Theresa May o migrantach po brexicie: "Obywatel Unii nie wskoczy w kolejkę przed inżyniera z Sydney"

Robert Kędzierski
Theresa May, premier Wielkiej Brytanii, podczas konferencji Konfederacji Brytyjskiego Przemysłu broniła swojej wizji tego, jak ma wyglądać brexit. Twierdziła, że skończy się uprzywilejowywanie migrantów z UE, w tym Polaków. Zmian ma być więcej.

Theresa May, premier Wielkiej Brytanii, przemówiła podczas konferencji Konfederacji Brytyjskiego Przemysłu. W swoim wystąpieniu broniła wywalczonych przez jej rząd warunków brexitu i jeszcze raz podkreśliła na czym ma on polegać w praktyce. 

Zmiana na rynku pracy uderzy w Polaków

Jedną z najważniejszych zmian, jaką przyniesie brexit, ma być zmiana podejścia do migrantów wynikająca z zakończenia polityki swobodnego przepływu osób. 

Nie będzie więcej przypadków, w których obywatel Unii Europejskiej, bez względu na swoje umiejętności i doświadczenie, jakie ma do zaoferowania, wskoczy w kolejkę przed inżyniera z Sydney czy programistę z Delhi

- stwierdziła mając na myśli "kolejkę do imigracji". 

Czytaj też: Brexit zmienia plany Polaków. Już tylko 3 proc. rozważa emigrację do Wielkiej Brytanii

Zamiast systemu opartego na tym, skąd pochodzi dana osoba zbudujemy system oparty na analizie talentu, umiejętności, jakie pracownik ma do zaoferowania.

- doprecyzowała. Wyjaśniła, że pracownicy o dużych kwalifikacjach będą mogli starać się o zatrudnienie w Wielkiej Brytanii bez względu na to, z jakiego kraju pochodzą.

W swoim wystąpieniu zapowiedziała też ułatwienia w wymianie turystycznej dla krajów takich jak USA, Japonia, Australia, Nowa Zelandia i Kanada. 

Czytaj też: Co zmieni brexit dla Polaków i naszych firm. 5 najważniejszych zapisów wynegocjowanej umowy

Brexit ma być impulsem głębokich zmian

May zapowiedziała też, że brexit będzie "katalizatorem daleko idących zmian gospodarczych i społecznych" oraz "umożliwi uruchomienie radykalnego programu inwestycji w infrastrukturę i edukację".

Koniec jurysdykcji Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości

Po okresie przejściowym Wielka Brytania ma też, jak podkreślała pani premier, uwolnić się od jurysdykcji Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. Ma to pozwolić na całkowicie niezależne stanowienie prawa i sprawniejsze prawodawstwo. 

Theresa May podkreśliła też, że dzięki brexitowi Wielka Brytania lepiej będzie kontrolować granice, stworzy lepszy system ochrony zdrowia i pozwoli "osiągnąć dobrobyt pracujących rodzin".

Coraz bliżej formalnego Brexitu

Do "rozwodu" Unii Europejskiej i Wielkiej Brytanii ma dojść w marcu przyszłego roku. Jego ostateczne warunki muszą zostać potwierdzone do końca grudnia. Inaczej dojdzie to tzw. "twardego brexitu" czyli zerwania relacji bez ustalenia warunków przejściowych. 

Do zawarcia porozumienia jest jednak coraz bliżej. W środę Komisja Europejska opublikowała 585-stronicową wersję roboczą umowy wyjścia Zjednoczonego Królestwa z Unii Europejskiej oraz stanowiącą załącznik do niej 15-stronicową deklarację polityczną o przyszłości relacji między obiema stronami.

Źródło: express.co.uk

Więcej o:
Komentarze (176)
Brexit. Theresa May o migrantach: "Obywatel Unii nie wskoczy w kolejkę przed inżyniera z Sydney"
Zaloguj się
  • Vojtěch Július

    Oceniono 59 razy 49

    Frankfurt nad Menem piszczy z radości witając falę przenoszących się z Londynu instytucji finansowych.
    A May jest taką samą idiotką jak Szydło: kto wam bronił inwestycji w szkolnictwp i służbę zdrpwia? Bruksela? Za Polakami jeszcze zatęksnicie jak kran przyjdzie naprawiać obustronnie leworęczny Hindus.

  • pamejudd

    Oceniono 48 razy 44

    Pani May zapomniała, ze UK otworzyła granice nie dla "inżynierów" tylko właśnie dla niewykwalifikowanej siły roboczej.

    Co za tępa dzida...

  • jagi.pk

    Oceniono 36 razy 36

    Wszystko pięknie, tylko co przynależność do UE miała wspólnego np. z kulejącą opieka zdrowotną i brakiem dobrobytu pracujących rodzin???
    Oj Ci populiści, potrafią tylko ględzić i burzyć, a nigdy nic nie zbudują.

  • Krzysztof T

    Oceniono 41 razy 33

    Coś Teresie się pokręciło. To Brytyjczycy emigrują do Australii a nie odwrotnie. Inżyniera z Sydney raczej nie spotkamy w kolejce. Predzej bedzie to "lekarz" z Somalii albo "biznesmen" z Pakistanu z czterema żonami i tuzinem dzieciaków.

  • tergukjbvcfsyrt8y9joikl

    Oceniono 31 razy 31

    Mam nadzieję, że to będzie działać w obie strony i obywatele Zjednoczonego Królestwa będą musieli występować o wizy, żeby wjechać do krajów UE i płacić cła za wysyłanie swoich towarów na kontynent.

  • alien999

    Oceniono 21 razy 19

    Pierwszeństwo od ponad 30 lat ma łączenie rodzin z Pakistanu, Indii, Nigerii - sprowadzanie mężów i żon z tych państw. Polacy i inni wschodni europejczycy od wejścia do UE - i otwarcia rynku stanowią ok 1/4 imigrantów a nawet 1/5 całości. Od 2004 roku do UK przybyło ok 7 milionów imigrantów, a nawet 8 milionów

  • oyesu

    Oceniono 18 razy 18

    Inzynierowie z UK pchaja sie do Sydney jak moga nie odwrotnie
    Gdyby mogli to cale Zjednoczone Krolestwo z przyjemnoscia wyemigrowaloby na antypody

  • facio60

    Oceniono 25 razy 17

    No dobrze, o tych co chcą pracować to już wiemy. A co z całą masą inżynierów i fizyków czekających w Dunkierce czy Calais?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX