Zaskakujące dane GUS. Wszystko drożeje? Przesadzasz! Wzrost cen najniższy od dwóch lat

Jak wynika z tzw. szybkiego szacunku Głównego Urzędu Statystycznego, ceny w Polsce wzrosły przez ostatni rok zaledwie o 1,2 proc. "Zaledwie", bo listopadowy odczyt inflacji rok do roku jest najniższy od dwóch lat.

Ostatnio tak niski wzrost cen w stosunku rok do roku mieliśmy w grudniu 2016 r. Wówczas inflacja wyniosła 0,8 proc. 

W listopadzie br., jak wynika z danych GUS, wskaźnik wzrostu cen wyniósł 1,2 proc. rok do roku, a w porównaniu z danymi sprzed miesiąca - nie zmienił się. 

.. źródło: GUS

Jak wskazuje GUS, w ciągu ostatniego roku żywność i napoje bezalkoholowe zdrożały o 0,7 proc., a w porównaniu z październikiem br. staniały o 0,1 proc. Najmocniej w ciągu roku w górę poszły ceny paliw - o 10,5 proc. Miesiąc do miesiąca zanotowano tu natomiast wzrost o 0,7 proc.

.. źródło: GUS

Skąd tak zaskakujące dane?

Listopadowy odczyt inflacji zaskoczył ekonomistów. Rynkowy konsensus wynosił 1,5 proc., a najniższa prognoza rynkowa 1,4 proc.

Ekonomiści ING Banku Śląskiego zwracają uwagę m.in. na spowolnienie dynamiki cen żywności do 0,7 proc. w listopadzie vs. 1,8 proc. w październiku. To odjęło w ich opinii około 0,3 p. proc. z głównego wskaźnika. "W listopadzie najprawdopodobniej nastąpił także mniejszy od naszych założeń wzrost cen ogrzewania" - komentują analitycy ING.

Według analityków mBanku, niska inflacja mogła być efektem działania jednorazowego czynnika, np. nowej listy leków refundowanych.

Szacujemy, że inflacja bazowa mogła spowolnić do 0,7 proc. r/r a więc skok był dość gwałtowny z październikowego 0,9 proc. Obstawiamy, że w grę wchodzi czynnik jednorazowy - najprawdopodobniej w kategorii zdrowie (nowa lista leków refundowanych) lub łączność

- czytamy w analizie mBanku.

Z kolei Monika Kurtek, Główny Ekonomista Banku Pocztowego, zwraca uwagę na wysoką bazę odniesienia dla inflacji w listopadzie.

Niski poziom inflacji w listopadzie br. to efekt m.in. spadku cen żywności (0,1 proc. m/m), ale z cała pewnością także wynik bardzo wysokiej bazy odniesienia z listopada poprzedniego roku. Inflacja osiągnęła wówczas swój roczny szczyt, tj. 2,5 proc. r/r.

- wskazuje Kurtek.

Co z podwyżkami stóp?

Listopadowe dane o inflacji dają trochę "spokoju" prezesowi Narodowego Banku Polskiego i tym członkom Rady Polityki Pieniężnej, którzy wstrzymują się przed rychłym podnoszeniem stóp procentowych w Polsce. Na razie ogólny przekaz z RPP jest taki, że stopy nawet i w całym 2019 r. mogą nie wzrosnąć.

Ale pojawiają się i odmienne głosy. Na listopadowym posiedzeniu RPP wniosek o podwyżkę stóp pojawił się pierwszy raz od 2012 r., ale został odrzucony. Kilka dni temu w wywiadzie dla PAP Kamil Zubelewicz, jeden z członków Rady Polityki Pieniężnej, mówił, że "jest przekonany, że ewentualne decyzje Rady w kwestii podwyżek stóp procentowych będą spóźnione". - Tylko nieufność wobec przedstawianych Radzie prognoz może usprawiedliwiać utrzymywanie stóp na niezmienionym poziomie - mówił Zubelewicz.

Z najnowszej projekcji NBP wynika, że w przyszłym roku ceny mają wzrosnąć aż o 3,2 proc. Co więcej, jeszcze do niedawna projekcja wskazywała na 2,7 proc., ale została zrewidowana. Wątpliwości co do tak wysokiej projekcji mają analitycy ING Banku Śląskiego. Zwracają uwagę m.in. na spadające ceny paliw oraz na propozycje rekompensat rządowych, które mogą obniżyć wzrost cen energii dla gospodarstw domowych (a być może i niektórych firm). 

"Dzisiejsze wstępne dane o listopadowej inflacji przebijają narrację o szybkich podwyżkach stóp osinowym kołkiem" - komentuje Jakub Borowski, główny ekonomista banku Credit Agricole.

Więcej o:
Komentarze (27)
Zaskakujące dane GUS. Wszystko drożeje? Przesadzasz! Wzrost cen najniższy od dwóch lat
Zaloguj się
  • bombadilwlocie

    Oceniono 18 razy 12

    Dane jak z PRLu.
    Podrożały - jajka, masło, chleb, energia elektryczna.
    Potaniały - tory kolejowe, latarki elektryczne, brukiew i pokrowce na czołgi.

  • ja.szela

    Oceniono 7 razy 7

    GUS łrze jak bura suka. Jakoś we wrześniu pokazali dane o wzroście cen w budownictwie i wyszło im kilku procentowy wzrost w ciągu roku (8/2017 do 8/2018). Mi w pół roku wyceny poszły o 20% i to nie u jednego wykonawcy ale kilku. Umówili się z Galpińskim na jakiś poziom inflacji i taki będzie i w tym i w przyszłym roku.

  • paseo

    Oceniono 5 razy 5

    GUS tak samo jak CBOS ,już przecież przejęty,wiec coz się tu dziwic.Przeciez to jest kompletnie neispojne.PKB im rosnie ponad 5 % ale żeby roslo,ludzie musz akupowac a firmy produkować.Jesli wiec ceny spadają,to znaczy,ze spada konsumpcja i ludzie mneij kupuja.Skad wiec ten cudowny wzrost PKB ??

  • zbysio47

    Oceniono 10 razy 4

    Pokrowce na czolgi ,,,, piekne

  • martazmijka

    Oceniono 3 razy 3

    Jak to jest, że jak ja ide do sklepu to jakoś się to nie pokrywa danymi z GUS. Przecież wszystko jest dużo droższe.

  • dyskootantka

    Oceniono 3 razy 3

    Masło potaniało? Chleb? Benzyna? Chyba lokomotywy i podkłady kolejowe.

  • pierwsze_all

    Oceniono 3 razy 3

    No pewnie. W Biedronce był najtańszy chleb 1,49 500g i tak "potaniał", że w ogóle zniknął z oferty, jest "inny", za 1,99 zł 550 g - no co, przecież większy. Coś takiego jak policzyć w podobnych przypadkach ile tak naprawdę wynosi PODWYŻKA jest poza zasięgiem "fachowców" z GUS-u, którzy do takich niuansów już nie mają narzędzi. To samo z żarówkami (nie ma najtańszych za złotówkę, są "energooszczędne" za 7-8 zł, działające tak samo krótko i zużywające prąd o wartości rzędu kilku groszy mniej na miesiąc, a po podwyżkach prądu ani tych groszy już nie ma). To samo z mydełkami, papierem toaletowym, majtkami, skarpetkami i z wieloma innymi tego typu NAJTAŃSZYMI towarami - zastępowane są przez "lepsze" o cenie ani w ułamku nie uzasadniającej tej "lepszości".

  • 74polska

    Oceniono 2 razy 2

    Niech GUS poda gdzie robi zakupy, ja w sklepach zauważyłem drastyczne podwyżki.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX