Porty Lotnicze nie przedłużyły części umów. Związkowcy chcą gwarancji zatrudnienia i nagród

Związkowcy alarmują, że części pracowników Państwowych Portów Lotniczych nie przedłużono umów. "Prezes się obraził" - twierdzą. Tym, z którymi nie podpisano nowych umów szef portów radzi: "Mogą aplikować na inne stanowiska."

Niektórzy pracownicy Państwowych Portów Lotniczych nie otrzymali nowych umów - alarmują związkowcy pracujący na lotnisku Chopina. Chodzić ma o 50 osób. 

Nowe umowy zawarte z pracownikami musiałyby być już podpisane na czas nieokreślony. Wymagają tego zmiany w prawie.

Czytaj też: Ważna zmiana w prawie pracy od listopada. Część osób dostanie umowy na czas nieokreślony

Piotr Szumlewicz z OPZZ na antenie radia TOK FM stwierdził, że pracownicy "o decyzji dowiedzieli się niemal z dnia na dzień", a prezes portów dialog z pracownikami ma opierać "na zwolnieniach i straszeniu".

Konflikt pomiędzy związkowcami a zarządem PPL miał zaostrzyć się, kiedy ci pierwsi weszli w spór zbiorowy z pracodawcą. Doszło do tego w połowie miesiąca.

Według informacji, które do mnie dotarły, umów nie przedłużono, ponieważ prezes Mariusz Szpikowski obraził się na pracowników

- wyjaśnił Szumlewicz w rozmowie z TOK FM. 

Brak przedłużenia umów skomentował też przedstawiciel innego związku. 

Firma robi to w momencie, gdy brakuje rąk do pracy i jednocześnie wycina kolejne obszary działalności, w tym zespół dyżurnych terminali składający się z 15 osób czy obsługi wjazdu, kolejne 15 osób. Likwiduje też dział ochrony środowiska. Łącznie będzie o ok. 100 osób mniej

- stwierdził  Marek Żuk, przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników Lotnictwa Cywilnego w rozmowie z Pulsem Biznesu. 

Z kolei Mariusz Szpikowski, prezes PPL cytowany przez portal twierdzi, że "pracownicy, z którymi nie przedłużono umów, mogą aplikować na inne stanowiska."

Czego chcą związkowcy?

Pracownicy żądają, by Porty zagwarantowały im zatrudnienie, a wszelkie zwolnienia chcą zatwierdzać. Chcą też wypłaty nagród w wysokości 10 proc. wynagrodzenia. W przeciwnym razie zwolnieni mieliby otrzymać oprawy w wysokości nawet 36-krotności wynagrodzenia. 

Władze Portów twierdzą, że skoro związkowcy chcą gwarancji odpraw to środki na wypłatę nagród muszą zostać wstrzymane. Tłumaczą też, że w zeszłym roku pracownicy otrzymali zarówno premie jak i tzw. "trzynastki". 

W tej chwili nie ma informacji o tym, że pracownicy PPL zamierzają rozpocząć strajk.  

**

Więcej o:
Komentarze (11)
Porty Lotnicze PPL w sporze zbiorowym. Związkowcy chcą gwarancji zatrudnienia i nagród
Zaloguj się
  • Wladek Stajewski

    Oceniono 2 razy 2

    Po prostu wyrzucic ich, nikt szkodnikow w zadnej firmie nie potrzebuje, a nie rozumiem dlaczego mieli by to robic. Coz, nie ogladac sie na innych i isc do przodu.

  • Oceniono 1 raz 1

    Związki PPL poparły nielegalny strajk PLL LOT, który doprowadził do strat i udręki pasażerów koczujących na lotniskach. Jak dla mnie powinni im wszystko pozabierać!

  • lukturko

    Oceniono 1 raz 1

    Kolejne (po prezesie LOT) panisko na państwowych włościach. Kolejny prezes, który chce wykazywać jako swoje osiągnięcie "zyski", jakimi są kwoty nieodprowadzanych do skarbu państwa i ZUS składek. Oczywiście nie cofnie się o krok. Będzie walczył z pracownikami tak długo, aż z firmy kamień na kamieniu zostanie. Jak prezes LOT, który sprawę strajku mógł zamknąć w jego przeddzień, przywracając do pracy zwolnioną bezprawnie (tak orzekła Państwowa Inspekcja Pracy) szefową związku. Przywrócił ją do pracy po 15 dniach strajku, odnotowując na koncie firmy straty wysokości 15 mln. złotych, spowodowane głupim uporem i osobistymi ambicjami. Nie ustąpić o krok, to motto aktualnych władców Polski. A nawet jak w końcu ustąpią, to twierdzą, że to był tylko krok w bok! Polski żal !!!

  • krusejder

    Oceniono 3 razy 1

    Strajk był zwykłym żartem. Ci ludzie zarabiali bardzo dobre pieniąze, lepsze od znacznej większości Polaków, a dalej było im mało. Takich należy od razu zwalniać - dla pokazu. Działali na szkodę firmy, a takich nikt nie potrzebuje.

  • nioma

    Oceniono 3 razy 1

    Czegoś nie rozumiem: związkowcy doprowadzili do ogromnych strat, do pogorszenia opinii o LOT wśród klientów, a teraz żądają gwarancji nagród? Za co niby te nagrody? Tak po prostu z okólnika?

  • Maria Karamańska

    0

    I bardzo dobrze, że nie przedłużyły! Nie zasługują na pracę w firmie, którą narażają na straty!

  • Jan Ciemierzycki

    0

    Wystarczy, że PLL LOT i PPL przynoszą zyski i już to przeszkadza szczekaczom z PO i strajkującym, którzy nie mieli prawa do swoich roszczeń.

  • kornel1987

    Oceniono 2 razy -2

    Związkowcy chcą.... Najpierw doprowadzają do ogromnych strat teraz znowu tylko chcą. Żadnej logiki i konsekwencji. Trzeba było myśleć zanim zaczęli działać na szkodę firmy!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX