 300 tys. osób też w końcu powinno płacić 19% podatku - tak jak pozostałe 99% społeczeństwa w tym biznesmani, milionerzy, miliarderzy, lekarze, prawnicy, właściciele małych i większych biznesów i cała grupa bardziej i mniej wykwalifikowanych rzemieślników.
    Przestańcie w końcu pisać takie nieprezycyjne bzdury o najlepiej zarabiających. Przecież pod to podchodzi osoba o dochodzie 12 tys. zł brutto, która na rękę dostaje 8 100 średnio, bo w 3 kwartale wejdzie w wyższy próg i (ZUS - jeżeli przepchną w końcu te durne zapisy) i z tego ma wyżywić rodzinę, dzieci, pojechać na wakacje. Przecież taka osoba nie jeździ porsche, audi czy bmw, bo jej na to nie stać. Drogimi samochodami jeżdżą Ci co płacą 19% podatku i mniej. Więc niech ktoś się w końcu na tym zastanowi i może zacznie pisać z sensem.

  • darek655

    Oceniono 16 razy 14

    Wyroki niby prezes ,niby TK nie maja mocy prawnej.Jest to spotkanie przy kawusi i prywatna opinia kolesi od koryta.

  • gapcio2010

    Oceniono 14 razy 12

    Przecież ktoś musi sfinansować te debilizmy z "plusem" i nagrody dla tych u żłoba, prawda ?

  • rattus-rattus

    Oceniono 11 razy 11

    Emerytura „mundurowa” - kilka - kilkanaście tysięcy złotych (rekordzista pobiera ponad dwadzieścia tysięcy);
    Emerytura „cywilna” - 2000-2500 złotych;
    Wydaje się że powinno być na odwrót - zamiast zwiększać podatki dla lepiej zarabiajacych wystarczy sprowadzić do „normalnego” poziomu emerytury resortowe - oszczędności będą nawet większe.

  • ssaassaa

    Oceniono 15 razy 11

    W związku z gaszeniem pożaru w KNF mgr Przyłębskiej ciężko będzie się dziś dodzwonić w wiadome miejsce celem zasięgnięcia informacji dodatkowych i w związku z czym przełoży decyzję na 29 listopada. Mark my words:)

  • polak66maly

    Oceniono 5 razy 5

    spotkaja sie przy kawie i ciasteczkach?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX